Wypad do dupy, dz. 2
Cały dzień pod wiatr, który wiał z SEE . Najsilniejszy od ok południa do ok 16. Momentami już się mocno odechciewało jechać. Dotarłem wypluty.
Ale dupa po byku! ;)
Ale dupa po byku! ;)
- DST 168.54km
- Teren 7.00km
- Czas 07:30
- VAVG 22.47km/h
- VMAX 64.90km/h
- Temperatura 18.0°C
- HRmax 136
- HRavg 107
- Kalorie 3716kcal
- Podjazdy 1432m
- Sprzęt Flinta
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





















