Wpisy archiwalne w kategorii
Wyprawa
| Dystans całkowity: | 65568.19 km (w terenie 1171.92 km; 1.79%) |
| Czas w ruchu: | 3638:41 |
| Średnia prędkość: | 18.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.01 km/h |
| Suma podjazdów: | 921446 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 154 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 133 (0 %) |
| Suma kalorii: | 82151 kcal |
| Liczba aktywności: | 774 |
| Średnio na aktywność: | 84.71 km i 4h 42m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 13 sierpnia 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Rumunia, półdzien 6, czyli lenistwo
Dzis przyoszczedziliśmy czas, oszukując pociągiem 130 km. Dzięki temu już jutro wracamy na łono bigów.
Toplita - Gheorgheni - (pociąg) - Chichis. Pierwszy nocleg w namiocie! :o
Toplita - Gheorgheni - (pociąg) - Chichis. Pierwszy nocleg w namiocie! :o
- DST 50.76km
- Teren 1.00km
- Czas 02:23
- VAVG 21.30km/h
- VMAX 53.66km/h
- Podjazdy 344m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 sierpnia 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Rumunia, dz. 5, czyli w deszczu przez błoto
Wypoczęci, więc dziś mała apokalipsa: większość dnia w deszczu, sporo po szutrze i błocie, wiec utaplaliśmy się jak nieboska komedia, zmarzliśmy i w ogóle. Ale po reście zawsze łatwiej się znosi takie rzeczy ;-)

Vatra Moldovitei - Vama - Campulung - Pasul Rarau (szutry do 15%, skakało mi na najlżejszych przełożeniach, ewidentnie mam napęd do wymiany!) - Vatra Dornei - Paltinis (dwie przełęcze po ok. 300 metrów podjazdu każda, z czego druga w błocie - masakra :P) - Bilbor - Toplita.
Kłopoty ze znalezieniem noclegu, wszystkie kwatery zajęte, kempingu brak. Wreszcie zlegliśmy w najelegantszym hotelu w mieście (3 gwiazdki) kosztującym... 110 zł za dwie osoby (!)

Vatra Moldovitei - Vama - Campulung - Pasul Rarau (szutry do 15%, skakało mi na najlżejszych przełożeniach, ewidentnie mam napęd do wymiany!) - Vatra Dornei - Paltinis (dwie przełęcze po ok. 300 metrów podjazdu każda, z czego druga w błocie - masakra :P) - Bilbor - Toplita.
Kłopoty ze znalezieniem noclegu, wszystkie kwatery zajęte, kempingu brak. Wreszcie zlegliśmy w najelegantszym hotelu w mieście (3 gwiazdki) kosztującym... 110 zł za dwie osoby (!)
- DST 143.51km
- Teren 27.00km
- Czas 08:08
- VAVG 17.64km/h
- VMAX 53.12km/h
- Temperatura 12.0°C
- Podjazdy 2088m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 sierpnia 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Rumunia, dz. 4, restowy
Miało cały dzień padać, wiec postanowiliśmy odpocząć. W sumie było głównie pochmurno i nawet trochę żałowaliśmy, ale w świetle następnego dnia bardzo dobrze nam zrobił ten rest.


- DST 5.90km
- Czas 00:21
- VAVG 16.86km/h
- VMAX 26.65km/h
- Temperatura 15.0°C
- Podjazdy 34m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 sierpnia 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Rumunia, dz. 3, czyli bigi na lekko i bieg po bagaże
Iacobeni - Pasul Tihuta - Vatra Dornei - (pociąg) - Vama - Vatra Moldovitei - Pasul Ciumarna - Vatra Moldovitei.
Zostawiliśmy bagaże na stacji kolejowej w Iacobeni i okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo po drodze wpadliśmy na pomysł, żeby z okolic biga wrócić pociągiem. A że potem okazało się, że ten pociąg jedzie sporo dalej naszą trasą, więc Serwecz wypadł z niego w trakcie minutowego (!) postoju na stacji w Iacobeni, zgarnął bagaże, a ja pilnowałem, żeby pociąg nie odjechał. I dzięki temu zaoszczędziliśmy ze 60 km i niebigową przełęcz oraz uniknęliśmy jazdy w deszczu :)
Końcówka na biga jednakże częściowo w deszczu.
Zostawiliśmy bagaże na stacji kolejowej w Iacobeni i okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo po drodze wpadliśmy na pomysł, żeby z okolic biga wrócić pociągiem. A że potem okazało się, że ten pociąg jedzie sporo dalej naszą trasą, więc Serwecz wypadł z niego w trakcie minutowego (!) postoju na stacji w Iacobeni, zgarnął bagaże, a ja pilnowałem, żeby pociąg nie odjechał. I dzięki temu zaoszczędziliśmy ze 60 km i niebigową przełęcz oraz uniknęliśmy jazdy w deszczu :)
Końcówka na biga jednakże częściowo w deszczu.
- DST 138.35km
- Czas 05:39
- VAVG 24.49km/h
- VMAX 66.93km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 1431m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 sierpnia 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Rumunia dz. 2, bez historii
Ocna - Borsa - Pasul Prislop - Botos.
Bardzo długi podjazd na Prislop, jeden z tych, co to trzeba wydeptać, ale porywające to nie jest. Nocleg w bardzo zadbanym pensjonacie z kempingiem (wybraliśmy domek, bo zaczynała się burza) w środku niczego.
Bardzo długi podjazd na Prislop, jeden z tych, co to trzeba wydeptać, ale porywające to nie jest. Nocleg w bardzo zadbanym pensjonacie z kempingiem (wybraliśmy domek, bo zaczynała się burza) w środku niczego.
- DST 149.65km
- Czas 06:48
- VAVG 22.01km/h
- VMAX 63.94km/h
- Podjazdy 1627m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Rumunia dz.1, czyli późny start
Po Cluju - (pociąg) - Baia Mare - Pasul Gutâi - Mara - Desesti.
Cały dzień zszedł na dojeździe, start rowerem dopiero po 18 i od razu na biga, stąd taki mikry wynik.
Nocleg w pensiunea w stylu łowickim, bo kempingu w pobliżu nie było, a na dziko nam się nie chciało :P

