Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234947.97 km
  • Km w terenie: 5564.41 km (2.37%)
  • Czas na rowerze: 472d 04h 57m
  • Prędkość średnia: 20.73 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wyprawa

Dystans całkowity:63796.44 km (w terenie 1125.52 km; 1.76%)
Czas w ruchu:3550:39
Średnia prędkość:17.97 km/h
Maksymalna prędkość:78.01 km/h
Suma podjazdów:900660 m
Maks. tętno maksymalne:154 (0 %)
Maks. tętno średnie:133 (0 %)
Suma kalorii:43238 kcal
Liczba aktywności:751
Średnio na aktywność:84.95 km i 4h 43m
Więcej statystyk
Sobota, 30 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 298, no to cóż, żee do Szwecji?

Norre Uttrup - Broderslev - Ostervra - Frederikshavn - (prom) - Goetheborg.

Cały dzień pod wiatr, ale już czuć było metę i koniec Danii, więc daliśmy radę. Po południu prom do Szwecji - oby była ciekawsza! :)
Śpimy w AirBnB w Goetheborgu, mieszkanie zajmuje jakiś pan z Bangladeszu (sądząc po haśle do Wifi i kolorze skóry), a nam podnajmuje pokoik :)
  • DST 83.17km
  • Czas 04:20
  • VAVG 19.19km/h
  • VMAX 50.13km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Podjazdy 448m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.297, pod wiatr

Ry - Voel - Kongensbro - Bjerringbro - Hobro - Rold - Stovring - Aalborg - Norre Uttrup

Silny wiatr NE, bardzo przeszkadzał. Nawet rozważaliśmy skrócenie trasy, ale w końcu wydłużyliśmy, ponieważ trafił się przez AirBnB nocleg pod dachem tańszy od kempingu. W zasadzie jak na tutejsze warunki śmiesznie tani (19 EUR) :P Mamy dla siebie całe mieszkanko, wprawdzie z mebli jest tylko blat kuchenny i łóżko (oraz skombinowane krzesła ogrodowe), ale za to jest ciepły prysznic, pralka, lodówka, kuchnia... :) Szkoda, że jutro zajęte, bo byśmy zostali

Jutro rano odbieram w Aalborgu w sklepie materacyk i lecimy na prom do Goteborga :)

PS. WRESZCIE! Po 9 latach rekord kilometrów w czerwcu pobity! :D

PPS. Te białe noce są niesamowite! Jesteśmy raptem 2,5 st. wyżej niż Rozewie, a jeszcze o północy jest dość widno, że latarka niepotrzebna! :o
  • DST 126.72km
  • Czas 06:47
  • VAVG 18.68km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 894m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.296, poDanie

Byle jak najszybciej przelecieć, bo cała Dania jest jak ta (bogu ducha winna) miejscowość :P

Sporo czadu strawiliśmy na próbie kupna materacyka, bo stary coraz mocniej przepuszcza. Wreszcie załatwiliśmy, że jutro powinni nam go przywieźć do sklepu w Alborgu, w którym będziemy w sobotę przed południem. Oby, bo już zapłaciłem :P
O dziwo tyle samo co Niemczech. O dziwo, bo poza tym ceny w Danii kosmiczne, strach kupować jedzenie czy spać na kempingu! :o

Kolding - Vejle - Ostbirk - Ejer Bavnehöj (BIG) - Ry (żRYć?) - Himelbjerget (BIG) - Ry. Trasa dla wzrokowców.

Wiatr początkowo SE, potem W, potem silny NW. Jak ma tak wiać, to lepiej niech wcale nie wieje :P
  • DST 119.53km
  • Teren 2.50km
  • Czas 06:17
  • VAVG 19.02km/h
  • VMAX 56.27km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Podjazdy 1102m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 295, Dania

Rano na dworzec główny, gdzie wsiedliśmy w pociąg do Flensburga. Kończymy z Niemcami i ruszamy szybko przelecieć Danię. Nie ma tam nic ciekawego (Jasiu?) oprócz bigów i drogich pociągów, więc jedziemy rowerami, ale jak najszybciej :P

Dziś jednak tylko do Kolding, bo start z Flensburga dopiero o 12:30.

