Wpisy archiwalne w kategorii
Wyprawa
| Dystans całkowity: | 63796.44 km (w terenie 1125.52 km; 1.76%) |
| Czas w ruchu: | 3550:39 |
| Średnia prędkość: | 17.97 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.01 km/h |
| Suma podjazdów: | 900660 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 154 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 133 (0 %) |
| Suma kalorii: | 43238 kcal |
| Liczba aktywności: | 751 |
| Średnio na aktywność: | 84.95 km i 4h 43m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 7 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.245
Dziś od rana pochmurno, ale prognozy mówiły, że ma nie padać. Zwinęliśmy się rekordowo szybko, o 8:30 byliśmy w trasie.
Pierwszy podjeździk ok 150 metrów i na zjeździe zaczęło kropić. Potem już mocniej padać. Do Lidla w Arquata Scrivia dojechaliśmy wilgotni. Tam długa narada, co robić plus małe zakupy. Na koniec narady przestało padać, więc pojechaliśmy dalej, z planem, że jak znów przyleje, to kończymy w Voltaggio, gdzie jest B&B w akceptowalnej cenie.
Oczywiście, jak tylko znaleźliśmy się w szczerym polu, to zaczęło padać. Dość mocno. Szlag nas trafił i po kilkunastu kilometrach, już prawie zupełnie mokrzy, wzięliśmy ten booking (ok godz. 13, aż dziw, że w ogóle dało się o tej porze zrobić check-in!), bo prognozy mówiły, że ma być coraz gorzej, a za to jutro lepiej. Oczywiście, jak tylko się zadekowaliśmy w domu (bardzo fajny pokoik, szkoda, że bez kuchni, ale radzimy sobie, gotując za oknem :P), to zaczęła się poprawiać pogoda. O 15:30 już super słoneczko, kurwa mać! No nic, trudno, na szczęście nigdzie nam się nie spieszy :P
Pierwszy podjeździk ok 150 metrów i na zjeździe zaczęło kropić. Potem już mocniej padać. Do Lidla w Arquata Scrivia dojechaliśmy wilgotni. Tam długa narada, co robić plus małe zakupy. Na koniec narady przestało padać, więc pojechaliśmy dalej, z planem, że jak znów przyleje, to kończymy w Voltaggio, gdzie jest B&B w akceptowalnej cenie.
Oczywiście, jak tylko znaleźliśmy się w szczerym polu, to zaczęło padać. Dość mocno. Szlag nas trafił i po kilkunastu kilometrach, już prawie zupełnie mokrzy, wzięliśmy ten booking (ok godz. 13, aż dziw, że w ogóle dało się o tej porze zrobić check-in!), bo prognozy mówiły, że ma być coraz gorzej, a za to jutro lepiej. Oczywiście, jak tylko się zadekowaliśmy w domu (bardzo fajny pokoik, szkoda, że bez kuchni, ale radzimy sobie, gotując za oknem :P), to zaczęła się poprawiać pogoda. O 15:30 już super słoneczko, kurwa mać! No nic, trudno, na szczęście nigdzie nam się nie spieszy :P
- DST 34.79km
- Czas 02:10
- VAVG 16.06km/h
- VMAX 47.79km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 430m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 maja 2018
Kategoria Surly-arch, Wyprawa, AdB
Amici di Bici, dz.244
Dziś piękny dzień. I pogodowo, i widokowo. Najpierw śliczny przełom rzeki Trebbia z Ottone aż do Bobbio, gdzie złapałem pierwszą gumę w tym roku.

Potem ładny, choć upalny podjazd na biga Monte Penice. Wreszcie zjazd do Varzi, gdzie o dziwo był czynny w niedzielę Carrefour. Całe szczęście, bo wyszło nam całe picie. Potem jeszcze dwie hopy przez San Sebastiano Curone do Garbagna. Ostatnia hopa dała nam w kość, niby tylko 160 metrów podjazdu, ale nachylenia 15-17%. Z tym bagażem to już udręka, zwłaszcza, że upał nie odpuszczał. Na szczęście było trochę cienia. Na koniec idylliczna dolinka, gdzie psy szczekają i na jej końcu Garbagna z całkiem porządnym i tanim (17 EUR) kempingiem.

Dobranoc, powiedział diabeł.
Trasa.

Potem ładny, choć upalny podjazd na biga Monte Penice. Wreszcie zjazd do Varzi, gdzie o dziwo był czynny w niedzielę Carrefour. Całe szczęście, bo wyszło nam całe picie. Potem jeszcze dwie hopy przez San Sebastiano Curone do Garbagna. Ostatnia hopa dała nam w kość, niby tylko 160 metrów podjazdu, ale nachylenia 15-17%. Z tym bagażem to już udręka, zwłaszcza, że upał nie odpuszczał. Na szczęście było trochę cienia. Na koniec idylliczna dolinka, gdzie psy szczekają i na jej końcu Garbagna z całkiem porządnym i tanim (17 EUR) kempingiem.

Dobranoc, powiedział diabeł.
Trasa.
- DST 89.29km
- Teren 0.30km
- Czas 05:30
- VAVG 16.23km/h
- VMAX 58.12km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 1625m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici de Bici, dz. 242
Chiavari - Carasco - Borzonasca - na lekko big Passo dei Ghiffi - Borzonasca - Farfanosa - Passo Fregarolo (nie big, ale wyższa od biga! ;) - Rovegno. Trasa.
Ciężki dzień, dał mi ostro w kość. Pogoda niepewna, na podjeździe na Fregarolo nawet trochę posiąpiło, ale generalnie OK. Silny wiatr NE.
Ciężki dzień, dał mi ostro w kość. Pogoda niepewna, na podjeździe na Fregarolo nawet trochę posiąpiło, ale generalnie OK. Silny wiatr NE.
- DST 85.59km
- Teren 0.50km
- Czas 06:15
- VAVG 13.69km/h
- VMAX 53.61km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 2407m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.241
Dziś od rana pogoda niepewna. Pełne zachmurzenie i pokropywało. Żeby w miarę szybko zmienić region, wsiedliśmy w pociąg.
Pontremoli - (pociąg) - La Spezia - Riomaggiore - Vernazza - Levanto (tu zakończyliśmy słynne Cinque Terre - jak dla nas nic specjalnego, porównywalne z Gargano, a sporo mu brakuje do Costa d'Amalfi, nie mówiąc o np. majorkańskim Formentorze) - (pociąg) - Chiavari - Carasco - Cogorno.

Vernazza, jedna z Pięciu Ziem
Kemping w Carasco był nieczynny, dopiero powoli przygotowywany do sezonu, więc musieliśmy się cofnąć do Cogorno. Tu też niezbyt czynny, ale jednak nas przyjęli ;)
Do końca dnia od czasu do czasu pokropywało i silny wiatr NE.
Trasa. Proste kreski to przejazdy pociągami.
Pontremoli - (pociąg) - La Spezia - Riomaggiore - Vernazza - Levanto (tu zakończyliśmy słynne Cinque Terre - jak dla nas nic specjalnego, porównywalne z Gargano, a sporo mu brakuje do Costa d'Amalfi, nie mówiąc o np. majorkańskim Formentorze) - (pociąg) - Chiavari - Carasco - Cogorno.

Vernazza, jedna z Pięciu Ziem
Kemping w Carasco był nieczynny, dopiero powoli przygotowywany do sezonu, więc musieliśmy się cofnąć do Cogorno. Tu też niezbyt czynny, ale jednak nas przyjęli ;)
Do końca dnia od czasu do czasu pokropywało i silny wiatr NE.
Trasa. Proste kreski to przejazdy pociągami.
- DST 51.51km
- Czas 03:32
- VAVG 14.58km/h
- VMAX 51.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 891m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.236
Z rana jak śmietana na lekko big Passo di Pradarena, a potem przelotówka: Piazza al Serchio - Fivizzano - Aulla - Villafranca in Lunigiana. Cały dzień się chmurzyło i groziło burzą (ale i tak był upał, bo chmury z innych kierunków niż słońce), ale wieczór piękny i słoneczny, więc wyrok znów odroczony ;)
Trasa.
Trasa.
- DST 98.08km
- Teren 1.00km
- Czas 05:14
- VAVG 18.74km/h
- VMAX 53.79km/h
- Temperatura 33.0°C
- Podjazdy 1615m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.235, dwubigowy
Cutigliano - Abetone (BIG) - Pievepelago - Passo delle Radici - San Pellegrino in Alpe (BIG) - Castelnuovo di Garfagnana - (pociąg) - Piazza al Serchio.
Mocny dzień, ale też fajny. Ładna pogoda, chociaż na górze dość chłodno - 15 stopni - i się chmurzyło, ale ostatecznie nic z tego nie było. Poza tym piękne góry i dość solidne bigi, a N. pięknie dała radę! :)

Mocny dzień, ale też fajny. Ładna pogoda, chociaż na górze dość chłodno - 15 stopni - i się chmurzyło, ale ostatecznie nic z tego nie było. Poza tym piękne góry i dość solidne bigi, a N. pięknie dała radę! :)

- DST 60.51km
- Czas 04:42
- VAVG 12.87km/h
- VMAX 61.74km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 1785m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.234, mostowy
Lucca - Bagni di Lucca - La Lima - Cutigliano - Croce d'Arcana (BIG) - Cutigliano.
Dziś dzień mostów. Najpierw piękny kamienny Ponte della Maddalena.

