Grąd prix o puchar (wody z Dunaju)
Noo, dziś było gróbo! 28km szutrów, dróg leśnych, przecinek, a nawet prawie bezdroży, 12 dostojnie galopujących w poprzek mojej trasy jeleni z ok metrowym porożem (12 w jednym stadzie!) i ok 20 dzików, w tym dwa uciekające przede mną aż się kurzyło (dosłownie!). Oprócz tego mnóstwo (setki?) ambon (ale na szczęście zero myśliwych) i grądy, grądy, grądy. Chyba grądy, ja tam się nie znam. Oraz duszno, gorąco i brak wody. Na szczęście miałem 2,5 litra picia ze sobą, ale i tak okazało się za mało.
W każdym razie skwadraty na północ od Dunaju odhaczone i cieszę się, że więcej tam nie muszę być, bo to ciężka przeprawa była (w tym kilka razy przez płot :p)

Vol 1.
Vol. 2 (podzieliłem, żeby się upewnić, że skwadraty po drodze się zaliczyły, bo NAPRAWDĘ nie chcę tam nigdy więcej wracać :p
W każdym razie skwadraty na północ od Dunaju odhaczone i cieszę się, że więcej tam nie muszę być, bo to ciężka przeprawa była (w tym kilka razy przez płot :p)

Vol 1.
Vol. 2 (podzieliłem, żeby się upewnić, że skwadraty po drodze się zaliczyły, bo NAPRAWDĘ nie chcę tam nigdy więcej wracać :p
- DST 111.59km
- Teren 28.00km
- Czas 04:48
- VAVG 23.25km/h
- VMAX 45.50km/h
- Temperatura 34.0°C
- HRmax 150
- HRavg 111
- Kalorie 2537kcal
- Podjazdy 462m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





















