Wpisy archiwalne w kategorii
Wyprawa
| Dystans całkowity: | 65568.19 km (w terenie 1171.92 km; 1.79%) |
| Czas w ruchu: | 3638:41 |
| Średnia prędkość: | 18.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.01 km/h |
| Suma podjazdów: | 921446 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 154 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 133 (0 %) |
| Suma kalorii: | 82151 kcal |
| Liczba aktywności: | 774 |
| Średnio na aktywność: | 84.71 km i 4h 42m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 10 lipca 2012
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Balkanski Kociol, dzien 17, tylko Big
Florina - Drosopigi - Vitsi - Florina
Raniutko skok na biga. Miało być łatwo - tylko 800 metrów podjazdu na 1400 m, ale strona z BIGami znów BARDZO nakłamała. Szczyt jest ponad dwutysięczny. Jest tam droga, ale nie ma dostępu, bo cały obszar szczytowy zajmuje jednostka wojskowa. Dojechać dało się na przełęcz. I tak 1740. Na szczęście zacząłem dość wcześnie (o 8 miejscowego czasu), wiec nie było jeszcze tak straszliwego upału :) Ale taka sytuacja fatalnie wpływa na morale na podjeździe, więc jechało się marniutko, zwłaszcza, że początkowo w planach mieliśmy jazdę tego dnia dalej. Na szczęście poszliśmy po rozum do głowy, że mamy dość czasu i odpuściliśmy.
Potem odpoczynek w mieście. Pyszne żarcie w lokalnej tawernie! :)
Raniutko skok na biga. Miało być łatwo - tylko 800 metrów podjazdu na 1400 m, ale strona z BIGami znów BARDZO nakłamała. Szczyt jest ponad dwutysięczny. Jest tam droga, ale nie ma dostępu, bo cały obszar szczytowy zajmuje jednostka wojskowa. Dojechać dało się na przełęcz. I tak 1740. Na szczęście zacząłem dość wcześnie (o 8 miejscowego czasu), wiec nie było jeszcze tak straszliwego upału :) Ale taka sytuacja fatalnie wpływa na morale na podjeździe, więc jechało się marniutko, zwłaszcza, że początkowo w planach mieliśmy jazdę tego dnia dalej. Na szczęście poszliśmy po rozum do głowy, że mamy dość czasu i odpuściliśmy.
Potem odpoczynek w mieście. Pyszne żarcie w lokalnej tawernie! :)
- DST 56.87km
- Czas 03:03
- VAVG 18.65km/h
- VMAX 60.50km/h
- Temperatura 33.0°C
- Podjazdy 1181m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 lipca 2012
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Bałkański Kocioł, dz. 16
Ljubaniste - Albania - Pogradec - Zwezde - Bilisht - Grecja - Antartikos (nawet tutaj upał! :-P) - Pisoderi (big) - Florina.
Big łatwy, ale upierdliwy. Nie chciał się skończyć. Wyglądało, że już dawno jesteśmy na wysokości przełęczy (co potwierdzał licznik w konfrontacji ze stroną BIGową, która w odniesieniu do Gracji myli się nagminnie!), a tymczasem podjazd trwał. Wreszcie skończył się jakoś powyżej 1500 (zapomniałem zapisać :(
Relacja N.
Big łatwy, ale upierdliwy. Nie chciał się skończyć. Wyglądało, że już dawno jesteśmy na wysokości przełęczy (co potwierdzał licznik w konfrontacji ze stroną BIGową, która w odniesieniu do Gracji myli się nagminnie!), a tymczasem podjazd trwał. Wreszcie skończył się jakoś powyżej 1500 (zapomniałem zapisać :(
Relacja N.
- DST 123.42km
- Teren 0.50km
- Czas 06:38
- VAVG 18.61km/h
- VMAX 66.00km/h
- Temperatura 40.0°C
- Podjazdy 1367m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 15, półrestowy
Ohrid - Bukovo (BIG) - Ohrid - Ljubaniste.
Big łatwy. Droga wzdłuż jeziora zaskakująco trudna (do 12%!). Potem rest nad wodą i nocleg na ostatnim kempingu w Macedonii, zamiast na dziko w Albanii ;)
Relacja N.
Big łatwy. Droga wzdłuż jeziora zaskakująco trudna (do 12%!). Potem rest nad wodą i nocleg na ostatnim kempingu w Macedonii, zamiast na dziko w Albanii ;)
Relacja N.
- DST 82.53km
- Teren 0.50km
- Czas 03:42
- VAVG 22.31km/h
- VMAX 60.50km/h
- Temperatura 39.0°C
- Podjazdy 910m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 14
Tetovo - autostrada (nie chciało nam się szukać innej drogi :P) - Gostivar - przełęcz Straża (1212) - Kicevo - przełęcz Preseka (1082) - Ohrid.
Tym razem obie przełęcze w upale, nawet bez cienia. Na drugiej N. dostała lekki udar ;)
Relacja N.
Tym razem obie przełęcze w upale, nawet bez cienia. Na drugiej N. dostała lekki udar ;)
Relacja N.
- DST 133.53km
- Czas 06:42
- VAVG 19.93km/h
- VMAX 59.50km/h
- Temperatura 39.0°C
- Podjazdy 1304m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 13
Doganaj - Macedonia - Tetovo. Potem na Popowa Szapke (big) i z powrotem :)
Relacja N.
Relacja N.
- DST 109.76km
- Czas 05:55
- VAVG 18.55km/h
- VMAX 61.50km/h
- Temperatura 38.0°C
- Podjazdy 1924m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 12
Peje - Gyakove - Prizren - przełęcz 1550 - Shterpce
N. Znów dala czadu na podjeździe i musiałem nieźle się starać, żeby mi nie uciekła! B-)
Nocleg na dziko pod orzechem, ale z dużą liczbą meszek ;)
Relacja N.
N. Znów dala czadu na podjeździe i musiałem nieźle się starać, żeby mi nie uciekła! B-)
Nocleg na dziko pod orzechem, ale z dużą liczbą meszek ;)
Relacja N.
- DST 119.50km
- Teren 1.10km
- Czas 06:20
- VAVG 18.87km/h
- VMAX 58.00km/h
- Temperatura 31.0°C
- Podjazdy 1334m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 11
Kolasin - przełęcz 1573 - Andrijevica - Murino - przełęcz Cakor (1849, majwyższy punkt wyprawy, N. dała czadu! :) - Peje (Kosowo).
Przed i na Czakorze kołowała wokół nas burza. Brzmiało to co prawda dość groźnie, ale tak naprawdę było błogosławieństwem, bo upał nagle zniknął i nawet zrobiło się zimno! :)
Relacja N.
Przed i na Czakorze kołowała wokół nas burza. Brzmiało to co prawda dość groźnie, ale tak naprawdę było błogosławieństwem, bo upał nagle zniknął i nawet zrobiło się zimno! :)
Relacja N.
- DST 122.50km
- Teren 2.80km
- Czas 07:07
- VAVG 17.21km/h
- VMAX 48.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 1762m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 10
Smokovac - przel. Crkvine - Kolasin.
Lekki dzień i upal tez bardziej znośny, bo zdążyliśmy uciec dość wysoko, nim się rozkręcił :)
Na podjeździe N. zaczęło boleć kolano. Muszę przyznać, że byłem mocno zmartwiony i już mi się lęgły w głowie wizje końca wyprawy. Za przełęczą wymoczyliśmy się więc do woli w lodowatym górskim strumieniu i wkrótce potem zakończyliśmy dzień na kwaterze w Kolasinie. Krioterapia wraz z odpoczynkiem najwyraźniej pomogła, bo kolano więcej o sobie nie dało znać :)
Relacja N.
Lekki dzień i upal tez bardziej znośny, bo zdążyliśmy uciec dość wysoko, nim się rozkręcił :)
Na podjeździe N. zaczęło boleć kolano. Muszę przyznać, że byłem mocno zmartwiony i już mi się lęgły w głowie wizje końca wyprawy. Za przełęczą wymoczyliśmy się więc do woli w lodowatym górskim strumieniu i wkrótce potem zakończyliśmy dzień na kwaterze w Kolasinie. Krioterapia wraz z odpoczynkiem najwyraźniej pomogła, bo kolano więcej o sobie nie dało znać :)
Relacja N.
- DST 67.66km
- Teren 0.20km
- Czas 04:17
- VAVG 15.80km/h
- VMAX 50.50km/h
- Temperatura 31.0°C
- Podjazdy 1047m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 9
Morinj - Risan - Kotor - Budva - Petrovac - Canj - najdłuższy tunel Czarnogóry (oczywiście z zakazem :))) - jez. Szkoderskie - Podgorica - Smokovac.
Widoki nieziemskie! Jeszcze lepsze niż wczoraj! Upal koszmarny :(
Relacja N.
Widoki nieziemskie! Jeszcze lepsze niż wczoraj! Upal koszmarny :(
Relacja N.
- DST 133.63km
- Teren 0.20km
- Czas 06:50
- VAVG 19.56km/h
- VMAX 62.00km/h
- Temperatura 39.0°C
- Podjazdy 1138m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 lipca 2012
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Bałkański Kocioł, dz. 8, półrestowy ;)
Slansko Jezero - Podbożur - Grahovo - Morinj.
Widoki na Bokę Kotorską niewiarygodne! :) Upal na dole tez :-P
Relacja N. i moje małe sprostowanie: morze zobaczyliśmy dopiero po przejechaniu ok. 50 km i kilku stosunkowo niewysokich przełęczy. Może to one sprawiły, że N. wyparła cały ten odcinek z pamięci ;)
Widoki na Bokę Kotorską niewiarygodne! :) Upal na dole tez :-P
Relacja N. i moje małe sprostowanie: morze zobaczyliśmy dopiero po przejechaniu ok. 50 km i kilku stosunkowo niewysokich przełęczy. Może to one sprawiły, że N. wyparła cały ten odcinek z pamięci ;)
- DST 71.91km
- Teren 0.20km
- Czas 03:48
- VAVG 18.92km/h
- VMAX 62.50km/h
- Temperatura 37.0°C
- Podjazdy 666m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















