Informacje

  • Wszystkie kilometry: 242495.63 km
  • Km w terenie: 5867.19 km (2.42%)
  • Czas na rowerze: 486d 15h 25m
  • Prędkość średnia: 20.76 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 11 września 2026 Kategoria !Flinta, .Favero, Wyprawa

Roam2Rome&Beyond, dz. 17

Jakoś lenia miałem rano i mimo że spod dachu, to start dopiero o 9:20. Wyszukałem sobie trasę, żeby na pewno nie było pod górę przez miasto i heja. Jeszcze piekarnia i zjeżdżam do głównej. Po kilku kilometrach jest. A tu zonk. Zakaz rowerów! A to jedyna droga :-/ Trudno, jadę. Szybko. Ale nie dość szybko. Po kilku kilometrach widzę pod kawiarnią auto carabinierów. Mijam, jadę, ale już czuję, że nie jest dopsz. Po chwili mnie doganiają i trąbią. Zjeżdżam. Gadamy.

Są bardzo mili, ale stanowczy. Nie mogę tu być, bo jest niebezpiecznie. Nie i już. To jak mam jechać do Castelmezzano? Nie ma innej drogi. Hmm, no nie ma. Dobra, to cię odeskortujemy do zjazdu, skąd już jest alternatywa. Do Trivigno. I faktycznie jechali za mną ponad 10 km, aż miałem dokąd zjechać! I nawet mandatu nie wlepili, tylko pomachali na pożegnanie! :-D 

Dalej już boczną. Najpierw wzdłuż głównej (tylko czesko), a potem już rzeźnicki podjazd. Poza jednym wyplaszczeniem ciągłe 12-13%! I tak prawie 600m pod górę. Sztos! 

Ale powiedzmy, że było warto, bo Castelmezzano położne niesamowicie! Dolomiti di Lucania w pełnej krasie! 



Postój, spacer, fotki, cola (tym razem już nie zero) i zjazd. A tu zonk, bo droga zamknięta. Powrót tą samą? Wykluczony. Po pierwsze sporo już zjechałem, w tym ze 25% po bruku. Po wtore, dalej znów nie ma alternatywy i musiałbym więcej jechać główną na zakazie. Trudno, zjeżdżam. 

Droga uszkodzona, ale przejezdna. Przypomina mi się wymarła dolina Roghudi w Calabrii. Jadę. Osuwisko, błoto, potrzaskany asfalt. Jadę. Kluczowe pytanie: czy któryś most nie jest zerwany... Jeszcze kilka kilometrów i docieram do większej drogi w dół. Uff, przebiłem się! 

Teraz lancz, zakładam lampki (tunele!) i w pedał na zakazaną krajówkę. Postanawiam przelecieć jak najszybciej, więc na odcinku 18 km robię średnią 36,5. Ale jest lekko w dół i z grubsza z wiatrem, więc to nie takie znów osiągnięcie. 

Na zjeździe staję w barze na colę, bo jest już 37 stopni. Teraz 150m podjazdu, a potem czechy. To jadę. Spoko jest, bo się chmurzy. Mocno chmurzy. Na szczycie zaczyna kropić. Na zjeździe zaczyna lać. Po chwili jest i burza. Ale wiatr nadal z grubsza w plecy, a temperatura spadła do 22, więc jedzie się FANTASTYCZNIE! :-D 

Przelatuję w deszczu ok 20 km, po czym staję na przystanku i oceniam sytuację. Miałem spać w Laterza, ale booking, który wyszukałem, znikł. Dzik jest możliwy, ale straszne odludzie i nie widzę, skąd miałbym wziąć wodę. Znajduję inny booking, trochę wcześniej, ale się nada. I cena swietna, 38! Rezerwuję i jadę. Zostalo ok 25 km. 





Po drodze nadal wielkie puste przestrzenie. Pagórkowato i niby rolniczo, ale ludzi zero. I wody też. Mijam wprawdzie spore jezioro, ale nie ma dostępu, a woda raczej nie jest pitna. Więc chyba dobrze, że wziąłem kwaterę. Po drodze znów kropi, więc fajnie się jedzie. Zaledwie 27 stopni, przyjemnie :-) 

Na koniec jest agriturismo. W środku niczego i... w obronnym dworze z XVI wieku! Czad! :-D 
W pokoju wprawdzie gorąco, ale za takie wnętrza i zewnętrza chyba warto się przemęczyć ;-) 









Wreszcie fajny dzień! :-) 
  • DST 119.81km
  • Teren 1.00km
  • Czas 05:07
  • VAVG 23.42km/h
  • VMAX 56.40km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • HRmax 141
  • HRavg 108
  • Kalorie 2339kcal
  • Podjazdy 1184m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl