Transtullner gravelowe skwadraty
Początek jakoś mocno zimny, mimo niby 16 stopni. Lekka mgła, mocno pochmurnie i trochę marzłem.
Za Dunajem sporo terenu ,w tym ogrodzony obszar ze sporą ilością dzików i ambon (biedne dziki). Droga zryta miejscami, więc nie za zbytnio się jechało.
Od elektrowni Alterwoerth już bardzo przyjemna jazda, większość z lekkim wiatrem i w dobrej formie. Wrzuciłem nawet trening interwałowy 2x13x30/15 na płaskim (15 sekund na regenerację to cholernie mało...), a potem zacnie podjechałem na Passauerhof. Po zjeździe do Mauerbach nie chciało mi się wracać przez miasto, więc dołożyłem podjazd na Sophienalpe i Exelberg. I znów w nie najgorszym stylu :)
Za Dunajem sporo terenu ,w tym ogrodzony obszar ze sporą ilością dzików i ambon (biedne dziki). Droga zryta miejscami, więc nie za zbytnio się jechało.
Od elektrowni Alterwoerth już bardzo przyjemna jazda, większość z lekkim wiatrem i w dobrej formie. Wrzuciłem nawet trening interwałowy 2x13x30/15 na płaskim (15 sekund na regenerację to cholernie mało...), a potem zacnie podjechałem na Passauerhof. Po zjeździe do Mauerbach nie chciało mi się wracać przez miasto, więc dołożyłem podjazd na Sophienalpe i Exelberg. I znów w nie najgorszym stylu :)
- DST 119.50km
- Teren 16.10km
- Czas 04:41
- VAVG 25.52km/h
- VMAX 63.90km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 2849kcal
- Podjazdy 1131m
- Sprzęt Flinta
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





















