Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234947.97 km
  • Km w terenie: 5564.41 km (2.37%)
  • Czas na rowerze: 472d 04h 57m
  • Prędkość średnia: 20.73 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wyprawa

Dystans całkowity:63796.44 km (w terenie 1125.52 km; 1.76%)
Czas w ruchu:3550:39
Średnia prędkość:17.97 km/h
Maksymalna prędkość:78.01 km/h
Suma podjazdów:900660 m
Maks. tętno maksymalne:154 (0 %)
Maks. tętno średnie:133 (0 %)
Suma kalorii:43238 kcal
Liczba aktywności:751
Średnio na aktywność:84.95 km i 4h 43m
Więcej statystyk
Czwartek, 25 czerwca 2015 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

Vive la France, dz. 4

Big z rana jak śmietana. Start po godz. 10, wjazd na 1560 m i już o 14 zaczęliśmy zjazd ;-) 
Z niespodzianką w postaci 100 m podjazdu, więc trochę zeszło.
Na dole w Le Vigan zakupy i szukanie tajnego kempingu. Jest taki SE, ale nad rzeką, więc niech tam ;-)

  • DST 71.38km
  • Teren 0.40km
  • Czas 04:13
  • VAVG 16.93km/h
  • VMAX 53.09km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Podjazdy 1063m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 czerwca 2015 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

Vive la France, dz. 3

Anduze - St. Jean - Le Pompidou - Col des Faisses (big) - Vebron.

Forma po prostu straszliwa. Może to przez upał, ale ledwo jechałem! :-(



  • DST 79.44km
  • Teren 0.50km
  • Czas 05:04
  • VAVG 15.68km/h
  • VMAX 62.32km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • Podjazdy 1445m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 czerwca 2015 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

Vive la France, dz. 2

Nimes - Seynes - Guidon du Bouquet (big) - Ales. Ależ mnie wymęczył ten dzień. Fakt,że wiatr w ryj, ale bez przesady! Masakra jaka forma...


  • DST 103.86km
  • Teren 0.50km
  • Czas 06:19
  • VAVG 16.44km/h
  • VMAX 56.37km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 1279m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 czerwca 2015 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

Vive la France, dz. 1

Vitrolles - St. Gilles. Płasko, wiatr raz korzystny a raz nie. Ładnie, ale nic nie urywa. Słynne Camargue nudne jak flaki, a nawet jak flamingi ;-)

  • DST 114.84km
  • Teren 2.80km
  • Czas 05:25
  • VAVG 21.20km/h
  • VMAX 41.76km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Podjazdy 275m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 czerwca 2015 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

Vive la France, dz. 0

Z lotniska w Marsylii do hotelu. Bez szalenstw ;-) 
  • DST 3.26km
  • Czas 00:11
  • VAVG 17.78km/h
  • VMAX 26.59km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 14m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 września 2014 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

La Scala d'Itala, dzień 20., dzień powrotu

W Neapolu na lotnisko. Z Pyrzowic do Zawiercia, gdzie kupiliśmy bilety do Łodzi z przesiadką w Piotrkowie. Tamże, po policzeniu, okazało się, że rowerami będziemy w domu ciut wcześniej niż pociągiem (nawet jeśli ten się nie opóźni), więc wsiedliśmy i popedałowaliśmy do Łodzi :)

Podsumowanie:
Łączny dystans wyprawy: 1 871,83 km, co daje średnio dziennie 85,08 km
Łączna suma podjazdów: 26 655 metrów,
co daje średnio 1.486,5 m / 100 km trasy, odliczając dzień 0 i dzień powrotu,
bigów zdobytych: 17, a łącznie w tym roku już 44, co jest moim rekordem (dotychczas 40)

Wrażenia: bardzo dobre, choć były też nieprzyjemne momenty, a największym z nich był Neapol. Choć byłem tam już drugi raz, to dopiero teraz stwierdziłem, że to miasto nie jest po prostu "nieatrakcyjne", jest paskudne. Niemile rozczarowała też pogoda. Wiele dni z zachmurzeniem, kilka z opadami, w tym jeden całkowicie w deszczu i jedna olbrzymia ulewa z gradobiciem na bigu. Dwukrotnie przeciekł nam też namiot (od podłogi), widać doczekał już swych dni i pora go wymienić.

Ogólnie jednak wyprawa bardzo udana, fajna, pozytywna. Dużo dobrych wrażeń, przepiękne widoki i - po raz pierwszy w mojej karierze - naprawdę piękne miasta. A te dotychczas omijałem szerokim łukiem. Na plus Florencja, Werona, do tego bardzo męcząca, ale ciekawa Wenecja. Szczególnie mile zaskoczyła Bolonia (mógłbym tam mieszkać), a Rzym przebił wszelkie oczekiwania. Szapo ba! :)
  • DST 79.55km
  • Czas 03:25
  • VAVG 23.28km/h
  • VMAX 50.78km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 439m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 września 2014 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

La Scala d'Italia, dz. 19 i ostatni

Pompei - Torre del Greco - Ercolano - Wezuwiusz (solidny, z reguły 8%, bywało i 12, ale za to niższy niż miał być, powyżej 1000 się nie da wjechać, bo jest bramka, bilety i tylko pieszo można) - Ercolano - Neapol, gdzie kupowaliśmy folię bąbelkową w Leroy Merlin na przedmieściach, a potem szukaliśmy noclegu, co nie było łatwe, bo hostele miały full. Znalazł się w hotelu d'Anna, za pieniądze przyzwoite, ale miejsce słabe, nie polecam.

