Informacje

  • Wszystkie kilometry: 242065.28 km
  • Km w terenie: 5865.19 km (2.42%)
  • Czas na rowerze: 485d 17h 33m
  • Prędkość średnia: 20.76 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 5 września 2026 Kategoria Wyprawa, .Favero, !Flinta

Roam2Rome&Beyond, dz. 12

Od świtu lampa, na kempingu daszek ze szmaty, ale cienia na piazzoli błyskawicznie ubywało. Jak startowałem tuż przed 9, to akurat już tylko rower się w nim mieścił ;-)

Na pierwszy ogień Sperlonga. Slynna z jaskini, w której dachu są jedne z najtrudniejszych dróg Europy. Niestety, nie udało mi się do niej dotrzeć. Zatrzymał mnie plot, musiałbym się sporo cofnąć. Ale i tak pięknie :-) 




Willa Tyberiusza

Na drugi ogień Gaeta. Spory port i historyczne centrum, ale ciężko o dobry kadr. Nieco rozczarowała. 





Potem długo drogami wzdłuż wybrzeża, z niezbyt silnym bocznym wiatrem i w ciężkim upale. Aż mnie stopy zaczęły palić, ale uratował mnie kranik ;-) 



Potem się zrobiło albańsko (chociaż bez pizdy nad głową, niestety). 



A potem były kilometry prywatnych plaż, gdzie się wynajmuje leżak za 5 eur, a morza nie widać zza kilometrów muru. 
No i wreszcie Pozzuoli. Momentami pięknie!





Wiedziałem już, że kemping, gdzie chciałem spać, jest zamknięty na stałe, więc się nie przejąłem. Pojechałem do sklepu, a potem na hike wokół krateru wulkanu Monte Nuovo. Hike rozczarował, bo widoków tyle co nic. A liczyłem na fumarole, trzęsienia ziemi, fajerwerki. W końcu to środek Campi Flegrei... 



No i wreszcie 5 km na upatrzoną dzikową miejscówkę nad jeziorem. Okazała się dobra, ale obsadzona przez wędkarzy. Nic to! Umyłem się w jeziorze (okazało się słone) i pojechałem na pobliską ławkę. Akurat na kolację i wieczorne posiedzenie. Miejsce na namiot upatrzone, od godziny nikt się nie pojawił w pobliżu, więc niedługo się rozbijam :-) 


Sypialnia 


Salon z aneksem 


Jedyny minus to mocno slyszalna impreza z pobliskiej (chyba) plaży po drugiej stronie torów... 
  • DST 125.16km
  • Teren 3.00km
  • Czas 05:22
  • VAVG 23.32km/h
  • VMAX 49.10km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • HRmax 146
  • HRavg 109
  • Kalorie 2515kcal
  • Podjazdy 638m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl