Poniedziałek, 19 marca 2012
Kategoria Surly-arch, Wypad
Trzy żywioły - żywioł czwarty: Jastrzębie, sokoły ;)
Jastrzębie - Godów - Mszana - Wodzisław Śl. - Marklowice - Świerklany - Jastrzębie.
Strasznie dziurawe i strasznie zatłoczone drogi tutaj. Oraz każda wiocha zrasta się z następną i jest osobną gminą :)
R1
Strasznie dziurawe i strasznie zatłoczone drogi tutaj. Oraz każda wiocha zrasta się z następną i jest osobną gminą :)
R1
- DST 43.91km
- Czas 01:47
- VAVG 24.62km/h
- VMAX 49.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Podjazdy 360m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 marca 2012
Kategoria Surly-arch, Wypad
Trzy żywioły - żywioł trzeci: rasizm
Kraków - Wieliczka - Janowice - Świątniki Górne - Siepraw - Świątniki Grn. - Mogilany - Skawina - Zator - Oświęcim - Tychy (dalej solo, bo Serwecz wskoczył w pociąg do Łodzi) - Mikołów - Wyry - Łaziska Grn. - Żory - Jastrzębie-Zdrój.
Znów fantastyczna pogoda i nawet wiatr, który początkowo przeszkadzał, potem się odwrócił i wiał w plecy :)
Serweczowi dziękuję za super wypad, a dla tych, których zainteresował tytuł wpisu - obrazek ;)
Znów fantastyczna pogoda i nawet wiatr, który początkowo przeszkadzał, potem się odwrócił i wiał w plecy :)
Serweczowi dziękuję za super wypad, a dla tych, których zainteresował tytuł wpisu - obrazek ;)
- DST 162.92km
- Czas 06:41
- VAVG 24.38km/h
- VMAX 60.50km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 1289m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 marca 2012
Kategoria Surly-arch, Wypad
Trzy żywioły - żywioł drugi: wiosna :)
Z Serweczem: Piekary - Radzionków - Bytom - Czeladź - Będzin - Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Mysłowice - Imielin - Chełm Śl. - Libiąż - Alwernia - Liszki - Kraków.
Nadal słabiutko, ale tym razem z wiatrem :)
No i ze 20 km z Chełmka do Alwerni pociągnęliśmy z amatorskim peletonem ze średnią
ok. 38 :)

Ale całościowy wynik raczej marny, bo bardzo dużo po konurbacji górnośląskiej (chyba ze 40 km) i sporo po Krakowie, w tym podjazd na Kopiec Piłsudskiego :)
Pogoda bajeczna, krótki rękaw! :)
Nadal słabiutko, ale tym razem z wiatrem :)
No i ze 20 km z Chełmka do Alwerni pociągnęliśmy z amatorskim peletonem ze średnią
ok. 38 :)

Ale całościowy wynik raczej marny, bo bardzo dużo po konurbacji górnośląskiej (chyba ze 40 km) i sporo po Krakowie, w tym podjazd na Kopiec Piłsudskiego :)
Pogoda bajeczna, krótki rękaw! :)
- DST 147.09km
- Teren 2.00km
- Czas 05:42
- VAVG 25.81km/h
- VMAX 53.50km/h
- Temperatura 21.0°C
- Podjazdy 933m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 marca 2012
Kategoria Surly-arch, Wypad
Trzy Żywioły - żywioł pierwszy: słabizna
Z Serweczem: Łódź - Łask - Szczerców - Rząśnia - Pajęczno - Działoszyn - Popów - Rębielice Wielkie - Wilkowiecko - Kłobuck - Wręczyca Wielka - Blachownia - Herby - Boronów - Miasteczko Śl. - Świerklaniec - Piekary Śląskie
Średni, ale upierdliwy wiatr W Serwecz ciągnął z 80% trasy :P
Słabiutka forma - ledwo dojechałem ;)
Średni, ale upierdliwy wiatr W Serwecz ciągnął z 80% trasy :P
Słabiutka forma - ledwo dojechałem ;)
- DST 204.58km
- Czas 08:00
- VAVG 25.57km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 733m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 marca 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 10.63km
- Teren 0.30km
- Czas 00:32
- VAVG 19.93km/h
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 31m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 marca 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
b. Po miescie
inauguracyjny wpis sms :)
- DST 15.61km
- Czas 00:44
- VAVG 21.29km/h
- VMAX 30.50km/h
- Temperatura 6.0°C
- Podjazdy 57m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 13 marca 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 13.96km
- Czas 00:40
- VAVG 20.94km/h
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 8.0°C
- Podjazdy 56m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 marca 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Silny wiatr NW.
- DST 25.37km
- Czas 01:08
- VAVG 22.39km/h
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 5.0°C
- Podjazdy 93m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 11 marca 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Bo trzeci megametr trzeba ukraść ;)
Najpierw sprawy różne z N., a potem do rodziców.
L1.
Najpierw sprawy różne z N., a potem do rodziców.
L1.
- DST 39.00km
- Czas 01:54
- VAVG 20.53km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 5.0°C
- Podjazdy 175m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 marca 2012
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Highway to... Gmina Baranów
Postanowiłem zrobić inspekcję budowy autostrady A2 na odcinków Stryków-Konotopa lub tak daleko, jak się da.
Do Strykowa trasą jak zwykle, ale za to z pięknym wiatrem w plecy. Średnia - mimo przedzierania się przez całe miasto - prawie 28. Na autostradzie też solidnie wiało (w zasadzie poniżej 30 km/h nie schodziłem, a raczej dominowały wartości 34-35) i początkowo wydawało się, że pomysł trasy trafiony w dziesiątkę - najszersza ścieżka rowerowa świata z bardzo solidnym wiatrem w plecy :)
Miłe złego początki. Już pierwsza mini-dolinka to brak mostu i konieczność jazdy serwisową szutrówką wśród ciężarówek ze żwirem. Aż dziw, że nikt się nie przyczepił. Potem było tylko gorzej - w dolinie Mrogi musiałem znosić rower z autostradowej skarpy w glinie po kostki. Szutrówka też już gorsza - z błotem. Wreszcie za Dmosinem było już znacznie więcej gliny niż gotowej autostrady, więc odpuściłem.
Wylądowałem we wsi Kuźmy, w której nigdy nie byłem i której nie miałem na mapie :) Więc dalej na czuja (czyli z wiatrem ;) Wkrótce odnalazłem się w Trzciance. Dalej znaną trasą do Makowa i znów coś nowego do Skierniewic. Wreszcie krajówką do Kamiona i dobrze obcykaną drogą wojewódzką do Żyrardowa. A wszystko to, by popędzić dalej na północny wschód ku gminie Baranów, którą wielokrotnie mijałem z bardzo bliska, ale która wciąż pozostawała niezaliczona. Wpadłem do niej w Drybusie. Cyknąłem fotę tej gminie baranów ;) i nazad.

