Poniedziałek, 27 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
JOR po mieście
Silny wiatr SE. momentami było niefajnie ;)
- DST 25.04km
- Czas 01:10
- VAVG 21.46km/h
- VMAX 41.50km/h
- Temperatura -6.0°C
- Podjazdy 130m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
W nocy napadało, ale w miarę odśnieżyli. A że dziś nieco cieplej, to jazda zdecydowanie przyjemniejsza.
- DST 12.21km
- Czas 00:33
- VAVG 22.20km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura -7.0°C
- Podjazdy 60m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Pierwszy megametr wymęczony
Przy tej pogodzie ciężko o inne określenie. Zero przyjemności z jazdy :(
Pierwszy megametr o 6 dni później od rekordowego (2012). Ale wtedy była styczniowa wyprawka. W tym roku drugi będzie wspomagany. I może trzeci też :)
Pierwszy megametr o 6 dni później od rekordowego (2012). Ale wtedy była styczniowa wyprawka. W tym roku drugi będzie wspomagany. I może trzeci też :)
- DST 18.14km
- Teren 0.15km
- Czas 00:52
- VAVG 20.93km/h
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura -10.0°C
- Podjazdy 54m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Rekord mrozu tej zimy. Oby ostatni.
- DST 22.10km
- Czas 01:04
- VAVG 20.72km/h
- VMAX 30.50km/h
- Temperatura -13.0°C
- Podjazdy 92m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Zima ścisnęła okropnie. Na szczęście (na razie) nie pada, ale po zmroku mróz ścina krew w żyłach (palców u rąk).
- DST 10.41km
- Czas 00:29
- VAVG 21.54km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura -10.0°C
- Podjazdy 41m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
W nocy padało, ale do rana odsniezyli (!)
- DST 15.65km
- Czas 00:46
- VAVG 20.41km/h
- VMAX 32.00km/h
- Temperatura -8.0°C
- Podjazdy 64m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Na Snow Studach już się nieco pewniej czułem, mimo że znów trochę marznącego śniegu z deszczem napadało, a pod wieczór ściął mróz :)
Styczeń 2009 przebity! (zostały jeszcze dwa stycznie do przebicia - uda się...?)
Styczeń 2009 przebity! (zostały jeszcze dwa stycznie do przebicia - uda się...?)
- DST 22.61km
- Teren 0.20km
- Czas 01:07
- VAVG 20.25km/h
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura -7.0°C
- Podjazdy 105m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 20 stycznia 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Zima panie! Rano szklanka, wieczorem rozjeżdżony śnieg. Droga znów zaskoczyła zimowców i mnie przy okazji, bo nie zdązylem zmienić opon. Stąd wielka ostrożność na zakrętach, szynach i wszystkim ;) i żenująca średnia :P
EDIT: Opony wieczorem już zmienione - będzie dobrze :)
EDIT: Opony wieczorem już zmienione - będzie dobrze :)
- DST 11.95km
- Czas 00:40
- VAVG 17.93km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura -3.0°C
- Podjazdy 62m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 stycznia 2014
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Z Serweczem i wiatrem do Kalisza (nie mam weny do tytułów ostatnio)
Łódź - Lutomiersk - Szadek - Warta - Błaszki - Opatówek - Kalisz - (pociąg) - Łódź.
Silny wiatr E (w końcówce od Błaszek zrobił się NE i był boczny), przez większość trasy bardzo pomagał. I zimno. Na postojach (raptem trzech) wyciągało z człowieka ciepło błyskawicznie mimo puchowej kurtki i trzeba było ładnych kilku kilometrów jazdy, by się znów rozgrzać.
PS. Chciałem specjalnie dla Wujka z SB zrobić zrzut z przebiegu 111 111,11 km, ale przeleciało gdzieś na przedmieściach Kalisza :P
Silny wiatr E (w końcówce od Błaszek zrobił się NE i był boczny), przez większość trasy bardzo pomagał. I zimno. Na postojach (raptem trzech) wyciągało z człowieka ciepło błyskawicznie mimo puchowej kurtki i trzeba było ładnych kilku kilometrów jazdy, by się znów rozgrzać.
