Informacje

  • Wszystkie kilometry: 206602.15 km
  • Km w terenie: 5117.90 km (2.48%)
  • Czas na rowerze: 413d 03h 41m
  • Prędkość średnia: 20.84 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

AdB

Dystans całkowity:15231.51 km (w terenie 296.55 km; 1.95%)
Czas w ruchu:871:26
Średnia prędkość:17.48 km/h
Maksymalna prędkość:78.01 km/h
Suma podjazdów:197516 m
Liczba aktywności:284
Średnio na aktywność:53.63 km i 3h 04m
Więcej statystyk
Środa, 15 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici do Bici, dz. 342, ostatki (na razie)

Po miastach Kraków (z lotniska na dworzec) i Łódź (z dworca do domu). Nawet sprawnie nam poszło składanie rowerów - poniżej godziny! A to wszystko dzięki temu, że przestaliśmy wierzyć w mit, że trzeba spuszczać powietrze z kół. Bujda na resorach, a porzucenie jej oszczędza z pół godziny (przy dwóch rowerach i jednej pompce) i mnóstwo wysiłku :)
  • DST 23.44km
  • Czas 01:11
  • VAVG 19.81km/h
  • VMAX 42.12km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Podjazdy 78m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 341 (09), koło podbiegunowe! :)

Rano z kempingu Krokstrand na biga Saltfjellet i z powrotem. Na szczycie przypada równoleżnik 66 st. i 33 min, więc obowiązkowe fotki pod Arctic Circle Center :)



A jeszcze szczęśliwie spotkałem grupkę motocyklistów ze słonecznej Italii, więc sobie troszkę pogadałem :)

Później pakowanie, w tym owijanie rowerów folią bąbelkową i dalej już autem do Bodo. Po drodze jeszcze słynne wiry Saltstrummen - robi to niesamowite wrażenie, gdy morska woda tak szybko zasuwa i wygląda jak rzeka, tylko płynąca pod górę:)
  • DST 38.63km
  • Teren 0.40km
  • Czas 01:41
  • VAVG 22.95km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 441m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 13 sierpnia 2018 Kategoria AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 340 (08), przedostatni

BIG Umskardet z Mo i Rana i potem z powrotem. Zimno, siąpiło, nieprzyjemnie i daleko. Strasznie daleko. Żeby jeden big miał taki dystans...?
  • DST 50.34km
  • Czas 02:11
  • VAVG 23.06km/h
  • VMAX 48.60km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 697m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 12 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 3398 (07)

Dziś tylko jeden big - Stekenjokk. Ostatni po szwedzkiej stronie. łatwy, długi i nudny. No i zimno i silny przenikający wiatr. Taka pogoda bywa w listopadzie w Polsce, jak jest akurat mniej fajnie. Słabo.
Śpimy już w Norwegii, na kempingu w Namsskogan. Wzięlismy hyttę, bo naprawdę coraz paskudniej jest na zewnątrz, mimo że nawet nie pada. Spać w namiocie byłoby spoko, ale spędzić wieczór na zewnątrz - lipa.
  • DST 34.72km
  • Czas 01:33
  • VAVG 22.40km/h
  • VMAX 51.02km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Podjazdy 464m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 11 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 338 (06), zimno

Znów pustkowia, drogi szutrowe i silny wiatr, a na dodatek zimno, tylko 13-14 stopni. No i czasem pokropiło. Na szczęście dziś było łatwo.
1. Vemdalen - Vemdalskalet (BIG) i z powrotem (wcięło mi ślad :( )
2. Ullans - Ulladalen (BIG) i z powrotem.

Więcej się nie dało - są daleko od siebie nawet jak na przemieszczanie się autem. Swoja drogą całe szczęście, że wzięliśmy to auto. Rowerami tutaj byśmy się zanudzili na śmierć. Lasy, lasy, lasy, lasy, czasem jezioro i więcej lasów. Masakra! :o
  • DST 18.01km
  • Czas 00:56
  • VAVG 19.30km/h
  • VMAX 64.50km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 518m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 337 (05), Szwecja

Od rana padało. Zwijaliśmy się w deszczu i w deszczu miałem robić bigi. Ale jakoś tak wyszło, ze na żadnym z trzech bigów akurat nie padało. Co najwyżej leciuteńko mżyło. A pomiędzy padało całkiem solidnie :)
Dziś padły:
1. Sälens Högfjällshotellet od zachodu - łatwy, asfaltowy, końcówka w chmurze. Widoczność była tak marna a szosa dość ruchliwa, że mimo ognistopomarańczowej koszulki i zapalonej tylnej lampki nieco się stresowałem, jak mnie auta doganiały, czy mnie aby widzą...
2. Nipstugan Pass od południowego zachodu - dość solidny jak na Szwecję i z sześćdziesięciometrowym zjazdem w środku, zaś końcowe 2 km to szuter. Przy tak mokrej nawierzchni byłem nieźle pochlapany błotem, jak wróciłem. Na górze znów mleko, ale ruch na szczęście znikomy, chociaż biorąc pod uwagę jak bardzo NIC tam nie było, to dziwne, że jakikolwiek...


Spektakularny brak widoków na bigu Nipstugan Pass ;)

3. Flatruet od południa - długi, prawie w całości szutrowy i pieruńsko nudny. A na górze jeszcze bardziej nic niż poprzednio. I też o dziwo spory ruch. Po co ci ludzie tam jeżdżą...? :o

A pomiędzy bigami olbrzymie szwedzkie pustkowia, przecinane wyłącznie drogami szutrowymi... Dość przygnębiające przy tej pogodzie.
Ale za to spotkaliśmy kilka reniferzych rodzin! :D Bardzo zgrabne i pełne gracji zwierzęta :)

  • DST 64.60km
  • Teren 17.00km
  • Czas 03:11
  • VAVG 20.29km/h
  • VMAX 56.67km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 1173m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 336 (04), czyli intronizacja

Folldal - Dovrefjell (BIG) i z powrotem. Strasznie łatwy, wręcz nudny. Nie powinno być takich bigów. No chyba że jako przelotowy, ale pech chciał, że akurat nie było takiej opcji ;)
No, ale przynajmniej wziąłem udział w zdjęciach do westernu ;)


Fot. Sergio Leone ;)

Alvdal - Tron (BIG) i z powrotem. Królewski podjazd (jak sama nazwa wskazuje). Najwyższa samochodowa droga Norwegii (jak dumnie głosi tabliczka na dole), prawie całość szutrem, nachylenie średnie ponad 10%, maksymalne 19%, w tym ostatnie 300 metrów podjazdu to praktycznie cały czas powyżej 15%. Widoki niestety bez szału - taki (na moje oko) trochę islandzki krajobraz - zrudziała trawa i dość kopiaste (a nie skaliste) góry. Ale satysfakcja wielka, bo podjazd trudny. I nawet zjazd przyjemny. Aczkolwiek na fullu byłby o niebo przyjemniejszy :P

Przez większość dnia ładna pogoda. Lekkie chmurki, a zza nich słońce. Dość ciepło, ale już niestety nie gorąco ;)
  • DST 51.32km
  • Teren 23.00km
  • Czas 03:06
  • VAVG 16.55km/h
  • VMAX 52.63km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 1455m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici dz. 335 (03), Trollstigen i Atlantic Road

Tytuł mówi wszystko. Big łatwy, ale widoki przewspaniałe, porównywalne z wczorajszymi. Ostatnie dwa dni krainy fiordów to prawdziwa uczta dla oczu!

Natomiast Droga Atlantycka nieco zawiodła. Nie to, że nieładna, ale nie aż tak monumentalna jak na zdjęciach. Może to kwestia pogody. Dziś było pochmurno, ale niemal bezwietrznie, a Droga chyba najlepiej wygląda wśród rozpryskujących się  kilkumetrowych fal... 
  • DST 21.79km
  • Czas 01:18
  • VAVG 16.76km/h
  • VMAX 62.47km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 821m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 334 (02), czyli wojna podjazdowa

Dużo podjazdów dziś, oj dużo! Niby tylko dwa bigi, ale dopiekły mi do Żywago ;)

Hjelle - Gamle Strynfjellsvei (BIG) i z powrotem oraz
Geiranger - Dalsnibba (BIG) i z powrotem, tylko że w dwóch etapach. Ponieważ zanosiło się na deszcz, a jechaliśmy autem od strony szczytu, więc zrobiłem najpierw górę, czyli z płaskowyżu na szczyt 1476 npm i z powrotem, a potem z dołu z Geiranger na płaskowyż i z powrotem. Cel manewru był taki,że gdyby mnie złapała nawałnica, to przynajmniej nie na samej górze lub trakcie zjazdu o długości 1500 m, tylko na jakimś krótszym odcinku. Ale na szczęście żadnej nawałnicy nie było, dziś nawet słonce przebijało :)

A z Dalsnibby (platforma widokowa na samym szczycie i z pionową ścianą w dół skierowaną w stronę fiordu) najpiękniejsze widoki na świecie. Jeszcze nigdzie nie było aż tak! Dupę mam urwaną do teraz! :DDD

  • DST 69.16km
  • Teren 0.50km
  • Czas 04:06
  • VAVG 16.87km/h
  • VMAX 59.10km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 2412m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 6 sierpnia 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz. 333, samochodowy 01

Prognozy nadal pod psem, bo codziennie przez co najmniej tydzień ma padać. A my z kolei jesteśmy już solidnie zmęczeni i jakoś tak sobie wykombinowaliśmy, że żeby nie odpuszczać norweskich atrakcji, ale nie użyć jak psy w studni, to sobie wypożyczymy auto i autem szybko dokończymy planowana trasę. Kosztuje to co prawda koszmarne pieniądze, ale jak policzyliśmy, ile wydalibyśmy, jadąc jeszcze przez blisko miesiąc rowerami, a ile wydamy przez nieco ponad tydzień na podróż samochodem tą samą (a nawet nieco dłuższą) trasą, to samochodem mimo olbrzymich kosztów wypożyczenia i znacznych kosztów paliwa wyszło... ciut taniej! :o

Więc dziś rano do Avisa, gdzie mieliśmy zaklepane auto kompaktowe. Okazało się, ze to Golf z automatyczną skrzynią biegów. Musiałem przejść szybki instruktaż, ale już po kilkudziesięciu kilometrach jakoś przywykłem i daję radę :)

(samochodem) Forde - Lote - Maurstad - Aheim - Stadlandet - (dalej rowerem) Vestkapp (BIG) - Stadlandet - (dalej samochodem) - Maurstad - Stryn - Loen - Briksdalbreen - (piechotą) lodowiec Briskdal - (samochodem) - kemping Gryta w dolinie Bryksdal.

Ponad 350 km w jeden dzień raczej nas szokuje, ale co ważniejsze póki co uciekliśmy deszczowi, zaledwie lekko pokropywało przez cześć dnia :)
  • DST 13.36km
  • Czas 00:52
  • VAVG 15.42km/h
  • VMAX 47.22km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 601m
  • Sprzęt Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl