Wypad do dupy, dz. 1
Z Wiednia do Czeskiej Kanady. Fajne, łagodne pagórki po austriackiej stronie, a w Czechach solidne czechy, ale jeszcze nie jakieś straszne. 12% mignęło tylko raz. No i lekki do średniego wiatr w plecy. Jutro będzie gorzej. Sprawdzimy, czy skoro dziś było netto w górę z wiatrem, a jutro będzie netto w dół pod wiatr, to to się wyrówna ;-)
No i jutro clou wypadu, czyli Diabelska Dupa 😁
A dolina Thayi śliczna w okolicy Hardegg! (zdjęcia w październiku, bo mam wyczerpany limit na BS :-P)
No i jutro clou wypadu, czyli Diabelska Dupa 😁
A dolina Thayi śliczna w okolicy Hardegg! (zdjęcia w październiku, bo mam wyczerpany limit na BS :-P)
- DST 178.03km
- Teren 4.00km
- Czas 07:12
- VAVG 24.73km/h
- VMAX 64.70km/h
- Temperatura 18.0°C
- HRmax 148
- HRavg 121
- Kalorie 4086kcal
- Podjazdy 1888m
- Sprzęt Flinta
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





















