Jazda testowa #4
Z cherlającym Serweczem od niego Wycieczkową, Okólną, Moskulami do Strykowskiej, w Dobrej w prawo, a potem to już kompletnie nie wiem jak do Kalonki, dalej Plichtów - Skoszewy - Janinów - Buczek - Jaroszki - Moskwa i powrót Brzezińską z dwoma spotkanymi szosowcami pod wiatr.
Coraz pewniej się czuję na szosówce i coraz mniej mam problemów z akceptacją pozycji. Serwecz twierdzi, że wygląda na "wyciągniętą", ale chyba nie powyżej normy. Porobił mi trochę zdjęć, więc może i ja wreszcie czegoś się dowiem :P
Dość silny wiatr NWW. W drodze powrotnej przeszkadzał.
Coraz pewniej się czuję na szosówce i coraz mniej mam problemów z akceptacją pozycji. Serwecz twierdzi, że wygląda na "wyciągniętą", ale chyba nie powyżej normy. Porobił mi trochę zdjęć, więc może i ja wreszcie czegoś się dowiem :P
Dość silny wiatr NWW. W drodze powrotnej przeszkadzał.
- DST 76.35km
- Teren 1.00km
- Czas 02:32
- VAVG 30.14km/h
- VMAX 59.00km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 472m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Jazda testowa #3
Najpierw z grupą retkińską za Jankowice. Tam mi spadły okulary, nie chciałem machnąć na nie ręką, bo je lubię, więc zawróciłem. Oczywiście grupa mi uciekła, więc przy okazji postoju poprawiłem ustawienie kierownicy (po wczorajszej zmianie mostka na 90 mm ustawiłem ją zbyt nisko). Potem dalej trasą pod wiatr, wiedząc, że prędzej czy później spotkam wracającą grupę. Jakoż i spotkałem, i to prędzej - nieźle musieli zapierdzielać ;)
Dalej znów z grupą do Gorzewa, gdzie im uciekłem i skręciłem w bok na Chocianowice, bo już po finiszu w Petrykozach coś za wolno mi jechali :P
Przy przejeździe kolejowym znów regulacje - tym razem siodełko, żeby nie było aż tak pochylone (kilka osób z grupy stwierdziło, że jest za bardzo dziobem w dół). Nie wiem, czy jest teraz lepiej czy gorzej :P
Nawrót na Górkę Pabianicką i pod kościołem stwierdziłem, że mam krzywo mostek (!). Jednak ustawianie w domu bez czegoś długiego i prostego na wzór słabo mi wychodzi. Więc wykorzystałem długi i prosty krawężnik, i ustawiłem mostek na gites.
Dalej już bez zatrzymań: Pabianice - Gospodarz - Rzgów - Tuszynek - Rzgów - Trasa Górna - dom.
Dość silny wiatr NW, w końcówce dał mi ostro popalić ;)
Ale rower czuję coraz lepiej i coraz więcej mam nadziei, że jednak się dogadamy i będzie nam się dobrze razem jeździło ;)
Dalej znów z grupą do Gorzewa, gdzie im uciekłem i skręciłem w bok na Chocianowice, bo już po finiszu w Petrykozach coś za wolno mi jechali :P
Przy przejeździe kolejowym znów regulacje - tym razem siodełko, żeby nie było aż tak pochylone (kilka osób z grupy stwierdziło, że jest za bardzo dziobem w dół). Nie wiem, czy jest teraz lepiej czy gorzej :P
Nawrót na Górkę Pabianicką i pod kościołem stwierdziłem, że mam krzywo mostek (!). Jednak ustawianie w domu bez czegoś długiego i prostego na wzór słabo mi wychodzi. Więc wykorzystałem długi i prosty krawężnik, i ustawiłem mostek na gites.
Dalej już bez zatrzymań: Pabianice - Gospodarz - Rzgów - Tuszynek - Rzgów - Trasa Górna - dom.
Dość silny wiatr NW, w końcówce dał mi ostro popalić ;)
Ale rower czuję coraz lepiej i coraz więcej mam nadziei, że jednak się dogadamy i będzie nam się dobrze razem jeździło ;)
- DST 101.10km
- Czas 03:03
- VAVG 33.15km/h
- VMAX 52.50km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 377m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 lipca 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 31.12km
- Czas 01:24
- VAVG 22.23km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Podjazdy 114m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Jazda testowa #2
Na szybko po pracy w okolice Ofiar Józefiaka i z powrotem.
Rower już nie wydaje się tak długi ani krzyż nie boli (choć fakt, że dystans jazdy tym razem krótszy). Za to nieco doskwiera siodełko i trochę czuć dłonie.
Czyli wszystko wraca do normy :P
Rower już nie wydaje się tak długi ani krzyż nie boli (choć fakt, że dystans jazdy tym razem krótszy). Za to nieco doskwiera siodełko i trochę czuć dłonie.
Czyli wszystko wraca do normy :P
- DST 32.89km
- Czas 01:01
- VAVG 32.35km/h
- VMAX 44.50km/h
- Temperatura 21.0°C
- Podjazdy 74m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 lipca 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 20.94km
- Czas 01:00
- VAVG 20.94km/h
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 69m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Testowanie soszówki
Najpierw parę kółek wokół bloku i po kwadracie ulic, żeby zrobić ustawienia, a potem stała trasa czasówkowa do Srocka i z powrotem (końcówka Trasą Górna - miodzio!). Średni wiatr SE i bardzo gorąco.
Rower niewątpliwie rwie się do jazdy, aż niekiedy ciężko go utrzymać ;)
Nad ustawieniami muszę jeszcze popracować i może trochę skrócić mostek, bo po pierwszej jeździe od (chyba) nazbyt pochylonej pozycji boli krzyż (a może tak powinno być na początku...? ;)
Rower niewątpliwie rwie się do jazdy, aż niekiedy ciężko go utrzymać ;)
Nad ustawieniami muszę jeszcze popracować i może trochę skrócić mostek, bo po pierwszej jeździe od (chyba) nazbyt pochylonej pozycji boli krzyż (a może tak powinno być na początku...? ;)
- DST 71.16km
- Czas 02:04
- VAVG 34.43km/h
- VMAX 61.50km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 234m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 lipca 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 26.37km
- Czas 01:13
- VAVG 21.67km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 84m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 lipca 2014
Kategoria Surly-arch, czasówka, Wycieczka
Pół ustawki na Rzgowskiej
Po wczorajszym było czuć nóżki*, więc jechałem z nastawieniem, że jak odpadnę, to się nic wielkiego nie stanie - mam prawo.
Początek spokojny, aż za bardzo. 20-25 km/h :o - dopiero przy Matce Polce przekroczyliśmy 30. Do Tuszyna średnia już skoczyła do 32, ale jazda raczej bezstresowa, mimo ze gdzieś tam przekroczyliśmy 50 na płaskim :). W Górkach jak zwykle trzeba się było postarać, ale też nic strasznego. Tamże ktoś mi doniósł, że mam niezapiętą podsiodłówkę (dlaczego dopiero teraz?), więc próbowałem zapiąć podczas jazdy 35 km/h pod górę :P Jakoś się udało, chociaż musiałem użyć obu rąk.
Do granic powiatu Łódź-Wschód (za Górkami) średnia wzrosła do 35 i tamże skończył się dobry asfalt. Zjazd po dziurach i w Bleszynie trasa skręca na wschód, czyli z wiatrem. Chwilę podumałem i stwierdziłem, że mi na dziś wystarczy. Może i bym utrzymał koło, ale nie ma co się zarzynać dzień po dniu - na BB Tour się wszak nie wybieram :P
Powrót dokładnie tą samą trasą z w miarę sprzyjającym wiatrem (do Tuszyna raczej w plecy, stamtąd tyłoboczny do bocznego, w samej końcówce przodo-boczny, ale ogólnie ten wiatr był dziś znacznie słabszy niż wczoraj. Kierunek SWW. W drodze powrotnej nawet leciutko podciągnąłem średnią :)
W sumie jestem zadowolony z rowerowego weekendu - forma nie jest zła :)
* (c) Wilk
Początek spokojny, aż za bardzo. 20-25 km/h :o - dopiero przy Matce Polce przekroczyliśmy 30. Do Tuszyna średnia już skoczyła do 32, ale jazda raczej bezstresowa, mimo ze gdzieś tam przekroczyliśmy 50 na płaskim :). W Górkach jak zwykle trzeba się było postarać, ale też nic strasznego. Tamże ktoś mi doniósł, że mam niezapiętą podsiodłówkę (dlaczego dopiero teraz?), więc próbowałem zapiąć podczas jazdy 35 km/h pod górę :P Jakoś się udało, chociaż musiałem użyć obu rąk.
Do granic powiatu Łódź-Wschód (za Górkami) średnia wzrosła do 35 i tamże skończył się dobry asfalt. Zjazd po dziurach i w Bleszynie trasa skręca na wschód, czyli z wiatrem. Chwilę podumałem i stwierdziłem, że mi na dziś wystarczy. Może i bym utrzymał koło, ale nie ma co się zarzynać dzień po dniu - na BB Tour się wszak nie wybieram :P
Powrót dokładnie tą samą trasą z w miarę sprzyjającym wiatrem (do Tuszyna raczej w plecy, stamtąd tyłoboczny do bocznego, w samej końcówce przodo-boczny, ale ogólnie ten wiatr był dziś znacznie słabszy niż wczoraj. Kierunek SWW. W drodze powrotnej nawet leciutko podciągnąłem średnią :)
W sumie jestem zadowolony z rowerowego weekendu - forma nie jest zła :)
* (c) Wilk
- DST 56.11km
- Czas 01:35
- VAVG 35.44km/h
- VMAX 51.50km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 275m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 lipca 2014
Kategoria Surly-arch, czasówka, Wycieczka
Ustawka na Retkinii
Z retkińską grupą szosową. Bez przekonania, ze uda się cała trasę, ale jednak się (po raz pierwszy) udało! :) Myslę, że dzięki temu, że trasa płaska jak naleśnik, raptem dwie hopki w Górce Pab. Widzę tez,że muszę bardzo uważać na zakrętach, inni wyraźnie lepiej je biorą ode mnie i potrafią uciec tuż za zakrętem. Technika brania zakrętów do poprawy :)
Podśmiewali się trochę chłopaki z mojego roweru, ale potem to już raczej byli wkurzeni, że mimo "roweru za 500 zł" dotrzymuję im koła :)
Na koniec wręcz chwalili i zaprosili na nastepny raz. Miło :)
trasa: http://cyklomaniacy.pl/treningi/retkinia/ 70 km przeleciało ze średnią 35 km/h
Potem samotne dokręcanie do setki: Sanitariuszki - Gorzew - Pabianice - Rzgów - Trasa Górna - dom.
Dość silny wiatr SSE.
Podśmiewali się trochę chłopaki z mojego roweru, ale potem to już raczej byli wkurzeni, że mimo "roweru za 500 zł" dotrzymuję im koła :)
Na koniec wręcz chwalili i zaprosili na nastepny raz. Miło :)
trasa: http://cyklomaniacy.pl/treningi/retkinia/ 70 km przeleciało ze średnią 35 km/h
Potem samotne dokręcanie do setki: Sanitariuszki - Gorzew - Pabianice - Rzgów - Trasa Górna - dom.
Dość silny wiatr SSE.
- DST 101.41km
- Teren 0.10km
- Czas 03:00
- VAVG 33.80km/h
- VMAX 55.50km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 389m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 lipca 2014
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 20.55km
- Czas 00:58
- VAVG 21.26km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 67m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze





