Cały dzień zszedł na dojeździe, start rowerem dopiero po 18 i od razu na biga, stąd taki mikry wynik.
Nocleg w pensiunea w stylu łowickim, bo kempingu w pobliżu nie było, a na dziko nam się nie chciało :P

- DST 51.60km
- Teren 0.30km
- Czas 02:34
- VAVG 20.10km/h
- VMAX 53.67km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 777m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 sierpnia 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Rumunia, dz. 0, czyli autem na rozgrzewkę
Dojazd do Carnei tuz za rumuńską granicą z dwoma słowackimi bigami (Kojsovska Hola - szuter i telepanie po zacnych nachyleniach do 12% oraz Herlianskie Sedlo - śmiesznie łatwe, ale bardzo kiepska nawierzchnia - no, ale przynajmniej asfalt :P)
Przez pomyłkę usunąłem ślad, więc mapy nie będzie :P
Przez pomyłkę usunąłem ślad, więc mapy nie będzie :P
- DST 44.53km
- Teren 10.00km
- Czas 02:36
- VAVG 17.13km/h
- VMAX 53.04km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 1137m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 11 lipca 2015
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Que viva Catalunya, dz. 20 i ostatni
Do Leroy Merlin po folię bąbelkową i na lotnisko. Z Okęcia odebrał nas Tata. Dziękujemy! :)
Podsumowanie:
Wyprawa wszelakoż bardzo udana. Zazwyczaj pod koniec jestem już usatysfakcjonowany i z chęcią wracam do domu, zaś tym razem ewidentnie miałem niedosyt i pojeździłbym jeszcze, ale niestety urlop się skończył :( Jedna z najfajniejszych naszych wypraw i na pewno nieostatnia do Francji! :) Katalonia natomiast rozczarowała: monotonią krajobrazu (ładnie, ale ciągle tak samo, sucho, upalnie, hałaśliwie, a w miastach (nieładnych, poza Barceloną) smród. Oj, inne miałem wrażenia po poprzednim pobycie tamże...
Sprzęt jak zwykle spisał się doskonale. Jedna guma u N i jedna prawdopodobna guma u mnie (co kilka dni musiałem dopompować przednie koło, ale że schodziło powoli, to jakoś nie zajrzałem do środka :P). Był też moment, że szwankowała prawa klamkomanetka u N., ale jakoś sama się naprawiła ;)
Niestety moje siodło chyba dożywa kresu swych dni, bo zaczęło się rozłazić na szwie...
Podsumowanie:
- Całkowity dystans wyprawy: 1 526,52 km, bez dni restowych 1 483,27 km, co daje 87,25 km średnio dziennie
- Całkowita suma podjazdów: 17 179 metrów, co daje 1 003 m średnio dziennie, 1 125 m / 100 km, a bez dni restowych 1 150 m/ 100 km, czyli sporo, jak na nasze wyprawy
- Liczba zaliczonych bigów: 12, czyli bez dni restowych średnio 0,7 biga dziennie. Mało, ale też tyle ich było na trasie i w okolicy. Po kolejne trzeba by się już zapuszczać w głębokie Pireneje, a na to przy tych upałach nie mieliśmy ani sił, ani ochoty.
Wyprawa wszelakoż bardzo udana. Zazwyczaj pod koniec jestem już usatysfakcjonowany i z chęcią wracam do domu, zaś tym razem ewidentnie miałem niedosyt i pojeździłbym jeszcze, ale niestety urlop się skończył :( Jedna z najfajniejszych naszych wypraw i na pewno nieostatnia do Francji! :) Katalonia natomiast rozczarowała: monotonią krajobrazu (ładnie, ale ciągle tak samo, sucho, upalnie, hałaśliwie, a w miastach (nieładnych, poza Barceloną) smród. Oj, inne miałem wrażenia po poprzednim pobycie tamże...
Sprzęt jak zwykle spisał się doskonale. Jedna guma u N i jedna prawdopodobna guma u mnie (co kilka dni musiałem dopompować przednie koło, ale że schodziło powoli, to jakoś nie zajrzałem do środka :P). Był też moment, że szwankowała prawa klamkomanetka u N., ale jakoś sama się naprawiła ;)
Niestety moje siodło chyba dożywa kresu swych dni, bo zaczęło się rozłazić na szwie...
- DST 17.98km
- Czas 00:58
- VAVG 18.60km/h
- VMAX 29.93km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 26m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 lipca 2015
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Que viva Catalunya, dz. 19
Cornelia - Montserrat - pociag - Barcelona, dalsze zwiedzanie. Font magica po zmroku rządzi! :-)
- DST 96.79km
- Teren 1.00km
- Czas 05:12
- VAVG 18.61km/h
- VMAX 56.67km/h
- Temperatura 37.0°C
- Podjazdy 1017m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 9 lipca 2015
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Que viva Catalunya, dz. 18
Montseny - Palutordera - pociag - zwiedzanie Barcelony
- DST 61.93km
- Teren 1.00km
- Czas 03:55
- VAVG 15.81km/h
- VMAX 50.25km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 385m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