Niestety pod wiatr i średnia ucierpiała (w tym momencie mimo autostradowych perypetii miałem 27,3), ale nie tak bardzo, bo do Żyrardowa miałem tylko 11 km. Na pociąg do Łodzi zdążyłem z lekkim zapasem, zresztą i tak się spóźnił :P
PS. Do Meteora: przepraszam, ze się nie odezwałem, ale na glinostradzie straciłem tyle czasu, że miałem solidny niedoczas i w zasadzie tyle czasu, żeby się przywitać i pożegnać :/
Do Strykowa trasą jak zwykle, ale za to z pięknym wiatrem w plecy. Średnia - mimo przedzierania się przez całe miasto - prawie 28. Na autostradzie też solidnie wiało (w zasadzie poniżej 30 km/h nie schodziłem, a raczej dominowały wartości 34-35) i początkowo wydawało się, że pomysł trasy trafiony w dziesiątkę - najszersza ścieżka rowerowa świata z bardzo solidnym wiatrem w plecy :)
Miłe złego początki. Już pierwsza mini-dolinka to brak mostu i konieczność jazdy serwisową szutrówką wśród ciężarówek ze żwirem. Aż dziw, że nikt się nie przyczepił. Potem było tylko gorzej - w dolinie Mrogi musiałem znosić rower z autostradowej skarpy w glinie po kostki. Szutrówka też już gorsza - z błotem. Wreszcie za Dmosinem było już znacznie więcej gliny niż gotowej autostrady, więc odpuściłem.
Wylądowałem we wsi Kuźmy, w której nigdy nie byłem i której nie miałem na mapie :) Więc dalej na czuja (czyli z wiatrem ;) Wkrótce odnalazłem się w Trzciance. Dalej znaną trasą do Makowa i znów coś nowego do Skierniewic. Wreszcie krajówką do Kamiona i dobrze obcykaną drogą wojewódzką do Żyrardowa. A wszystko to, by popędzić dalej na północny wschód ku gminie Baranów, którą wielokrotnie mijałem z bardzo bliska, ale która wciąż pozostawała niezaliczona. Wpadłem do niej w Drybusie. Cyknąłem fotę tej gminie baranów ;) i nazad.

Niestety pod wiatr i średnia ucierpiała (w tym momencie mimo autostradowych perypetii miałem 27,3), ale nie tak bardzo, bo do Żyrardowa miałem tylko 11 km. Na pociąg do Łodzi zdążyłem z lekkim zapasem, zresztą i tak się spóźnił :P
PS. Do Meteora: przepraszam, ze się nie odezwałem, ale na glinostradzie straciłem tyle czasu, że miałem solidny niedoczas i w zasadzie tyle czasu, żeby się przywitać i pożegnać :/
- DST 120.59km
- Teren 5.50km
- Czas 04:33
- VAVG 26.50km/h
- VMAX 50.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 360m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