Flensburg - Aabenraa - Haderslev - Kolding (prosta kreska to pociąg). Nuuuda. Na szczęście z początkowo bocznego później zrobił się wiatr w plecy, więc się jechało sympatycznie. I - uwaga! - dobre ścieżki rowerowe. Naprawdę (póki co) nadają się do jazdy! :o
  • DST 87.79km
  • Czas 04:35
  • VAVG 19.15km/h
  • VMAX 48.01km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Podjazdy 523m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 293, pociągowy

Bruchhausen - Hamburg, w tym odcinek Olsberg - Horn-Bad Meinberg oraz Detmold - Hamburg pociągami - licznymi ;)
Poza tym big Hermannsdenkmal oraz deszcz od rana. Siedzimy w AirBnB w Hamburgu i próbujemy dosuszyć namiot w pokoju :P
Aha, a kwatera jest połozona przy samej Reeperbahn - jakbysmy znali dokładny adres przed rezerwacją, to chyba bysmy jej nie wzięli. Ale o dziwo jest okej ;)

Trasa dla wzrokowców. Krzywa linia pomiędzy prostymi kreskami to przejazd rowerem :P
  • DST 35.31km
  • Teren 1.50km
  • Czas 01:58
  • VAVG 17.95km/h
  • VMAX 54.90km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 384m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 292

Rano biegiem do Bonn na pociąg, ale via big Petersberg (na lekko) i jeszcze wcześniej promem przez Ren, bo okazało się, że ślad nie prowadzi przez most. Najwyraźniej pomiędzy Koblencją a Bonn nie ma na Renie ani jednego mostu :o

Z Bonn wsiedliśmy w DB i z przygodami (pociąg opóźniony, konieczność czekania na następny na przesiadce! Jak nie w Niemczech!) dotarliśmy do Brilon-Wald. Stąd już 8 km na kemping w Bruchhausen. N. została na kempingu, a ja popędziłem na biga Kahler Asten. Dłuuuuugi (ale bardzo łagodny) podjazd, łącznie pętla na 50 km! :o

Pod koniec dnia się rozpadało. Mżawka, ale nie przestała do wieczora, ciekawe, co będzie jutro...

Trasa dla wzrokowców. Prosta kreska to pociąg.
  • DST 84.32km
  • Teren 1.50km
  • Czas 04:00
  • VAVG 21.08km/h
  • VMAX 53.16km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Podjazdy 1272m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 291

Baar - Mayen - Andernach (najwyższy na świecie zimnowodny gejzer - niesamowita sprawa zobaczyć coś takiego! :) - Remagen. Trasa dla wzrokowców, prosta kreska to przymusowy w celu obejrzenia gejzeru przejazd statkiem po Renie :)

Silny wiatr NNW, dość zimno i strasznie upierdliwa (telepiąca) ścieżka rowerowa wzdłuż Renu z Andernach do Remagen. Okropność! :p

PS. A sam Ren zaskakująco wąski - to już 650. kilometr rzeki, a szerokość to może ze 100 metrów. Gdybym nie wiedział, że to Ren, to myślałbym, że nadal Mozela :)



Die Luft ist kühl und es dunkelt und ruhig fliesst der Rhein,
Der Gipfel des Berges funkelt im Abendsonnenschein [Heinrich Heine, Lolerei]

  • DST 74.09km
  • Teren 2.50km
  • Czas 04:01
  • VAVG 18.45km/h
  • VMAX 63.22km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Podjazdy 438m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 22 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 290

Ediger-Eller - Cochem (piekna dolina Mozeli: winnice, skałki, zamki, zameczki, barki, no uroczo!) - Landkern - Kaisersesch - Monreal - Luxem - Hirten - Virneburg - Baar - oraz solo Hoche Acht (BIG) - Baar. Trasa dla wzrokowców.

Straszne czechy dziś - dobrze, że skróciliśmy ten dzień :) Ponadto brzydka pogoda. Nie padało, ale chmurzyło się i było zimno plus cały dzień bardzo silny wiatr NW. Niefajnie się jechało. Na szczęście przynajmniej śpimy pod dachem, bo trafił się bardzo fajny booking w Baar :)


  • DST 80.86km
  • Teren 1.20km
  • Czas 05:06
  • VAVG 15.85km/h
  • VMAX 53.07km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 1618m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 289

Dziś silny wiatr NW, mocno przeszkadzał. Najpierw lekki podjazd wspólnie pod biga Erbeskopf i końcówka solo. Tamże mocno się zachmurzyło, ochłodziło do 16 st. i nawet parę kropel spadło. Potem zjazd do Morbach, gdzie zakupy w Lidlu i gdzie się ładnie rozpogodziło. Następnie wspólny big Strumpfer Turm (okropnie ruchliwa droga prowadząca do Koblencji i na lotnisko Hahn) i potem piękne widoki w dolinie Mozeli - najpierw z góry, a potem z dołu. Tu też zrobił się wreszcie upał - ponad 30 stopni. Pod koniec jeszcze skok w bok na biga Staigung von Bremm. Nocleg na dość drogim kempingu Zur Feuerberg. Niby wypas, ale jakoś chemii nie ma, chyba za daleko do kibla (i po schodach na górę) :P

Wieczorem okropnie zimno. Ale statki na Mozeli (długie na kilkadziesiąt metrów barki wycieczkowe) - wypas! :)

Trasa dla wzrokowców.
  • DST 104.24km
  • Teren 1.50km
  • Czas 05:47
  • VAVG 18.02km/h
  • VMAX 53.79km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 1327m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 czerwca 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 288

Jak po reście przystało, zrobiliśmy dłuższy dzień. Rano big Eolienes de Pafebierg - ostatni w Luksemburgu i całym Beneluksie, wszystkie 50 zaliczone! :)
Potem ładną doliną Sure i Mozeli, z winnicami i ogólnie miłymi dla oka krajobrazami. Końcówka to już w Niemczech przełęcz na granicy Nadrenii-Palatynatu i okręgu Saary z pięknym (prostym i równym) zjazdem do Wadern. Tamże zakupy w dobrze zaopatrzonym i tanim Lidlu i hajże na ostatniego biga. Ale cóż to? Coś mi stuka w tylnym kole. Nawet nie tyle stuka, co jakby "odbija" wstrząsając całym rowerem. Co obrót koła. Zatrzymujemy się, oglądam... pęknięta opona. Dosłownie rozłazi się! Zanim pomyślałem o tym, żeby spuścić powietrze, to wystrzeliła. Nawet niezbyt głośno, takie cienkie "PU!!" zrobiła :) Szkoda, bo można było uratować chociaż dętkę, a tak - śmieć.

Łażę po okolicy (akurat byliśmy w wiosce) i pytam, czy ktoś nie ma sprzedać starej opony. Nawet stoi rower na Schwalbe i pięknym kapciu, ale nie wiadomo, czyj. Ale jeden z zapytanych o oponę "sąsiadów" ruszył sumieniem i zaproponował nam... podwózkę autem do najbliższego sklepu rowerowego, który był ok 5-6 km wstecz. A rowery zostawiliśmy u niego w garażu.
W sklepie bez specjalnego grymaszenia kupiłem Schwlabe Marathon Supreme za 50 EUR i dętkę Schwalbe, bo po wystrzeleniu bieżącej i założeniu nowej nie miałbym już żadnej na zapas. Łącznie 58 EUR. Drogo, ale jak się ma awarię, która uniemożliwia jazdę, to się specjalnie na koszty nie patrzy ;)
Poza tym bardzo nam poprawiła humory postawa naszego "gospodarza". Nie tylko nas zawiózł i odwiózł (i to BMW! Widzisz Daniel?! ;) ale też pomógł w wymianie opony, udostępnił kompresor i jeszcze nam felgi przetarł jakimś odtłuszczaczem, żeby się lepiej hamowało! :) A na koniec pozwolił umyć ręce i poczęstował redbullami! :o

Herzliche Gruesse und ein grosses Danekschoen fuer Christian aus Lockweiler! Die Deutschen sind die besten! :)

Potem już prawie bez przygód na biga Schaumberg i na kemping Bostalsee. Drogo, bo 21 EUR, ale dość dobry standard.
A "prawie" bez przygód, bo upadła mi butelka z gazowanym piciem i... pękła. Minimalna dziurka się zrobiłą i sikało przez nią picie. Musielismy na sygnale przelewać do innej ;)

Trasa dla wzrokowców.
  • DST 104.53km
  • Teren 1.00km
  • Czas 06:03
  • VAVG 17.28km/h
  • VMAX 66.56km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Podjazdy 1639m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl