Wpisy archiwalne w kategorii
Wyprawa
| Dystans całkowity: | 63796.44 km (w terenie 1125.52 km; 1.76%) |
| Czas w ruchu: | 3550:39 |
| Średnia prędkość: | 17.97 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.01 km/h |
| Suma podjazdów: | 900660 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 154 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 133 (0 %) |
| Suma kalorii: | 43238 kcal |
| Liczba aktywności: | 751 |
| Średnio na aktywność: | 84.95 km i 4h 43m |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 17 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 285, nareście!
Kockelscheuer - Luxembourg (ładne miasteczko) - Birgerkraiiz (BIG) - Mersch - Cote d'Houwald (BIG) - Larochette - Mullerthal - Consdorf - Altrier (BIG) - Consdorf - Berdorf. Dla wzrokowców.
Rest w domku kempingowym - zostajemy co najmniej dwie noce, może trzy :)
PS. Jednak trzy, w końcu we wtorek mecz Polska - Senegal i to na tyle wcześnie, że nie ma gwarancji, że gdzieś dojedziemy i będizemy gotowi do oglądania :D
Rest w domku kempingowym - zostajemy co najmniej dwie noce, może trzy :)
PS. Jednak trzy, w końcu we wtorek mecz Polska - Senegal i to na tyle wcześnie, że nie ma gwarancji, że gdzieś dojedziemy i będizemy gotowi do oglądania :D
- DST 68.15km
- Czas 04:04
- VAVG 16.76km/h
- VMAX 70.59km/h
- Temperatura 21.0°C
- Podjazdy 922m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 284
Heiderscheidergrund - Esch-sur-Sure - Jardin Tour Napoleon (BIG) - Saeul - Capellen - Dippach - Wickrange - Kayl - Mont-Sant-Jean (BIG) - Dudelange - Luxembourg (Kokelscheuer). Dla wzrokowców.
Nudny dzień. W zasadzie nic się nie wydarzyło poza groźbą deszczu, która skłoniła nas do sprawniejszej jazdy (bo wcześniej strasznie leniwie nam szło). Deszcz nie nadszedł ;)
Nudny dzień. W zasadzie nic się nie wydarzyło poza groźbą deszczu, która skłoniła nas do sprawniejszej jazdy (bo wcześniej strasznie leniwie nam szło). Deszcz nie nadszedł ;)
- DST 86.69km
- Czas 05:02
- VAVG 17.22km/h
- VMAX 58.66km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 1154m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 283
Krótki dzień bez przygód. Rano niezłe śniadanie wliczone w cenę noclegu i po dwa banany na drogę, potem 4 bigi i wczesne zawinięcie na kemping. Można by jechać dalej, ale była już godz. 15, a do następnego kempingu drugie tyle, co już dziś przejechaliśmy (nie licząc skoków w bok na bigi, bo na następnym odcinku jest tylko jeden - przelotowy), więc chyba ciut za dużo, żeby dojechać o ludzkiej porze. A że nigdzie nam się nie spieszy... :)
Vianen - Diekirch - Herrenberg (BIG) - Diekierch - Lippenscheid - Bourscheid (BIG) - Dirbach - Ferme Masseler (BIG) - Heiderscheidergrund - Eschdorf (BIG) - Heiderscheidergrund (wyzwanie, żeby to przeczytać! :P) Trasa dla wzrokowców.
Od rana się chmurzyło, ale po południu się rozpogodziło i chociaż miejscami byłą mokra szosa, to na nas nie spadła nawet kropla. Tak trzymać! :)
Vianen - Diekirch - Herrenberg (BIG) - Diekierch - Lippenscheid - Bourscheid (BIG) - Dirbach - Ferme Masseler (BIG) - Heiderscheidergrund - Eschdorf (BIG) - Heiderscheidergrund (wyzwanie, żeby to przeczytać! :P) Trasa dla wzrokowców.
Od rana się chmurzyło, ale po południu się rozpogodziło i chociaż miejscami byłą mokra szosa, to na nas nie spadła nawet kropla. Tak trzymać! :)
- DST 62.97km
- Czas 04:00
- VAVG 15.74km/h
- VMAX 60.80km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 1478m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 282
Rano na lekko 21 km w jedną stronę na biga Schwarzer Mann (pozdrowienia dla Serwecza! ;) z desperackimi próbami złapania po drodze zasięgu komórkowego, żeby znaleźć nam alternatywny nocleg na dziś. Wreszcie na samym bigu znalazłem zasięg belgijski (!) i udało mi się zrobić przez booking rezerwację - już w Luksemburgu, za marne 50 EUR. Jak na tutejsze standardy - barszcz :P
Powrót pod wiatr i dalej już z bagażem: Hailhauser Muhle - Waxweiler - Krautscheid (BIG) - Neuerburg (tu zakupy w niemieckim Lidlu, świetnie zaopatrzony i tani, super!) - Sinspelt - Geichlingen - Vianden (L) - Mont St. Nicolas (BIG, na lekko) - Vianden. Dla wzrokowców.
Nocujemy w przyjemnym hoteliku i całe szczęście, bo jak tylko dojechaliśmy, to się rozpadało :P
Aha, dziś ustanowiłem rekord roczny liczby zdobytych bigów. A codziennie (?) będą przybywać nowe :)
Powrót pod wiatr i dalej już z bagażem: Hailhauser Muhle - Waxweiler - Krautscheid (BIG) - Neuerburg (tu zakupy w niemieckim Lidlu, świetnie zaopatrzony i tani, super!) - Sinspelt - Geichlingen - Vianden (L) - Mont St. Nicolas (BIG, na lekko) - Vianden. Dla wzrokowców.
Nocujemy w przyjemnym hoteliku i całe szczęście, bo jak tylko dojechaliśmy, to się rozpadało :P
Aha, dziś ustanowiłem rekord roczny liczby zdobytych bigów. A codziennie (?) będą przybywać nowe :)
- DST 92.90km
- Czas 04:32
- VAVG 20.49km/h
- VMAX 54.06km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 1294m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 281
Solidny dzień. Rano z La Roche (ostatnie zakupy w Belgii, ale sklep akceptowalnie tani - Spar - a w Luksemburgu może być jeszcze drożej) na Col d'Haussire (BIG, historyczna pierwsza kota Belgii, jak głosi tabliczka na szczycie) - Baraque de Fraiture (BIG) - Hauffalize - Tavigny - Wincrange (L) - Clervaux - Cote de Munshausen (BIG) - Dasburg (D) - Irrhaussen - Arzefeld - Heilhauser Muhle. Dla wzrokowców.
Kemping byłby fajny, gdyby nie to, że w ostatni piątek przeszła przez niego powódź. Niższa część prawie kompletnie zniszczona. Nie wiemy, czy to z tego powodu, ale nie było też wifi, a zasięg komórkowy niemal zerowy, więc nie bardzo się nadaje na dzień everestowy, który tu planowaliśmy. Poza tym w nocy zimno (chyba z 5 stopni) i bardzo wilgotno. Jutro chyba pojedziemy dalej.
Kemping byłby fajny, gdyby nie to, że w ostatni piątek przeszła przez niego powódź. Niższa część prawie kompletnie zniszczona. Nie wiemy, czy to z tego powodu, ale nie było też wifi, a zasięg komórkowy niemal zerowy, więc nie bardzo się nadaje na dzień everestowy, który tu planowaliśmy. Poza tym w nocy zimno (chyba z 5 stopni) i bardzo wilgotno. Jutro chyba pojedziemy dalej.
- DST 104.76km
- Teren 1.00km
- Czas 06:13
- VAVG 16.85km/h
- VMAX 63.09km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 1860m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.278, Leśny Koń, czyli Anus Mundi vol 2
Strasznie męczący dzień. Czechy, czechy, czechy, chociaż Belgia. No i wilgotny upał, znów cały dzień pachniało burzą, ale tylko pokropiło wieczorem.
Rano biegiem na pociąg o 8:40, żeby oszczędzić sobie części trasy, bo nic ciekawego po drodze (oprócz Chin) i nie chce się szczerze mówiąc już po tej Belgii jeździć. Ledwo zdążyliśmy, ale jednak. Pociąg bez zarzutu, ale drogi (21 EUR za 20 minut jazdy z rowerami).
Z Libramontu zaś aż do końca wspomniane czechy, strasznie wkurzające w tym upale i wśród permanentnie atakujących gzów. Uważam, ze te owady powinny zostać usunięte z genetycznej puli wszechświata.
Libramont - Freux - Vesqueville - Saint-Hubert - Saint-Michel - Cheval de Bois (BIG) - Saint-Michel - Nassogne - Lignieres - La Roche en Ardenne - Maboge - Pied Monti (BIG) - La Roche. Dla wzrokowców.
Kemping Floreal dość fajny, a przynajmniej wifi dobre i dostępne na całym terenie oraz prysznice bez żetonów :)
Rano biegiem na pociąg o 8:40, żeby oszczędzić sobie części trasy, bo nic ciekawego po drodze (oprócz Chin) i nie chce się szczerze mówiąc już po tej Belgii jeździć. Ledwo zdążyliśmy, ale jednak. Pociąg bez zarzutu, ale drogi (21 EUR za 20 minut jazdy z rowerami).
Z Libramontu zaś aż do końca wspomniane czechy, strasznie wkurzające w tym upale i wśród permanentnie atakujących gzów. Uważam, ze te owady powinny zostać usunięte z genetycznej puli wszechświata.
Libramont - Freux - Vesqueville - Saint-Hubert - Saint-Michel - Cheval de Bois (BIG) - Saint-Michel - Nassogne - Lignieres - La Roche en Ardenne - Maboge - Pied Monti (BIG) - La Roche. Dla wzrokowców.
Kemping Floreal dość fajny, a przynajmniej wifi dobre i dostępne na całym terenie oraz prysznice bez żetonów :)
- DST 90.84km
- Czas 05:15
- VAVG 17.30km/h
- VMAX 65.46km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 1533m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.277, Anus Mundi
Kemping w Bohan nam dojadł. Pełno maleńkich muszek, włażących nawet do oczu (chociaż raczej nie gryzły), słabe sanitariaty (np. wieszaki na ręcznik w takich miejscach, że nie szło nie zachlapać ręcznika myjąc ręce czy twarz), brak jakiegokolwiek zlewu, w umywalkach tylko zimna woda, ogólnie słabizna. Z ulgą pojechaliśmy dalej.
Bohan - Corbion - Col de Corbion (BIG) - Boullion (ładne miasteczko z garem rosołu pośrodku ;) - Col du Sati (BIG), tu jechaliśmy chwilę łącznie z jakąś zorganizowaną imprezą szosową, coś a la 1008.pl chyba, ale nie dopytaliśmy o szczegóły - bezpańska droga przez Anus Mundi (niegdyś normalna szosa, ale zamknięta i zarośnięta, fajnie się nią jechało) - Pure (FR) - Carignan - Margut - Mont St. Walfroy (BIG) - Margut - Florenville (BE). Dla wzrokowców.
Śpimy na bardzo fajnym kempingu nad rzeką Semois, wręcz rozważylibyśmy tu rest, gdyby nie to, że ponoć jutro ostatni dzień ładnej pogody, więc trzeba korzystać. Wieczorem burza i ulewa jak sto diabłów. Siedzimy właśnie pod dachem i zastanawiamy się, czy nasz namiot jeszcze stoi (ok 150 metrów stąd). A jeśli tak, to czy w środku jest jezioro... Obaczym ;)
PS. Z namiotem wszystko okej - daje radę! :)
Bohan - Corbion - Col de Corbion (BIG) - Boullion (ładne miasteczko z garem rosołu pośrodku ;) - Col du Sati (BIG), tu jechaliśmy chwilę łącznie z jakąś zorganizowaną imprezą szosową, coś a la 1008.pl chyba, ale nie dopytaliśmy o szczegóły - bezpańska droga przez Anus Mundi (niegdyś normalna szosa, ale zamknięta i zarośnięta, fajnie się nią jechało) - Pure (FR) - Carignan - Margut - Mont St. Walfroy (BIG) - Margut - Florenville (BE). Dla wzrokowców.
Śpimy na bardzo fajnym kempingu nad rzeką Semois, wręcz rozważylibyśmy tu rest, gdyby nie to, że ponoć jutro ostatni dzień ładnej pogody, więc trzeba korzystać. Wieczorem burza i ulewa jak sto diabłów. Siedzimy właśnie pod dachem i zastanawiamy się, czy nasz namiot jeszcze stoi (ok 150 metrów stąd). A jeśli tak, to czy w środku jest jezioro... Obaczym ;)
PS. Z namiotem wszystko okej - daje radę! :)
- DST 91.54km
- Czas 05:24
- VAVG 16.95km/h
- VMAX 65.03km/h
- Temperatura 31.0°C
- Podjazdy 1296m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.276
Piękna dolina środkowej Mozy (oczywiście we Francji, a nie w Belgii :P) i w ogóle idylliczne klimaty plus trzy bigi i zakupy niedrogich pyszności we francuskim Intermarche :D
Viroinval - Barrage du Ry de Rome (BIG) - zamknięta droga wzdłuż autostrady w budowie - przedzieranie się przez budowę ;) - Revin (FR) - Mont Tranet (BIG) - Revin - dolina Mozy - Thilay - Col du Loup (BIG) - Thilay - dolina Semois - Hautes Rivieres - Bohan (BE). Dla wzrokowców.
Kemping kiepski i dość drogi jak na ostatnie standardy (18,5 EUR z prysznicem, prysznic ekspresowy, trzeba naprawdę się spieszyć, żeby zdążyć na jeden żeton...)
Viroinval - Barrage du Ry de Rome (BIG) - zamknięta droga wzdłuż autostrady w budowie - przedzieranie się przez budowę ;) - Revin (FR) - Mont Tranet (BIG) - Revin - dolina Mozy - Thilay - Col du Loup (BIG) - Thilay - dolina Semois - Hautes Rivieres - Bohan (BE). Dla wzrokowców.
Kemping kiepski i dość drogi jak na ostatnie standardy (18,5 EUR z prysznicem, prysznic ekspresowy, trzeba naprawdę się spieszyć, żeby zdążyć na jeden żeton...)
- DST 98.64km
- Teren 4.50km
- Czas 05:51
- VAVG 16.86km/h
- VMAX 59.10km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 1340m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.275, wujowa Belgia i tania (!) Francja! :D
Dziś miało padać od godz. 11, więc byliśmy przygotowani na skracanie trasy. Jakoś nie padało, ale i tak skróciliśmy nieco - zmęczenie daje znać o sobie.
Profondeville - Yvoir - La Gayolle (BIG) - Yvoir - Dinant - Montagne de la Croix (BIG) - Dinant (dotąd kiepska szosa i wiatr w pysk) - Givet (Francja! Tanie zakupy! Pyszne jedzenie! CYDR!!! :DDD) - Doische (znów Belgia, ale jak zobaczyła, że potrafimy się odgryźć, to zaraz się w niej zrobiła nowiutka, równa szosa i wiatr w plecy. I tak właśnie grzecznie ma być :P A jutro i tak uciekamy do Francji na dłużej :P) - Mazee - Treignes - Viroinval. Dla wzrokowców.
Pod koniec nas nieco zlało, ale bez szału. Kemping znów dziwny: recepcja nieczynna w środy i czwartki (to dziś), a prysznic na żetony i nie ma skąd ich wziąć. Ale ponoć i tak jest tylko zimna woda, więc się w całości umyliśmy w umywalkach, w których akurat ciepła woda wyjątkowo była. A to, że cała łazienka zalana, to już ich problem - trzeba było mieć czynną recepcję lub dystrybutor żetonów :P A w ogóle czemu te prysznice nie są na monety? Taka galopująca inflacja w tej Belgii? No, sadząc po cenach, to może i tak :P
Zresztą ładnie po sobie starliśmy, i o! :)
PS. W Belgii 0,75l cydru za 2,70 EUR (w jednym jedynym sklepie - nie kupiliśmy), we Francji 1,5l tego samego cydru za 1,99 :P
PPS. Dziś opracowaliśmy ranking Europejskiej Osi Zła, czyli najbardziej wujowych krajów Europy, w których byliśmy. Kolejność od najmniej wujowego:
5. Holandia ex aequo z Ukrainą
4. Chorwacja
3. Węgry
2. Serbia
1. Belgia
RIP.
Profondeville - Yvoir - La Gayolle (BIG) - Yvoir - Dinant - Montagne de la Croix (BIG) - Dinant (dotąd kiepska szosa i wiatr w pysk) - Givet (Francja! Tanie zakupy! Pyszne jedzenie! CYDR!!! :DDD) - Doische (znów Belgia, ale jak zobaczyła, że potrafimy się odgryźć, to zaraz się w niej zrobiła nowiutka, równa szosa i wiatr w plecy. I tak właśnie grzecznie ma być :P A jutro i tak uciekamy do Francji na dłużej :P) - Mazee - Treignes - Viroinval. Dla wzrokowców.
Pod koniec nas nieco zlało, ale bez szału. Kemping znów dziwny: recepcja nieczynna w środy i czwartki (to dziś), a prysznic na żetony i nie ma skąd ich wziąć. Ale ponoć i tak jest tylko zimna woda, więc się w całości umyliśmy w umywalkach, w których akurat ciepła woda wyjątkowo była. A to, że cała łazienka zalana, to już ich problem - trzeba było mieć czynną recepcję lub dystrybutor żetonów :P A w ogóle czemu te prysznice nie są na monety? Taka galopująca inflacja w tej Belgii? No, sadząc po cenach, to może i tak :P
Zresztą ładnie po sobie starliśmy, i o! :)
PS. W Belgii 0,75l cydru za 2,70 EUR (w jednym jedynym sklepie - nie kupiliśmy), we Francji 1,5l tego samego cydru za 1,99 :P
PPS. Dziś opracowaliśmy ranking Europejskiej Osi Zła, czyli najbardziej wujowych krajów Europy, w których byliśmy. Kolejność od najmniej wujowego:
5. Holandia ex aequo z Ukrainą
4. Chorwacja
3. Węgry
2. Serbia
1. Belgia
RIP.
- DST 73.98km
- Teren 0.50km
- Czas 04:34
- VAVG 16.20km/h
- VMAX 59.88km/h
- Temperatura 32.0°C
- Podjazdy 1171m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.274, ładna Belgia :p
Barvaux - Durbuy (miał być piękny, a był plastikowy, nieledwie licheński - jakby ktoś chciał zrobić włoskie miasteczko, ale 10 lat temu, zamiast 300 :p) - Mean - Chardeneux - Bois - Modave - Huy (i tu wreszcie zrobiło się ładnie, a myślałem,że nie ma Huya w Belgii :P) - Mur de Huy (BIG) - Namur (z Huya piękną doliną Mozy - wśród skał i ładnych wioseczek) - Triple Mur Monty (BIG) - Profondeville. Dla wzrokowców.
Ładny dzień, ale nie daliśmy rady dojechać do końca śladu. W sumie nie wiadomo czemu. A jutro ponoć ma padać :/
PS. Ale zdania o Belgii nie zmieniamy, tym bardziej, ze ceny nadal kosmiczne. W jednym z tańszych marketów puszka coli kosztuje 1,52 EUR, dla porównania w Holandii: 0,49 EUR.
Ładny dzień, ale nie daliśmy rady dojechać do końca śladu. W sumie nie wiadomo czemu. A jutro ponoć ma padać :/
PS. Ale zdania o Belgii nie zmieniamy, tym bardziej, ze ceny nadal kosmiczne. W jednym z tańszych marketów puszka coli kosztuje 1,52 EUR, dla porównania w Holandii: 0,49 EUR.
- DST 96.89km
- Czas 05:18
- VAVG 18.28km/h
- VMAX 53.88km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 906m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















