Wpisy archiwalne w kategorii
!KTM
| Dystans całkowity: | 25524.43 km (w terenie 667.70 km; 2.62%) |
| Czas w ruchu: | 1125:20 |
| Średnia prędkość: | 22.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 69.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 128596 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 168 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 147 (0 %) |
| Suma kalorii: | 115774 kcal |
| Liczba aktywności: | 857 |
| Średnio na aktywność: | 29.78 km i 1h 18m |
| Więcej statystyk | |
Big Bang, dz. 1
Wypad bigowy przy okazji służbowego wyjazdu do Monachium. Jazda w systemie: samochód - podjazd rowerem na big - zjazd - samochód, etc. Będę więc wpisywał tylko trasę dla odcinków rowerowych.
1. Treseburg - Rosstrappe - Treseburg - śmiesznie łatwy, wręcz kiszkowaty big bez historii. Dobry na rozgrzewkę ;) A nie, przepraszam, była historia! Padła mi bateria w liczniku (też se moment wybrała), więc na tym odcinku dystans i podjazdy wzięte z samochodowego GPSa. Na szczęście po zjeździe udało się kupić baterię dwie wsie dalej (chociaż oczywiście w domu mam 3 nówki...)
2. Elend - Brocken (gps zgłupiał, a miejscowi źle mnie pokierowali i stąd teren) - Elend (powrót już właściwą drogą). Fajny podjazd na najwyższy szczyt gór Harzu, ładne widoki, tylko ludu mnóstwo. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, dlaczego...A no i na sam szczyt (inna trasą) jeździ prawie zwyczajny pociąg, tylko ciągnięty przez... parowóz! Widziałem dwa składy :)

Brocken - widma nie było ;)
3. Braunlage - Sonnenberg - Braunlage - łatwy, niezbyt długi, choć miejscami (zwłaszcza na początku) dość stromy - ok 10%.
4. skrzyżowanie nad Vockerode - Vockerode (rowerem na dół, bo droga była czasowo zamknięta dla samochodów, a podjazd zaczyna się w Vockerode) - Hoher Meissner - skrzyżowanie nad Vockerode. Nachylenia bardzo zacne - dominowało 12-13%. Szkoda tylko, że na na stronie bigów są podane całkowicie błędne współrzędne szczytu (odchylenie ze 3 km w linii prostej). Gdybym wcześniej nie przejechał fragmentu trasy samochodem na dojeździe i w związku z tym NIE wiedział, że w tamtą stronę na 100% jest dłuuuuugi zjazd a nie żaden big, to nieźle bym się urządził...
5. Tabarz - Großer Inselsberg - Tabarz. Znów zacne nachylenia, z reguły było 10-12%. Jako że po podroży samochodem z Łodzi spałem raptem niecałe 5h, to na tym ostatnim bigu byłem już setnie zmęczony i kiepsko mi się jechało.
Na koniec autem do Poppenhausen, gdzie (jak również nigdzie w promieniu 20km) nie było wolnych miejsc noclegowych. Okazało się, że w Niemczech trwa długi weekend i stąd również te tłumy na Brocken. W końcu musiałem się oddalić ponad 20 km gór by znaleźć jakiekolwiek miejsce (w drogim hotelu!)...
Ale ogólnie pierwszy dzień wypadu bardzo udany :)
1. Treseburg - Rosstrappe - Treseburg - śmiesznie łatwy, wręcz kiszkowaty big bez historii. Dobry na rozgrzewkę ;) A nie, przepraszam, była historia! Padła mi bateria w liczniku (też se moment wybrała), więc na tym odcinku dystans i podjazdy wzięte z samochodowego GPSa. Na szczęście po zjeździe udało się kupić baterię dwie wsie dalej (chociaż oczywiście w domu mam 3 nówki...)
2. Elend - Brocken (gps zgłupiał, a miejscowi źle mnie pokierowali i stąd teren) - Elend (powrót już właściwą drogą). Fajny podjazd na najwyższy szczyt gór Harzu, ładne widoki, tylko ludu mnóstwo. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, dlaczego...A no i na sam szczyt (inna trasą) jeździ prawie zwyczajny pociąg, tylko ciągnięty przez... parowóz! Widziałem dwa składy :)

Brocken - widma nie było ;)
3. Braunlage - Sonnenberg - Braunlage - łatwy, niezbyt długi, choć miejscami (zwłaszcza na początku) dość stromy - ok 10%.
4. skrzyżowanie nad Vockerode - Vockerode (rowerem na dół, bo droga była czasowo zamknięta dla samochodów, a podjazd zaczyna się w Vockerode) - Hoher Meissner - skrzyżowanie nad Vockerode. Nachylenia bardzo zacne - dominowało 12-13%. Szkoda tylko, że na na stronie bigów są podane całkowicie błędne współrzędne szczytu (odchylenie ze 3 km w linii prostej). Gdybym wcześniej nie przejechał fragmentu trasy samochodem na dojeździe i w związku z tym NIE wiedział, że w tamtą stronę na 100% jest dłuuuuugi zjazd a nie żaden big, to nieźle bym się urządził...
5. Tabarz - Großer Inselsberg - Tabarz. Znów zacne nachylenia, z reguły było 10-12%. Jako że po podroży samochodem z Łodzi spałem raptem niecałe 5h, to na tym ostatnim bigu byłem już setnie zmęczony i kiepsko mi się jechało.
Na koniec autem do Poppenhausen, gdzie (jak również nigdzie w promieniu 20km) nie było wolnych miejsc noclegowych. Okazało się, że w Niemczech trwa długi weekend i stąd również te tłumy na Brocken. W końcu musiałem się oddalić ponad 20 km gór by znaleźć jakiekolwiek miejsce (w drogim hotelu!)...
Ale ogólnie pierwszy dzień wypadu bardzo udany :)
- DST 91.56km
- Teren 4.20km
- Czas 04:26
- VAVG 20.65km/h
- VMAX 68.50km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 2219m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Klasyczne dobylegdzie z Serweczem
Pojechaliśmy tak bardzo dobylegdzie, że nawet nie bardzo umiem powiedzieć, gdzie byliśmy ;)
Na pewno z Placu Wolności Pomorską do Nowosolnej, dalej prosto i na końcu w prawo do Plichtowa. Potem zajazd, skręt w prawo na cośtam, do końca, z czego część szutrem, wylecieliśmy w Sierżni, dalej Niesułków i na Dmosin, ale nie dojechaliśmy, tylko jakoś tak wzdłuż autostrady chyba do Trzcianki. Potem w lewo na coś tam (Łyszkowice chyba) i w prawo na Lipce Reymontowskie, gdzie spełniliśmy Dobry Uczynek.
Dalej już wiem: Słupia - Jeżów - Rogów - Wągry - Tworzyjanki - Bogdanka - Gałkówek - Wiączyń - Andrzejów - Ofiary - Młynek - dom.
Uff ;)
Na pewno z Placu Wolności Pomorską do Nowosolnej, dalej prosto i na końcu w prawo do Plichtowa. Potem zajazd, skręt w prawo na cośtam, do końca, z czego część szutrem, wylecieliśmy w Sierżni, dalej Niesułków i na Dmosin, ale nie dojechaliśmy, tylko jakoś tak wzdłuż autostrady chyba do Trzcianki. Potem w lewo na coś tam (Łyszkowice chyba) i w prawo na Lipce Reymontowskie, gdzie spełniliśmy Dobry Uczynek.
Dalej już wiem: Słupia - Jeżów - Rogów - Wągry - Tworzyjanki - Bogdanka - Gałkówek - Wiączyń - Andrzejów - Ofiary - Młynek - dom.
Uff ;)
- DST 128.15km
- Teren 2.30km
- Czas 04:32
- VAVG 28.27km/h
- VMAX 61.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 715m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Po miastach
Tj. Łodzi, Konstantynowie Łódzkim, Aleksandrowie, znów Łodzi, odrobinkę Zgierzu i znów Łodzi. a także po wsi Rąbień w międzyczasie.
Skwar okrutny!
Skwar okrutny!
- DST 70.31km
- Teren 1.50km
- Czas 02:59
- VAVG 23.57km/h
- VMAX 42.50km/h
- Temperatura 34.0°C
- Podjazdy 223m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Nad rzeczkę
Nie dotarliśmy, zatrzymaliśmy się opodal krzaczka, gdzie obaliliśmy radlera :)
Ale miało być 50 (limit kolankowy N.) i jest :)
Dom - Młynek - Bronisin - Kalino - Modlica - Wola Kutowa - Dalków - Wola Rakowa - Giemzów - Młynek - dom.
Upał znów straszliwy plus średni wiatr SE.
Ale miało być 50 (limit kolankowy N.) i jest :)
Dom - Młynek - Bronisin - Kalino - Modlica - Wola Kutowa - Dalków - Wola Rakowa - Giemzów - Młynek - dom.
Upał znów straszliwy plus średni wiatr SE.
- DST 52.51km
- Czas 02:23
- VAVG 22.03km/h
- VMAX 35.50km/h
- Temperatura 33.0°C
- Podjazdy 138m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście
Sprawdzałem siodło Author Vector. Niby identyczne jak ASD Ergo Gel, a jakoś inaczej się siedzi. Może dlatego, że nówka...?
- DST 20.10km
- Czas 00:57
- VAVG 21.16km/h
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 54m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Po městě Praha, mieszając się z gminem
W drodze powrotnej machnałem małą pętelkę i wpadły trzy gminy :)
- DST 26.12km
- Czas 01:11
- VAVG 22.07km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 263m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Po městě Praha
Z hotelu do pracy i z powrotem, a potem nad Wełtawę na kolację na łodzi :)
Fantastyczne jest to miasto - poza mostami nie ma płaskich miejsc! :) No i ścieżki rowerowe, to w większości pasy na jezdni plus śluzy na skrzyżowaniach. Jak to jest, że Czesi potrafią...?
Szkoda tylko, że mnóstwo bruków, ale na szczęście wziąłem KTMa :P
Fantastyczne jest to miasto - poza mostami nie ma płaskich miejsc! :) No i ścieżki rowerowe, to w większości pasy na jezdni plus śluzy na skrzyżowaniach. Jak to jest, że Czesi potrafią...?
Szkoda tylko, że mnóstwo bruków, ale na szczęście wziąłem KTMa :P
- DST 15.25km
- Czas 00:47
- VAVG 19.47km/h
- VMAX 42.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 230m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Po městě Praha
Z Hradcan do sklepu Speca i z powrotem. Po drodze w obie strony niezła górka, max 17%! Fajna ta Praga :)
Spec mnie na kolana nie rzucił, ale trzeba przyznać, że sklep ładnie zaopatrzony - w Łodzi o takim tylko pomarzyć...
Korzyść taka, że teraz przynajmniej wiem, że rozmiar 54 to mój :)
Spec mnie na kolana nie rzucił, ale trzeba przyznać, że sklep ładnie zaopatrzony - w Łodzi o takim tylko pomarzyć...
Korzyść taka, że teraz przynajmniej wiem, że rozmiar 54 to mój :)
- DST 17.46km
- Czas 00:55
- VAVG 19.05km/h
- VMAX 38.50km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 174m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Hol in łan, dzień 4
W naprzemiennie palącym słońcu i ulewnym deszczu (z przeciekiwaniem): Łukawiec - Lubaczów - Futory - Stary Dzików - Moszczanica - Łukowa - Józefów - Stare Górecko - Tereszpol - Hedwiżyn - Wola Duża.
Bolesny (dla N.) i powolny (dla nas) powrót z wypadu. Wielki, wielki błąd, że nie zabraliśmy ze sobą maści słoniowej! :(
Teraz N. mrozi kolano, oby pomogło...
Bolesny (dla N.) i powolny (dla nas) powrót z wypadu. Wielki, wielki błąd, że nie zabraliśmy ze sobą maści słoniowej! :(
Teraz N. mrozi kolano, oby pomogło...
- DST 97.84km
- Teren 0.60km
- Czas 05:04
- VAVG 19.31km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 309m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Bye bye Byeszczady, dzień 3
Ustrzyki Dolne - Liskowate - Arłamów - Makowa - Sierakośce - Fredropol - Przemyśl - Wyszatyce - Niziny - (pięknie zawieszona nad Sanem wąziutka kładka linowa) - Nakło - Leszno - Nakło - Stubno - Chotyniec - Budzyń - Kobylnica Wołoska - Wielkie Oczy - Łukawiec
Z bolącym kolanem N. i często przeciw dość silnemu wiatrowi NWW. Oj ciężko było... A to jeszcze nie koniec...
Z bolącym kolanem N. i często przeciw dość silnemu wiatrowi NWW. Oj ciężko było... A to jeszcze nie koniec...
- DST 137.44km
- Teren 6.50km
- Czas 07:25
- VAVG 18.53km/h
- VMAX 63.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 845m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze





















