Informacje

  • Wszystkie kilometry: 244087.04 km
  • Km w terenie: 5957.79 km (2.44%)
  • Czas na rowerze: 489d 16h 06m
  • Prędkość średnia: 20.77 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 25 września 2026 Kategoria !Dżindżer, Użytkowo

Po mieście WIedeń

  • DST 17.55km
  • Czas 00:55
  • VAVG 19.15km/h
  • VMAX 30.90km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • HRmax 122
  • HRavg 97
  • Kalorie 305kcal
  • Podjazdy 108m
  • Sprzęt Dżindżer
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 września 2026 Kategoria !Dżindżer, Użytkowo

Po mieście Wiedeń

W deszczyku do biu.
  • DST 16.42km
  • Czas 00:55
  • VAVG 17.91km/h
  • VMAX 32.80km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • HRmax 112
  • HRavg 86
  • Kalorie 223kcal
  • Podjazdy 97m
  • Sprzęt Dżindżer
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 września 2026 Kategoria !Colnago, .Favero, trening, Wycieczka

Happy minutes z podwójnym Exelbergiem

Na zjeździe z Wilhelminenbergu dwa autobusy i dźwig, na zjeździe z Schottenhofu wahadło, a na powrocie Neuwaldeggerstrasse tramwaj. Łącznie około 1 minuta do odjęcia. Czyli lepiej, ale wciąż bez szału. No i zimno! Na ostatnim zjeździe już założyłem kurtkę :/
  • DST 36.58km
  • Czas 01:26
  • VAVG 25.52km/h
  • VMAX 66.40km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • HRmax 166
  • HRavg 136
  • Kalorie 1052kcal
  • Podjazdy 867m
  • Sprzęt Colnago
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 września 2026 Kategoria !Dżindżer, Użytkowo

Po mieście Wiedeń

  • DST 11.18km
  • Czas 00:38
  • VAVG 17.65km/h
  • VMAX 32.60km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • HRmax 117
  • HRavg 93
  • Kalorie 214kcal
  • Podjazdy 124m
  • Sprzęt Dżindżer
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 września 2026 Kategoria !Cube, Wycieczka

Mauerbacher Trail Park od góry

i inne leśnie ścieżki, a nawet bezdroża ;)

  • DST 31.60km
  • Teren 16.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 13.94km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • HRmax 133
  • HRavg 102
  • Kalorie 799kcal
  • Podjazdy 737m
  • Sprzęt HyperCube
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 września 2026 Kategoria !Colnago, .Favero, Wycieczka

Transneulengbacher skwadraty

Piękna pogoda, słaby wiatr, przyjemna, niezbyt wymagająca trasa, przyzwoite samopoczucie. Fajnie :)



  • DST 118.12km
  • Czas 04:13
  • VAVG 28.01km/h
  • VMAX 56.30km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • HRmax 159
  • HRavg 131
  • Kalorie 2667kcal
  • Podjazdy 1214m
  • Sprzęt Colnago
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 września 2026 Kategoria !Dżindżer, Użytkowo

Po mieście Wiedeń

  • DST 12.65km
  • Czas 00:41
  • VAVG 18.51km/h
  • VMAX 30.30km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRmax 125
  • HRavg 96
  • Kalorie 237kcal
  • Podjazdy 96m
  • Sprzęt Dżindżer
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 września 2026 Kategoria !Flinta, .Favero, trening, Wycieczka

Happy minutes z podwójnym Exelbergiem

Jak wyszedłem z domu, to właśnie zaczynało padać. Nic wielkiego, ale szosa mokra, więc zjeżdżałem ostrożnie. Szacuję, że z półtorej minuty mnie to kosztowało. Ale ogólnie raczej jestem rozczarowany formą. Myślałem, że będzie lepiej. 
  • DST 36.78km
  • Czas 01:29
  • VAVG 24.80km/h
  • VMAX 67.30km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • HRmax 166
  • HRavg 136
  • Kalorie 1091kcal
  • Podjazdy 861m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 września 2026 Kategoria Użytkowo

Canyonem za Jubilaeumswarte na suszenie namiotu

W ramach rozładowywania baterii w Canyonie i jego testów zrobiłem 567 metrów podjazdów. I chociaż nie było to " za darmo" (szacuję, że ok 40% mocy pochodzi od jeźdżca), to jednak znacznie łatwiej niż na rowerze (momentami VAM przekraczał 1500 m/h), więc wpisuję zero.
  • DST 16.98km
  • Teren 1.50km
  • Czas 00:58
  • VAVG 17.57km/h
  • VMAX 44.80km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • HRmax 127
  • HRavg 89
  • Kalorie 246kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 września 2026 Kategoria !Flinta, .Favero, podsumowania, Wyprawa

Powrót z dworca i po mieście Wiedeń (plus podsumowanie)

Podsumowanie wyprawy Roam2Rome&Beyond 2026:

Dystans: 1744 km, średnio dziennie 83 km, średnio dziennie bez restów: 98 km. Słabizna.

Podjazdy: 20 558m, średnio dziennie 979 m, średnio dziennie bez restów: 1 175 m i średnio 1179 m/100 km. Słabizna straszna.

Bigi: jeden i to powtórzony (ale przynajmniej od drugiej strony :p). Ale nie ma się co dziwić, bo w Italii mam już wszystkie bigi zrobione i ta wyprawa miały inny motyw.