Potem bezimienny na trasie i na koniec pieszy wiszący most w La Lima, przez który hutnicy chodzili do pracy.

I w ogóle piękny, spokojny dzień, pachnące górskie powietrze, cudowna pogoda. Więcej takich!
A na bigu znów ciężkie śniegi, dobrze, że siebie nie słucham, bo bym zima w sandałkach chodził ;)

Dziś dzień mostów. Najpierw piękny kamienny Ponte della Maddalena.

Potem bezimienny na trasie i na koniec pieszy wiszący most w La Lima, przez który hutnicy chodzili do pracy.

I w ogóle piękny, spokojny dzień, pachnące górskie powietrze, cudowna pogoda. Więcej takich!
A na bigu znów ciężkie śniegi, dobrze, że siebie nie słucham, bo bym zima w sandałkach chodził ;)

- DST 90.04km
- Teren 2.00km
- Czas 05:45
- VAVG 15.66km/h
- VMAX 46.67km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 1863m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.232
Volterra - La Sterza - Potedera - Lucca. Bardzo łatwy dzien, a mimo to słabiutko nam się jechało. Widać zmęczenie materiału. Jutro rest w przepięknej Lukce :)
- DST 81.10km
- Teren 2.00km
- Czas 04:04
- VAVG 19.94km/h
- VMAX 58.34km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 302m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.231
Bibbona - Volterra. Śliczne, średniowieczne miasteczko na szczycie góry. Podjazd dał nam w kość, ale warto było. Super widoki i bardzo przyjemna architektura :-)
A pod miasteczkiem piaskowe klify Le Balze na których położony jest kemping :)

Trasa.
A pod miasteczkiem piaskowe klify Le Balze na których położony jest kemping :)

Trasa.
- DST 51.22km
- Teren 2.00km
- Czas 03:28
- VAVG 14.77km/h
- VMAX 58.66km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 1018m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 22 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.230, o Misach, które nie jeździły koleją
Rano pobudka wcześniej, bo przed nami miał być długi dzień. Wyjechaliśmy o 8:30 (!)
Dwa szybkie podjazdy i jesteśmy z powrotem w Portoferraio. Małe zakupy w Eurospinie i lecimy na prom. Jest 10:06, kiedy dojeżdżamy do portu. Prom odpłynął o 10, następny za godzinę... shit!
Trudno, czekamy przy drugim śniadaniu na skwerku. Potem prawie 1,5 godziny rejsu i ruszamy z Piombino po bezskutecznych poszukiwaniach benzyny ekstrakcyjnej w dwóch sklepach. Nie mają. Za Piombino się rozdzielamy - N. leci skrótem wzdłuż morza, a ja nadkładam przez Campiglia Marittima celem zrobienia dla Wujka Samo Bro fotki psa, który jeździł koleją, aż zginął od tego. Oto ona:

Po spotkaniu w San Vincenzo mamy wiatr w ryj i słabe morale. Decydujemy, że skoro nam się opóźniło o ponad godzinę i wieje, to skracamy dzień, a co tam! :)
Kemping u babci Stelli (www.nonnastella.it) bardzo przyjemny - polecamy! I nawet kuchenka gazowa do dyspozycji, więc powoli kończącą się benzynę zaoszczędzimy na następne dni :)
Trasa. Prosta kreska to prom.
Dwa szybkie podjazdy i jesteśmy z powrotem w Portoferraio. Małe zakupy w Eurospinie i lecimy na prom. Jest 10:06, kiedy dojeżdżamy do portu. Prom odpłynął o 10, następny za godzinę... shit!
Trudno, czekamy przy drugim śniadaniu na skwerku. Potem prawie 1,5 godziny rejsu i ruszamy z Piombino po bezskutecznych poszukiwaniach benzyny ekstrakcyjnej w dwóch sklepach. Nie mają. Za Piombino się rozdzielamy - N. leci skrótem wzdłuż morza, a ja nadkładam przez Campiglia Marittima celem zrobienia dla Wujka Samo Bro fotki psa, który jeździł koleją, aż zginął od tego. Oto ona:

Po spotkaniu w San Vincenzo mamy wiatr w ryj i słabe morale. Decydujemy, że skoro nam się opóźniło o ponad godzinę i wieje, to skracamy dzień, a co tam! :)
Kemping u babci Stelli (www.nonnastella.it) bardzo przyjemny - polecamy! I nawet kuchenka gazowa do dyspozycji, więc powoli kończącą się benzynę zaoszczędzimy na następne dni :)
Trasa. Prosta kreska to prom.
- DST 63.90km
- Teren 1.50km
- Czas 03:19
- VAVG 19.27km/h
- VMAX 55.48km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 402m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