Ogólnie dzień fajny, jak na ostatni, bo nie taki pusty, tylko jeszcze "po coś" :-) 

Jutro rano samolot powrotny :(
  • DST 84.77km
  • Czas 05:25
  • VAVG 15.65km/h
  • VMAX 57.73km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Podjazdy 1248m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 września 2014 Kategoria Wyprawa, Surly-arch

La Scala d'Italia, dz. 18

Rano na spokojnie na biga Monte Faito. Dla mnie ciężki, widać się zmęczenie skumulowalo, bo nachylenia bardzo spokojne, max 8%, a długość owszem spora, ale robiło się dłuższe. Ten miał 1215m podjazdu. Wrocilem dopiero przed godz. 13, bo naprawdę niespecjalnie mi szło ;)

Potem juz razem: Vico Equense - Castellammare di Stabia (spokojnie może dostać miano najbrzydszego miasta, w jakim kiedykolwiek byłem :-)  - Pompei. Tutaj znaleźliśmy kemping z domkiem za śmieszne (jak na tutejsze warunki) 25 EUR, wiec wzielismy zamiast namiotu, bo zbierało się na deszcz. I faktycznie juz pada.

N. poszła zwiedzać Pompeje, a ja sie restuje  :-)
  • DST 65.93km
  • Czas 03:53
  • VAVG 16.98km/h
  • VMAX 47.36km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Podjazdy 1414m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 września 2014 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

La Scala d'Italia, dz. 17

Objazd półwyspu Sorrento: Salerno - Maiori - Amalfi - Positano - Santa Agata - Sorrento (chyba nie wrócę, zbytni zgiełk) - Vico Equense.

Dzien bezsprzecznie najpiękniejszy widokowo. Absolutna klasa światowa. Porównywalne cuda widziałem tylko w Czarnogórze, ale tu nie było az takiego upalu (wiec przyjemniej) i wyraźnie więcej infrastruktury, co paradoksalnie jeszcze uatrakcyjnia widoki (np autostrada zawieszona na skale). Ogólnie: cudo, zwłaszcza południowa strona półwyspu. Każdej i każdemu polecam! :-)
  • DST 91.07km
  • Teren 0.60km
  • Czas 05:31
  • VAVG 16.51km/h
  • VMAX 47.45km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Podjazdy 1209m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 września 2014 Kategoria Surly-arch, Wyprawa

La Scala d'Italia, dz. 16

Po wczorajszym wieczornym przeliczeniu wyszło nam, ze jeżeli chcemy mieć dość czasu na dzisiejszy gwóźdź programu, czyli Tocco Caudio, to na dwa bigi nie da rady. Po namysle stwierdziłem, ze i tak kilka ich w okolicy zostało, wiec równie dobrze mogę nie jechać na żaden :p Wyjechaliśmy wiec o 8:30. 

A tu zaraz na początek mgła. Nie bardzo gęsta, ale oblepiajaca i nieprzyjemna. I pierwsze 40 km to ruchliwa krajowka z wąskim poboczem i z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami, bardziej w typie jednojezdniowej ekspresowki. Czulismy się trochę nieswojo w tej nie najlepszej widoczności i wśród tirów. Na dodatek przy zatrzymaniu w zatoczce na siku, wdepnalem sandalem w paskudne, rzadkie g... No niespecjalny początek...

Na szczęście po ok 35 km się wypogodzilo i jechało się lepiej. Od 45. km zaczęło się pilowanie pod gore i upał. Zero cienia, a termometr pokazuje 35. No masakra! W markecie kupilismy wiec 3,5 litra płynów i dalej pod gore.

Wreszczie jest Tocco Caudio. Najpierw normalne miasteczko, ale wyżej szlaban w poprzek drogi i zaczynają się niesamowite, opuszczone i zrujnowane domy. Jest tego mnóstwo, aczkolwiek wszystkie podobne. Pozwiedzalismy, zdjęcia porobili i pojechali. Fajnie, ale bez rewelacji.

W tej sytuacji, skoro nam tak szybko poszlo, postanowiliśmy nieco przyspieszyć i jeszcze dziś być nad morzem. A wiec zjazd do Montesarchio, potem pociąg do Neapolu, drugi do Pontecagnano i wreszcie jesteśmy znów na kempingu, a nie w żadnym cholernym b&b. Jest tanio, milo i przyjemnie. Morza szum, ptaków śpiew... Nawet plaza jest! :-)
  • DST 93.49km
  • Teren 0.50km
  • Czas 04:46
  • VAVG 19.61km/h
  • VMAX 47.17km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Podjazdy 931m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl