Wtorek, 24 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.232
Volterra - La Sterza - Potedera - Lucca. Bardzo łatwy dzien, a mimo to słabiutko nam się jechało. Widać zmęczenie materiału. Jutro rest w przepięknej Lukce :)
- DST 81.10km
- Teren 2.00km
- Czas 04:04
- VAVG 19.94km/h
- VMAX 58.34km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 302m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.231
Bibbona - Volterra. Śliczne, średniowieczne miasteczko na szczycie góry. Podjazd dał nam w kość, ale warto było. Super widoki i bardzo przyjemna architektura :-)
A pod miasteczkiem piaskowe klify Le Balze na których położony jest kemping :)

Trasa.
A pod miasteczkiem piaskowe klify Le Balze na których położony jest kemping :)

Trasa.
- DST 51.22km
- Teren 2.00km
- Czas 03:28
- VAVG 14.77km/h
- VMAX 58.66km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 1018m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 22 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.230, o Misach, które nie jeździły koleją
Rano pobudka wcześniej, bo przed nami miał być długi dzień. Wyjechaliśmy o 8:30 (!)
Dwa szybkie podjazdy i jesteśmy z powrotem w Portoferraio. Małe zakupy w Eurospinie i lecimy na prom. Jest 10:06, kiedy dojeżdżamy do portu. Prom odpłynął o 10, następny za godzinę... shit!
Trudno, czekamy przy drugim śniadaniu na skwerku. Potem prawie 1,5 godziny rejsu i ruszamy z Piombino po bezskutecznych poszukiwaniach benzyny ekstrakcyjnej w dwóch sklepach. Nie mają. Za Piombino się rozdzielamy - N. leci skrótem wzdłuż morza, a ja nadkładam przez Campiglia Marittima celem zrobienia dla Wujka Samo Bro fotki psa, który jeździł koleją, aż zginął od tego. Oto ona:

Po spotkaniu w San Vincenzo mamy wiatr w ryj i słabe morale. Decydujemy, że skoro nam się opóźniło o ponad godzinę i wieje, to skracamy dzień, a co tam! :)
Kemping u babci Stelli (www.nonnastella.it) bardzo przyjemny - polecamy! I nawet kuchenka gazowa do dyspozycji, więc powoli kończącą się benzynę zaoszczędzimy na następne dni :)
Trasa. Prosta kreska to prom.
Dwa szybkie podjazdy i jesteśmy z powrotem w Portoferraio. Małe zakupy w Eurospinie i lecimy na prom. Jest 10:06, kiedy dojeżdżamy do portu. Prom odpłynął o 10, następny za godzinę... shit!
Trudno, czekamy przy drugim śniadaniu na skwerku. Potem prawie 1,5 godziny rejsu i ruszamy z Piombino po bezskutecznych poszukiwaniach benzyny ekstrakcyjnej w dwóch sklepach. Nie mają. Za Piombino się rozdzielamy - N. leci skrótem wzdłuż morza, a ja nadkładam przez Campiglia Marittima celem zrobienia dla Wujka Samo Bro fotki psa, który jeździł koleją, aż zginął od tego. Oto ona:

Po spotkaniu w San Vincenzo mamy wiatr w ryj i słabe morale. Decydujemy, że skoro nam się opóźniło o ponad godzinę i wieje, to skracamy dzień, a co tam! :)
Kemping u babci Stelli (www.nonnastella.it) bardzo przyjemny - polecamy! I nawet kuchenka gazowa do dyspozycji, więc powoli kończącą się benzynę zaoszczędzimy na następne dni :)
Trasa. Prosta kreska to prom.
- DST 63.90km
- Teren 1.50km
- Czas 03:19
- VAVG 19.27km/h
- VMAX 55.48km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 402m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.229, napoleoński
Do Piombino, gdzie małe zakupy i promem na Elbę. Zaskoczył nas negatywnie ceną. Aż 81 EUR ze zniżką za tam i powrót. Szok! Ponoć jest to związane ze świątecznym tygodniem w Italii, w środę jest Święto Wyzwolenia, a potem majówka. Pytanie brzmi, ile kosztuje normalnie? Chyba na łby poupadali z tymi cenami. Kilka lat temu tyle płaciliśmy za prom na Korsykę, która jest ponad dwa razy dalej!
Elba piękna, jak to śródziemnomorska wyspa :) Big Monte Perone niezbyt trudny, pogoda wspaniała i fajny kemping na koniec w Campo nell'Elba. Gdyby nie ten prom, to żyć nie umierać! :)

Trasa. Prosta kreska to prom.
Elba piękna, jak to śródziemnomorska wyspa :) Big Monte Perone niezbyt trudny, pogoda wspaniała i fajny kemping na koniec w Campo nell'Elba. Gdyby nie ten prom, to żyć nie umierać! :)

Trasa. Prosta kreska to prom.
- DST 60.26km
- Czas 03:45
- VAVG 16.07km/h
- VMAX 51.27km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 950m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 kwietnia 2018
Amici di Bici, dz.228, restowy
Dziś dzień bez ruszenia kołem na miłym przydomowym kempingu koło Piombino :)

Czy ktoś wie, jak TERAZ wklejać mapy z RWGPS do bikeloga? Bo co prawda mi się wkleja i w trakcie edycji widać mapę, ale nic nie wyświetla w treści postu :((
Próbę podjąłem na dacie 12 kwietnia i widzicie (?) efekty :p

Czy ktoś wie, jak TERAZ wklejać mapy z RWGPS do bikeloga? Bo co prawda mi się wkleja i w trakcie edycji widać mapę, ale nic nie wyświetla w treści postu :((
Próbę podjąłem na dacie 12 kwietnia i widzicie (?) efekty :p
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.227
Raczej w dół i raczej z wiatrem przez cały dzień. Oprócz tych fragmentów, gdy pod górę (na początku dnia) i pod wiatr (pod koniec dnia) :-P
Za to pogoda jak drut. Z polskiego punktu widzenia to pełnia lata. Cieplej niech już nie będzie ;-)
Castel del Piano - Paganico - Follonica - kemping pod Piombino. Trasa.
A jutro zasłużony dzień restowy :-)
Za to pogoda jak drut. Z polskiego punktu widzenia to pełnia lata. Cieplej niech już nie będzie ;-)
Castel del Piano - Paganico - Follonica - kemping pod Piombino. Trasa.
A jutro zasłużony dzień restowy :-)
- DST 93.87km
- Teren 3.00km
- Czas 04:30
- VAVG 20.86km/h
- VMAX 62.35km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 627m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.226, górzysty
Wredny profil dziś. Niby zwykły podjazd, ale najeżony piłami po 12-14% na przemian z wręcz zjazdami. Bardzo nam dał w kość w pierwszej części dnia. Niby raptem 35 km, a bolało ;) Również dlatego, że silmy i porywisty wiatr ENE, czyli niemal w ryj.
A potem pojechałem na biga Monte Amiata, byłem już nieźle wymęczony, więc ciągłe 9-10%, mimo że na lekko, też mi nie najlepiej wchodziło. No, ale padło. Powoli do przodu :)
Terme di Saturnia - Semproniano - Cellena - Arcidosso - Castel del Piano - Monte Amiata - Castel del Piano. Trasa.
A potem pojechałem na biga Monte Amiata, byłem już nieźle wymęczony, więc ciągłe 9-10%, mimo że na lekko, też mi nie najlepiej wchodziło. No, ale padło. Powoli do przodu :)
Terme di Saturnia - Semproniano - Cellena - Arcidosso - Castel del Piano - Monte Amiata - Castel del Piano. Trasa.
- DST 68.61km
- Czas 05:06
- VAVG 13.45km/h
- VMAX 59.54km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 2135m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici de Bici, dz. 225
W nocy padało, ale rano oprócz lekkiego zamglenia (ponoć nawiało piasku z Sahary) było ok. Jedziemy. Okolice jeziora Bolsena przeleciały szybko. Przy okazji wyszło na jaw, że kemping, na którym mieliśmy spać, jest zamknięty na głucho. Fart.
Potem przepiękne Pitigliano, które odwiedziliśmy w 2014 i niewiele mniej urokliwa Sovana. Wreszcie rzeźnicki podjazd (16% bez formy i z TAKIM bagazem ciężko wchodzi), zjazd i gwóźdź programu: Terme di Saturnia. Rewelacja, przepiękne! Takie Pammukale w miniaturze. Jeśli nie uda się nigdy odwiedzić Turcji, to i tak warto było żyć ;-)
Kąpiel w niezbyt śmierdzącej i gorącej wodzie bardzo przyjemna. Potem bardzo tani kemping. 10 eur plys prysznic po 1 eur. Super!

A burza pohukiwała w oddali, raz nawet lekko popadało, ale ogólnie bardzo fajny dzień :-)
Trasa.
Potem przepiękne Pitigliano, które odwiedziliśmy w 2014 i niewiele mniej urokliwa Sovana. Wreszcie rzeźnicki podjazd (16% bez formy i z TAKIM bagazem ciężko wchodzi), zjazd i gwóźdź programu: Terme di Saturnia. Rewelacja, przepiękne! Takie Pammukale w miniaturze. Jeśli nie uda się nigdy odwiedzić Turcji, to i tak warto było żyć ;-)
Kąpiel w niezbyt śmierdzącej i gorącej wodzie bardzo przyjemna. Potem bardzo tani kemping. 10 eur plys prysznic po 1 eur. Super!

A burza pohukiwała w oddali, raz nawet lekko popadało, ale ogólnie bardzo fajny dzień :-)
Trasa.
- DST 81.75km
- Teren 0.40km
- Czas 04:25
- VAVG 18.51km/h
- VMAX 62.35km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 1031m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.224
Miały być dziś cały dzień i noc burze, więc spanikowaliśmy i wzięliśmy AirBnB w Montefiascone, a ponieważ wciąż oboje trochę niedomagamy, a po drodze nie było nic ciekawego, więc większość przelecieliśmy pociągiem, aby się znaleźć w okolicy z lepsza pogodą. Oczywiście żadnych burz nie było, ale przynajmniej taka korzyść, że przed pociągiem na spokojnie zrobiliśmy solidne zakupy na następne dni, bo teraz czeka na kilka dni raczej dziczy i wiosek niż cywilizacji. I dobrze! :)
Trasa. Prosta kreska to przejazd pociągiem.
Trasa. Prosta kreska to przejazd pociągiem.
- DST 16.66km
- Czas 01:03
- VAVG 15.87km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 193m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 kwietnia 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.223, (ever)restowy
Pociągiem do Rieti (za darmo, bo konduktor mimo ze mu powiedziałem, że nie mam biletu, nie przyszedł :P) i dalej na biga Sella di Leonessa. Od 1600 m npm śnieżnie, pod koneic już ściany sniegu po obu stronach drogi.

No, ale pierwszy big w tym roku zrobiony :)
Powrót też pociągiem i też za darmo :P
A na podjeździe na biga widziałem una seicento giu di carozzeria! ;)

Trasa.

No, ale pierwszy big w tym roku zrobiony :)
Powrót też pociągiem i też za darmo :P
A na podjeździe na biga widziałem una seicento giu di carozzeria! ;)

Trasa.
- DST 54.35km
- Czas 03:15
- VAVG 16.72km/h
- VMAX 63.98km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 1460m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















