Informacje

  • Wszystkie kilometry: 243902.18 km
  • Km w terenie: 5931.19 km (2.43%)
  • Czas na rowerze: 489d 07h 38m
  • Prędkość średnia: 20.77 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2026

Dystans całkowity:1790.51 km (w terenie 43.50 km; 2.43%)
Czas w ruchu:84:44
Średnia prędkość:21.13 km/h
Maksymalna prędkość:67.30 km/h
Suma podjazdów:19133 m
Maks. tętno maksymalne:166 (0 %)
Maks. tętno średnie:136 (0 %)
Suma kalorii:38252 kcal
Liczba aktywności:26
Średnio na aktywność:68.87 km i 3h 15m
Więcej statystyk
Niedziela, 6 września 2026 Kategoria Wyprawa, .Favero, !Flinta

Roam2Rome&Beyond, dz. 13, czyli zobaczyć Neapol i przeżyć ;-)

Noc na dziko upłynęła spokojnie, mimo kręcących się późnym wieczorem rybakow, którzy coś łowili siatką na motyle 🤣



Rano duża rosa i wszystko upaćkane w słonym piachu, bo to, na czym się rozbiłem, to nie była trawa, tylko jakby rzadkie skrzypy (?). No i przed 7 już lampa. Zwinąłem się bez jedzenia i o 8 ruszyłem. 

Po 2 km postój w kawiarni na toaletę, założenie soczewek i kawę z cornetto crema limone. Pyszne! Spieszyć się nie musiałem, bo bilet do Piscina Mirabilis miałem na 10:30, to raptem 5 km. Czas wykorzystałem na zastanowienie się, czy chcę dokładniej zwiedzić Neapol. Doszedłem do wniosku, że trzeba dać mu szansę, a że znalazłem fajny booking (mieszkanko w samym centrum po 47!), to wziąłem dwie noce. Jakoś o 9:30 stamtąd ruszyłem. 

Do Pisciny dotarłem krótko przed 10. Akurat otwierali i zgodzili się mnie wpuścić z wcześniejszą turą. Na którą składały się oprócz mnie... dwie osoby :-) Piscina niesamowita! 12000 m3 wody się tam mieściło, zbudowana 2000 lat temu! :o







Po zwiedzaniu byłem już głodny, więc najpierw trochę szukałem piekarni, a potem przejechałem z 10 km w stronę Neapolu szukając ławki w cieniu w celu śniadaniowym. Wreszcie się znalazła, i to z widokiem! 



Potem już koszmar (KOSZMAR!) jazdy przez aglomerację. Kostka, bazaltowe bloki albo asfalt tak strasznie zniszczony, że jechać szybciej niz 16 kmh się po prostu nie dawało! Do tego chaotyczny ruch i straszny hałas. Ryk silników, trąbienie, krzyki... Mimo że miałem tylko 20 km na kwaterę, to jeszcze po drodze musiałem zrobić postój! 

Kwatera w ścisłym centrum. Fajnie, ale trzeba się tam przedrzeć przez tłum. I trafić też ciężko. Ale okazała się super, więc uznajmy, że warto było :-) 





Dotarłem jakoś po godz. 13 (jeszcze były małe zakupy w Todisie), po czym musiałem się umyć z piachu i soli i odpocząć. Na miasto wyszedłem o 16, ale już piechotą. Długi spacer po całym szerokim centrum zajął mi kilka godzin, ale odwiedziłem wszystkie miejsca, które chciałem, oprócz tych biletowanych, które sobie zostawiam na jutro. Miasto mroczne, chotyczne, gorące i halasliwe. Robi wrażenie i piechotą da się ogarnąć, ale męczy bardzo. Wróciłem wykończony ;-) 




Dzielnica hiszpańska 


Galeria Umberto I 


Kościół San Francesco rżniety z bazyliki ŚP i z Pantheonu




Papież futbolu wiecznie żywy w Neapolu 




Wpadłem też do szynku ;-) 


Na cuoppo di mare

Jeszcze krótki wypad po pizzę na kolację (zdecydowanie wolę pizza romana!) i spać. 
  • DST 34.02km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 16.07km/h
  • VMAX 43.50km/h
  • Temperatura 34.0°C
  • HRmax 126
  • HRavg 94
  • Kalorie 619kcal
  • Podjazdy 330m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 września 2026 Kategoria Wyprawa, .Favero, !Flinta

Roam2Rome&Beyond, dz. 12

Od świtu lampa, na kempingu daszek ze szmaty, ale cienia na piazzoli błyskawicznie ubywało. Jak startowałem tuż przed 9, to akurat już tylko rower się w nim mieścił ;-)

Na pierwszy ogień Sperlonga. Slynna z jaskini, w której dachu są jedne z najtrudniejszych dróg Europy. Niestety, nie udało mi się do niej dotrzeć. Zatrzymał mnie plot, musiałbym się sporo cofnąć. Ale i tak pięknie :-) 




Willa Tyberiusza

Na drugi ogień Gaeta. Spory port i historyczne centrum, ale ciężko o dobry kadr. Nieco rozczarowała. 





Potem długo drogami wzdłuż wybrzeża, z niezbyt silnym bocznym wiatrem i w ciężkim upale. Aż mnie stopy zaczęły palić, ale uratował mnie kranik ;-) 



Potem się zrobiło albańsko (chociaż bez pizdy nad głową, niestety). 



A potem były kilometry prywatnych plaż, gdzie się wynajmuje leżak za 5 eur, a morza nie widać zza kilometrów muru. 
No i wreszcie Pozzuoli. Momentami pięknie!





Wiedziałem już, że kemping, gdzie chciałem spać, jest zamknięty na stałe, więc się nie przejąłem. Pojechałem do sklepu, a potem na hike wokół krateru wulkanu Monte Nuovo. Hike rozczarował, bo widoków tyle co nic. A liczyłem na fumarole, trzęsienia ziemi, fajerwerki. W końcu to środek Campi Flegrei... 



No i wreszcie 5 km na upatrzoną dzikową miejscówkę nad jeziorem.



Okazała się dobra, ale obsadzona przez wędkarzy. Nic to! Umyłem się w jeziorze (okazało się słone) i pojechałem na pobliską ławkę. Akurat na kolację i wieczorne posiedzenie. Miejsce na namiot upatrzone, od godziny nikt się nie pojawił w pobliżu, więc niedługo się rozbijam :-) 


Sypialnia 


Salon z aneksem 


Jedyny minus to mocno slyszalna impreza z pobliskiej (chyba) plaży po drugiej stronie torów... 
  • DST 125.16km
  • Teren 3.00km
  • Czas 05:22
  • VAVG 23.32km/h
  • VMAX 49.10km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • HRmax 146
  • HRavg 109
  • Kalorie 2515kcal
  • Podjazdy 638m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 września 2026 Kategoria Wyprawa, .Favero, !Flinta

Roam2Rome&Beyond, dz. 11

Start lekko po 9 i już chłodno nie jest. Sprawnie przebijam się Tuscolaną do Parco degli Acquedotti, a tam jak zwykle cuda panie!





Potem jest sporo lokalnych, ale ruchliwych dróg w okolicy Ciampino oraz kiepskie nawierzchnie. To akurat zresztą cały dzień. Zaczynam podjazd na Lago Albano i zaskakuje mnie, jak jest solidny. Ale wchodzi dobrze, więc luz. A na górze cudne widoki na jezioro i Castel Gandolfo. 



Potem mały skok w bok w miejsce, gdzie rzekomo wygląda, jakby przedmioty toczyły się po szosie pod górę, ale nic takiego nie zaobserwowałam. Normalna droga w dół. I drugi skok w bok do Nemi. Tu akurat ślicznie :-) 



Wreszcie długi zjazd przez Velletri i mocno rolnicze tereny do Cisterna di Latina, gdzie dłuższy postój pod Lidlem połączony z lanczem. Na lancz pączki z nadzieniem ze smaru msszynowego ;-) 



A potem już długo po płaskim. Bardzo długo. Najpierw via Appia, potem boczne drogi przez plantacje kiwi-mutantów w Ninfie,



potem zamknięte ogrody, które miałem oglądać i znów rolnicze tereny. Płasko, nudno, boczny wiatr i ciężko o wodę. 

Pod koniec dnia popełniam jeszcze błąd nawigacyjny i ładuje się w zamkniętą drogę. Po kilometrze okazuje się, że mostu brak, więc wracam jak niepyszny. 

Wreszcie jest Terracina, eurospin z zimną colą i składnikami na kolację. Oraz kawałek dalej mnóstwo kempingow, ale tylko Europa ma miejsca na namioty.



Kemping spoko, świetne wifi i nawet krzesło pożyczyli :-) cena 25. Idzie żyć :-) 



Ps. Ktoś woe, co to jest? Huann? :-) 



  • DST 121.99km
  • Teren 3.00km
  • Czas 05:43
  • VAVG 21.34km/h
  • VMAX 56.40km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • HRmax 137
  • HRavg 104
  • Kalorie 2356kcal
  • Podjazdy 1021m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 września 2026 Kategoria Wyprawa, .Favero, !Flinta

Roam2Rome&Beyond, dz. 10, restowy, po mieście Rzym

Laterano, Aventino, Campidoglio, Colosseo, Monti (piechotą 12 km), Spagna, Re di Roma, Catacombe Callisto, Giannicolo, Mausoleo Augusto, San Pietro, Sonnino, Tuscolana.



Długi, owocny, wspaniały i męczący rest. Zwłaszcza, że upał potworny. Dobrze, że na kwaterze mam klimę ;-) 

Ps. Będzie dużo zdjęć, jak będę miał czas i dobry net ;-) 
  • DST 44.16km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 17.43km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • HRmax 118
  • HRavg 89
  • Kalorie 712kcal
  • Podjazdy 348m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 września 2026 Kategoria Wyprawa, .Favero, !Flinta

Roam2Rome&Beyond, dz. 9, PielgRZYMka :-)

Rano Monterano. Pokręcona trasa, kiepska, betonowa droga i straszne czechy. Całe szczęście, że się tam wczoraj nie pchałem z bagażem. Chociaż spać byłoby gdzie. Ale trasa taka, że coś czuję, że bym zawrócił...
Ale miejsce ogólnie ciekawe. O takie.











Potem już prosto do Rzymu, mojego ukochanego miasta na świecie.



Oraz przez Rzym, po Rzymie, wzdłuż, w poprzek i na wskroś! Wiecznie kocham to miasto! ❤️ 























  • DST 92.15km
  • Teren 3.50km
  • Czas 04:44
  • VAVG 19.47km/h
  • VMAX 54.50km/h
  • Temperatura 37.0°C
  • HRmax 141
  • HRavg 107
  • Kalorie 1520kcal
  • Podjazdy 747m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 września 2026 Kategoria Wyprawa, .Favero, !Flinta

Roam2Rome&Beyond, dz. 8

Dziś zapowiadał się długi dzień, bo oprócz standardowej stówyplus po pagórach mialo być sporo zwiedzania, i to z pierwszej ligi.

Start wyjątkowo wcześnie, bo o 8:20, ale jeszcze musiałem wdepnać po chleb i ricottę, więc finalnie ruszam krótko przed 9. Oczywiście na dzień dobry jest pod wiatr. 

Do Bagnoreggio kilkanaście kilometrów falowania. Na wjeździe do miasteczka zrzucam sakwy w krzakach koło area sosta camper i ruszam na lekko w dół do Civita. 

No, muszę przyznać, że obłęd. Dziękuję niniejszym Ewie G. za polecenie mi tego cudeńka lata temu! 





Najlepsze jest to, że nawet niezbyt dużo komerchy, za to widać, że normalnie mieszkają tu ludzie! A to czyjś taras :o



Po 3 km spacerze do i po osadzie, ruszam lekko pod górę z powrotem. Zgarniam sakwy oganiając się od chmary małych czerwonych żuczków, którym chyba bardzo przypadł do gustu laserkowożółty kolor mojej koszulki ;-) 

Dalej czesko w dół prawie do Vitorchiano. Uno dei borghi jest już wszelako na podjeździe. I znowu jest śliczne! 



Tam odpoczywam trochę na ławce, a trochę moczę stopy w fontannie, obserwując pijące pszczoły :-) 



Dalej już solidnie pod górę na Lago di Vico. Łącznie 600m podjazdu. W mojej marnej formie to sporo, a jeszcze są solidne nachylenia, 12-15% przeplatane płaskimi odcinkami, ale na tyle krótkimi, że człowiek nie zdąży odpocząć, a za chwilę znów piła. Raz doszło nawet do 17%. Do tego bardzo kiepska nawierzchnia. Sytuację ratowały niewielki ruch i fakt, że większość podjazdu była w lesie, ergo w cieniu. 

Na górze jestem o 14:10. Stąd długi czeski zjazd do Sutri. Lecę gracko, teraz już z wiatrem, ale czuję, że dziś nie jest mój dzień. Jakieś zmęczenie / kryzys się wkrada i naprawdę kiepsko mi się jedzie. 

W Sutri fantastyczne groty wydrążone w tufie przez Etrusków i Rzymian oraz rzymski amfiteatr, jedyny na świecie w całości wykuty w skale! Niestety, jest zamknięty. 





Dalej już lekko pod górę, oczywiście czesko, w stronę Monterano. Po drodze robię zakupy w Eurospinie w Orelio Romano. Eurospin jest tuż za torami i oczywiście tuż przed nosem zamyka mi się szlaban. Ech, a tu ani grama cienia i buraki stoją na silnikach. Ech... 

Po zakupach mam zgryz, czy zjeżdżać dziś do Monterano. Na wyjeździe będzie piła, a ja się czuję naprawdę marnie. Mogę co prawda dzikować na dole, nawet taki jest plan, ale co będzie, jak nie znajdę odpowiedniego miejsca? Wtedy będę musiał to jeszcze dziś podjechać, a naprawdę mi się nie uśmiecha... 

W końcu zwycięża lenistwo i biorę booking w Canale Monterano. Na zwiedzanie skoczę rano na lekko. To nawet ma sens. W końcu to Monterano, a nie Montewieczorem ;-) 





Kwatera nawet fajna, z klimą, balkonem do gotowania i lodówką. 55 eur trochę drogo, ale trudno. Kryzys nie wybiera ;-) 


  • DST 98.45km
  • Teren 1.50km
  • Czas 04:45
  • VAVG 20.73km/h
  • VMAX 60.60km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • HRmax 135
  • HRavg 108
  • Kalorie 2227kcal
  • Podjazdy 1455m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl