Wpisy archiwalne w kategorii
Wyprawa
| Dystans całkowity: | 65568.19 km (w terenie 1171.92 km; 1.79%) |
| Czas w ruchu: | 3638:41 |
| Średnia prędkość: | 18.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.01 km/h |
| Suma podjazdów: | 921446 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 154 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 133 (0 %) |
| Suma kalorii: | 82151 kcal |
| Liczba aktywności: | 774 |
| Średnio na aktywność: | 84.71 km i 4h 42m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 31 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 90.00km
- Czas 04:57
- VAVG 18.18km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 51.50km
- Czas 02:39
- VAVG 19.43km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 63.00km
- Czas 03:04
- VAVG 20.54km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 80.00km
- Czas 04:14
- VAVG 18.90km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 18.50km
- Czas 00:54
- VAVG 20.56km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 75.50km
- Czas 03:59
- VAVG 18.95km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 60.00km
- Czas 03:12
- VAVG 18.75km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
- DST 65.00km
- Czas 03:29
- VAVG 18.66km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 lipca 2006
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
Początek dwutygodniowej wyprawy
Początek dwutygodniowej wyprawy z Magdą na Słowację. Od tego momementu większość trasy przebiega szosami asfaltowymi, ale po dość wymagających górach.
Relacja z wyprawy
Relacja z wyprawy
- DST 67.00km
- Czas 03:34
- VAVG 18.79km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 sierpnia 1997
Kategoria .Schwinn-arch, Wyprawa
Bratysława – (pociąg)
Bratysława – (pociąg) – Łódź.
Nazajutrz padało. Po raz pierwszy od dwóch tygodni padało. No shit! Zresztą, żeby tylko! Na dodatek wiał dość mocny zachodni wiatr. Generalnie lipa, bo do Wiednia czekałaby nas siedemdziesięciokilometrowa wycieczka w deszczu pod wiatr. Stwierdziliśmy, że aż tak zaprawieni w bojach nie jesteśmy i odpuściliśmy. Jako że Wiedeń miał być tylko na jeden dzień (wJedeń dzień!), a potem i tak czekał nas powrót, więc postanowiliśmy skrócić nasze męczarnie i wsiedliśmy ok. południa w pociąg ku polskim hranicom. Pociągów, którymi jechaliśmy też było kilka, ale w sumie bezpiecznie dowiozły nas do Łodzi, gdzie zameldowaliśmy się bodaj nazajutrz rano. Nasz pierwszy Tour de Slovakia był zakończony.
Relacja z wyprawy
Nazajutrz padało. Po raz pierwszy od dwóch tygodni padało. No shit! Zresztą, żeby tylko! Na dodatek wiał dość mocny zachodni wiatr. Generalnie lipa, bo do Wiednia czekałaby nas siedemdziesięciokilometrowa wycieczka w deszczu pod wiatr. Stwierdziliśmy, że aż tak zaprawieni w bojach nie jesteśmy i odpuściliśmy. Jako że Wiedeń miał być tylko na jeden dzień (wJedeń dzień!), a potem i tak czekał nas powrót, więc postanowiliśmy skrócić nasze męczarnie i wsiedliśmy ok. południa w pociąg ku polskim hranicom. Pociągów, którymi jechaliśmy też było kilka, ale w sumie bezpiecznie dowiozły nas do Łodzi, gdzie zameldowaliśmy się bodaj nazajutrz rano. Nasz pierwszy Tour de Slovakia był zakończony.
Relacja z wyprawy
- DST 14.00km
- Czas 00:45
- VAVG 18.67km/h
- Aktywność Jazda na rowerze





