PS. Chciałem specjalnie dla Wujka z SB zrobić zrzut z przebiegu 111 111,11 km, ale przeleciało gdzieś na przedmieściach Kalisza :P
- DST 124.78km
- Czas 04:14
- VAVG 29.48km/h
- VMAX 45.50km/h
- Temperatura -1.0°C
- Podjazdy 379m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 stycznia 2014
Kategoria Surly-arch, czasówka, Wycieczka
Ekspresowe odkurzanie Surly'ego
Surly nie był dosiadany od pół roku (11 lipca !!), bo "coś tam z nim jest po wyprawie nie tak". Jak się przyjrzałem, to wyszło, że chodzi o naderwany błotnik. Przymocowałem drut stabilizujący w innym miejscu błotnika i rower gotów do jazdy :P
No, w każdym razie do odkurzenia i sprawdzenia, co jeszcze nie działa* :)
No to heja: Dom - DK1 - S8 do końca nawierzchni (tuż za Ldzaniem, ostatnie 2-3 km jeszcze trwają prace barierkowo-trawnikowe) - węzeł Róża - S14 do Dobronia (tu wymiękłem i nie zdecydowałem się jechać czynnym odcinkiem, bo jakieś auto z kogutem stało na wlocie - chyba jakaaś ITD czy cóś) i z powrotem - S8 do Rzgowa (na ostatnich ok 5 km załapałem się do ośmioosobowego peletonu, który potem mi zrobił numer: udał że skręca na Piotrków, więc pojechałem swoją drogą, a oni myk i na Łódź! Już nie miałem szans ich dojść ;) ale i tak super się jedzie w peletonie! :D - DK1 do domu.
Pochmurno, mgła, czasem mżawka. Lekki, kołujący wiatr z szeroko (bardzo szeroko) rozumianych kierunków wschodnich. W drodze tam raczej pomagał, w drodze powrotnej raczej przeszkadzał. Sprawiedliwie ;)
PS. Kategorię "czasówka" zaznaczyłem tak trochę na wyrost, bo tak wyszło, że jechałem szybko. Gdybym to od początku planował, to prawdopodobnie wycisnąłbym jeszcze ciut więcej na starcie, bo średnią 30 przekroczyłęm dopiero pod Rzgowem.
* Wszystko działa, nie wiem, czemu byłem wewnętrznie przekonany, że środkowy blat już jest koniecznie do wymiany. Może i powoli nadchodzi ten czas, ale na pewno nie jest to palące.
EDIT 26.01.2014: Dziś się wziąłem za czyszczenie napędu w Surlym i już wiem, skąd to przekonanie. łancuch jest wyciągnięty jak nieszczęście, a kaseta od 6 biegu w górę - zajechana. Nic dziwnego, łańcuch ma przebieg 7,5 Mm, a kaseta... 27 Mm!! (z przeszlifem). W tej sytuacji oba elementy są do wymiany wraz ze środkowym blatem, ale zrobię to chyba po zimie. A póki o dojeżdżam komplet, ale z zakazem wrzucania na blat (żeby go nie zajeździć).
No, w każdym razie do odkurzenia i sprawdzenia, co jeszcze nie działa* :)
No to heja: Dom - DK1 - S8 do końca nawierzchni (tuż za Ldzaniem, ostatnie 2-3 km jeszcze trwają prace barierkowo-trawnikowe) - węzeł Róża - S14 do Dobronia (tu wymiękłem i nie zdecydowałem się jechać czynnym odcinkiem, bo jakieś auto z kogutem stało na wlocie - chyba jakaaś ITD czy cóś) i z powrotem - S8 do Rzgowa (na ostatnich ok 5 km załapałem się do ośmioosobowego peletonu, który potem mi zrobił numer: udał że skręca na Piotrków, więc pojechałem swoją drogą, a oni myk i na Łódź! Już nie miałem szans ich dojść ;) ale i tak super się jedzie w peletonie! :D - DK1 do domu.
Pochmurno, mgła, czasem mżawka. Lekki, kołujący wiatr z szeroko (bardzo szeroko) rozumianych kierunków wschodnich. W drodze tam raczej pomagał, w drodze powrotnej raczej przeszkadzał. Sprawiedliwie ;)
PS. Kategorię "czasówka" zaznaczyłem tak trochę na wyrost, bo tak wyszło, że jechałem szybko. Gdybym to od początku planował, to prawdopodobnie wycisnąłbym jeszcze ciut więcej na starcie, bo średnią 30 przekroczyłęm dopiero pod Rzgowem.
* Wszystko działa, nie wiem, czemu byłem wewnętrznie przekonany, że środkowy blat już jest koniecznie do wymiany. Może i powoli nadchodzi ten czas, ale na pewno nie jest to palące.
EDIT 26.01.2014: Dziś się wziąłem za czyszczenie napędu w Surlym i już wiem, skąd to przekonanie. łancuch jest wyciągnięty jak nieszczęście, a kaseta od 6 biegu w górę - zajechana. Nic dziwnego, łańcuch ma przebieg 7,5 Mm, a kaseta... 27 Mm!! (z przeszlifem). W tej sytuacji oba elementy są do wymiany wraz ze środkowym blatem, ale zrobię to chyba po zimie. A póki o dojeżdżam komplet, ale z zakazem wrzucania na blat (żeby go nie zajeździć).
- DST 76.09km
- Czas 02:31
- VAVG 30.23km/h
- VMAX 50.50km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 226m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