Motyw: zwiedzanie, oglądanie, napawanie się Italią - w każdym aspekcie. I tutaj owszem, nazwiedzałem się za wszystkie czasy, odwiedziłem mnóstwo interesujących, pięknych i wspaniałych miejsc. i równie wiele po prostu uroczych! Co w sumie oznaczało, że to oglądanie i te zachwyty (często piechotą) zajęły sporo czasu, więc nic dziwnego, że na jazdę było go tym razem mniej. Ale nie żałuję, bo raz, że to ITALIA i absolutnie wszystko jest tam wspaniałe (to znaczy wszystko oprócz nawierzchni i stylu jazdy kierowców :p) i warte bliższego poznania, a po wtóre byłem bez formy (trochę odpuściłem późną wiosnę i wczesne lato, a potem jeszcze pod koniec lipca złapałem kontuzję) i w górach zwyczajnie mógłbym nie dać rady, a przynajmniej bardzo się zajeżdżać.

Motyw poboczny: nowy rower. Wyprawa na Flincie (gravelowy Focus Atlas 6.9) wzbudziła mieszane uczucia. Rower jest wyraźnie szybszy od Surliera, ale też zauważalnie mniej wygodny. Poza tym jego przełożenia nie nadają się w góry! Kto to słyszał, żeby podjazd 13% był wyzwaniem?! A był, zwłaszcza jeśli wypadł pod koniec dnia. Więc wniosek taki, że na góry trza zmienić blaty z 46/30 na 42/26 albo nawet 40/24, o ile taki zestaw da się zdobyć. Co oczywiście wymusza przesunięcie przedniej przerzutki w dół. Natomiast sam fakt braku twardych przełożeń nie powinien być problemem - rzadko korzystałem z 46-11 i nie byłoby tragedii, gdybym go nie miał. Co do wygody, to na pewno muszę mieć lepszą owijkę, bo oryginalna jest cienka i dość szybko się poprzesuwała odsłaniając gołe aluminium kiery. Do siodła się w miarę przyzwyczaiłem, ale mimo ponoć bardzo sensownego kształtu demonem wygody to ono nie jest. Więc do rozważenia coś nowego w tym względzie No i pytanie, czy pozycja nie jest trochę za bardzo wyciągnięta. Znowu, pod koniec dnia często miałem takie wrażenie... No i pedały zatrzaskowe na wyprawie to chyba jednak nie dla mnie. Dość często brakowało mi możliwości zmiany pozycji na pedale, chociaż trochę, chociaż na chwilę. Moje rozcięgno fanem SPD niestety nie jest... No, ale chciałem pomiar mocy, to miałem. Szkoda, że akurat tym razem tej mocy miałem wyjątkowo mało i pomiar też nie zachwycił :p
Technicznie sprzęt bez zarzutu (poza owijką). Zwłaszcza hamulce mnie mile zaskoczyły, bo obawiałem się, że tarcze 160 mm na długie zjazdy z bagażem to będzie mało. Ale bez problemu dały radę.
Ograniczony bagaż sprawdził się dobrze. Niczego mi nie brakowało poza ewentualnie zapasem miejsca na trochę większe zakupy. Mogłem tego miejsca mieć więcej, gdybym nie wziął kurtki puchowej (nie użyłem ani razu) ani bluzy (użyłem raz), ale tu dochodzimy do kolejnego aspektu:

Pogoda: absolutny sztos. trzy tygodnie lampy i upału z jedną burzą przedostatniego dnia. Jak dla mnie zdecydowanie za gorąco, ale też musze przyznać, że miałem fart, bo przecież w Italii w sierpniu bywają długie deszczowe okresy i zimnawo. Więc chociaż ciężko było czasem wytrzymać, to jednak obiektywnie była to bardzo dobra pogoda.

Okoliczości: 
1. Żarcie nieco rozczarowało. To oczywiście trochę kwestia braku miejsca a trochę pogody, bo nawet jak coś pysznego kupiłem, to musiałem to błyskawicznie zjeść, bo nazajutrz już było popsute. Ale już jedzenie w knajpach powinno być sztos, a jakoś nie było. W życiu się tyle pizzy nie nażarłem, ale ani razu nie byłem zachwycony, a tylko 2-3 razy zadowolony (w tym w Rzymie). No, lazania w Pitigliano pyszna, to fakt.
2. Styl jazdy kierowców mnie wkurzał. Oni po prostu MUSZĄ mnie wyprzedzić, nawet jeśli doskonale widać, że za moment będą hamować. No i MUSZĄ przy tym hamowaniu zajechać mi drogę, mimo że nie mają żadnych szans się przecisnąć po prawej (w przeciwieństwie do mnie).
3. Jakość dróg: większość kiepskich, niektóre po prostu FATALNE i stosunkowo niewiele dobrych. Rację ma Wilk, że drogi w Italii się mocno popsuły. Szkoda.
4. Język: jestem mile zaskoczony, jak dobrze mi szło po włosku. Myślałem, że po takiej przerwie będzie dramat, a tymczasem dość płynnie się komunikowałem! Oczywiście to nie były głębokie konwersacje, a raczej dość krótkie rozmówki o codziennych sprawach, ale mimo to jestem bardzo zadowolony :)
5. Inne: Italia jest PIĘKNA! Wspaniała, cudowna, olśniewająca! Nic dziwnego, że sami Włosi nazywają swój kraj Il Bel Paese - w 200% na to zasługuje! Mimo punktów 1-3 powyżej bynajmniej się nie odkochałem. L'Italia mio amore!
  • DST 12.97km
  • Czas 00:40
  • VAVG 19.46km/h
  • VMAX 36.60km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • HRmax 136
  • HRavg 95
  • Kalorie 260kcal
  • Podjazdy 105m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl