Informacje

  • Wszystkie kilometry: 238896.14 km
  • Km w terenie: 5671.15 km (2.37%)
  • Czas na rowerze: 479d 11h 02m
  • Prędkość średnia: 20.76 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 24 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz. 261, czyli nuuuda

Na początku kilka pagórków, potem aż się nie chce pisać: płasko, płasko, ścieżki, płasko, ścieżki, telepanie, ścieżki, telepanie, ścieżki, ścieżki. Rowerowy czyściec. Jedyny jasny punkt: Gandawa*. Ale nie oślepiał :P

Brakel - Gant - Lokeren - Sint Niklaas - Antwerp - [NL] - Putte.

Kemping tani, fajny i dobry net, ale jak tylko się oporządziliśmy, to przyszła burza. Siedzimy pod daszkiem domku kempingowego i czekamy aż przestanie lać :P

* A nie, jeszcze tunel w Antwerpii ciekawy: zjeżdża się olbrzymią windą wraz z innymi rowerzystami i motorynkami, potem wyścig w tunelu do kolejnej windy, którą się wyjeżdża z powrotem na powierzchnię :) Zdaje się, że było to nawet bezpłatne :)
  • DST 115.73km
  • Teren 0.50km
  • Czas 06:15
  • VAVG 18.52km/h
  • VMAX 45.68km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 266m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.259, czyli Big Bang

Lille - Baisieux - Turnai (Belgia) - Mont Saint Aubert (BIG) - Celles - Kluisberg (BIG) - Oude Kwaremont (BIG) - Paterberg (BIG) - Koppenberg (BIG) - Oudenaarde - Brakel - Geraardsbergen - Muur van Geraardsbergen (BIG) - Brakel. Trasa dla wzrokowców ;)

Dziś znów byliśmy zmuszeni trochę skrócić, a to dlatego, że przed godz. 16 zaczęło lać. Z Brakel na biga Muur i z powrotem pojechałem już sam, na lekko i w deszczu. Śpimy w AirBnB, dość drogim (41 EUR), ale chyba najtańszym w Belgii (generalnie poniżej 90 EUR prawie nic nie ma! :( i to niestety widać po standardzie. Ale za to jest wreszcie super wifi - już nie pamiętam, kiedy ostatnio było naprawdę dobre. Chyba w San Pietro d'Olba, czyli jeszcze przed Genuą...

PS. Jestem w domu - pełno aardów tutaj! Są nawet aardappelen, czyli ziemniaki! :)
  • DST 109.10km
  • Teren 3.50km
  • Czas 06:08
  • VAVG 17.79km/h
  • VMAX 50.53km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 1034m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.258, czyli trzy bigi w godzinę ;D

Dziś wyszła mała zmiana planów. Mieliśmy jechać pociągiem z Lille do Hazebrouck i tam rozpocząć północną część wyprawy, a pod koniec dnia przejechać ponownie rowerem przez Lille w drodze do Tournai. Ale że na pociąg zdążylibyśmy na styk lub nie (tylko 14 km z hotelu, ale mnóstwo (!) świateł po drodze i prawie zawsze czerwone mimo niemal zerowego ruchu!), to po drodze wpadłem na pomysł, żeby odwrócić kolejność.

Dodatkowy argument: wiatr. Rano wiało słabo z NE, ale wiadomo, że w ciągu dnia się nasila i skoro już o 9:30 wiatr wyraźnie czuć, to potem będzie solidnie. Więc pojechaliśmy najpierw rowerami przez różne wsie i miasteczka (i nawet nie zauważyliśmy, kiedy znaleźliśmy się w Belgii!) i przez trzy bigi w godzinę (TAKIE tu mają te bigi) i tak aż do Hazebrouck. Faktycznie przez większość czasu z wiatrem, a że wiało naprawdę mocno, to decyzja o odwróceniu trasy okazała się strzałem w dziewiątkę ;)
A z Hazebrouck wzięliśmy pociąg z powrotem do Lille. Tu postanowiliśmy zostać w apartamencie z Booking. To raczej ostatni nocleg we Francji, pyszności trzeba nakupić (bo w Belgii może ich nie być), a ten dystans nadrobimy jutro rano :)

Tourcoing - Lille - Frelinghien - St. Yvon - Kemmelberg (BIG) - Rodeberg (BIG) - St. Jans Cappel - Mont Noir (BIG) - Meteren - St. Sylvestre Cappel - St. Marie Cappel - Mont Cassel (BIG) - Hazebrouck - (pociąg) - Lille ewentualnie tak to wygląda na mapie.
  • DST 91.73km
  • Czas 04:54
  • VAVG 18.72km/h
  • VMAX 54.90km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 688m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Użytkowo

Amici di Bici, dz.257, po miastach

Po miastach Marseille i Tourcoing. Marsylia brzydka jak noc (oczywiście), a Tourcoing nie widzieliśmy za bardzo, bo noc, ale zdaje się, że wygląda z grubsza jak Żyrardów :P
W międzyczasie niebieska strzała, czyli pociąg Ouigo, który ciut ponad 1000 km pokonał w równiutko 5 godzin :o

PS. Brakuje mi 4 metry podjazdów do mojego rekordu maja (wszech czasów). Chyba pobiję :)
  • DST 15.69km
  • Czas 01:20
  • VAVG 11.77km/h
  • VMAX 22.10km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Podjazdy 142m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.256 - lazurowe ostatki

Dziś tylko z La Ciotat przez Cassis do Marsylii. W Cassis N. skoczyła na rejs łodzią w Kalanki - ja je dość dobrze znam (ze wspinaczki), więc odpuściłem, wolałem posiedzieć na ławce w porcie i pokontemplować :)

Poza tym kupiliśmy benzynę ekstrakcyjną w Gedimat (taki rodzaj Castoramy), nawet niedrogą (2,95 EUR za litr) i o dziwo palną (tak, istnieją niepalne! :P), ale jeszcze nie wiemy, czy zadziała w kuchence. W każdym razie włoskiego benziluxa po 4EUR za pół litra mamy serdecznie dość - śmierdzi siarką przy spalaniu i zapycha maszynkę, ruchome części ledwo się ruszają, a poza tym słabe ciepło daje i wyraźnie dłużej trzeba gotować. Oby francuski White Spirit Special był lepszy* :)
Dodatkowo kupiliśmy największe dostępne worki na śmieci (240 litrów, 5 szt. ponad 4 EUR!) i taśmę klejącą (normalna szeroka ponad 4 EUR, ale kupiliśmy taką węższą jakby flizelinową za 1,5). Jutro pakowanie rowerów - nie aż takie, jak do samolotu, ale jednak. Francuskie pociągi dalekobieżne nie przewożą niezłożonych rowerów.

Poza tym solidny upał, zwłaszcza w pokoju, który wynajęliśmy (jak się okazało w mocno "kolorowym" bloku), początkowo gorąc był nie do zniesienia. Teraz już okej, ale tylko dzięki przeciągowi. Jak wrócą gospodarze i trzeba będzie zamknąć drzwi od pokoju, to będzie mała masakra. Ale może do tego czasu znieczulę się cydrem, bo muszę sam obalić ponad litr, bo N już poszła spać ;)

*Uwaga po zużyciu: okazał się lepszy o tyle, że nie śmierdział, ale ciepło spalania marne, długo się rozpalał (wysoka temperatura zapłonu) i też mocno kopcił, tylko że bezwonnie. Słabo.
  • DST 38.04km
  • Czas 02:24
  • VAVG 15.85km/h
  • VMAX 57.70km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Podjazdy 595m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.255

Spokojny dzień. Dłuuugi zjazd (z hopkami) do Toulon, stamtąd niewielki skok w bok na biga Mt. Faron (nieziemskie widoki!), a potem wzdłuż wybrzeża (ale bez widoków :( ) do La Ciotat. Pogoda do popołudnia upalna, potem się chmurzyło, a nawet leciutko pokropiło, ale generalnie OK. Śpimy na kempingu w La Ciotat, na którym kiedyś nocowałem na dziko ;) z Arkiem, jak byliśmy na wspinie w Les Calanques. Chlip... :(

Trasa.
  • DST 96.70km
  • Teren 1.00km
  • Czas 05:22
  • VAVG 18.02km/h
  • VMAX 58.34km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 1126m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.254

Dziś bardzo czesko, aż męcząco. I podobnie jak profil, zmienna była pogoda. Raz pochmurno i chłodno, a zaraz znowuż słonecznie i wręcz gorąco. Na szczęście mimo sporej ilości chmur - nie padało.

Za to zaskakująco piękne okolice. Między Bagnols-en-Foret a Le Muy fantastyczna kotlina z przepięknymi czerwonymi skałami naokoło, żelazista gleba nadaje taki odcień okolicy, że oczy ciężko oderwać. Ma to ten minus, że błoto (które się zdarza) jest bardzo plamiące dla roweru i sakw ;)

Pod koniec przepyszna kawa mrożona i ciastka z Lidla - w zaskakująco dobrej cenie. Chyba będziemy częściej robić przerwy we francuskich Lidlach - to jest zupełnie inna klasa niż w Polsce czy nawet we Włoszech. Wręcz delikatesy! :)

Mieliśmy spać w Besse-sur-Issole, ale kemping okazał się paskudny - jeden czynny prysznic i jedna toaleta, obie instytucje brudne i odrzucające, miejsce pod namiot błotniste i pod czyimiś oknami, a wifi płatne. Cena niby niska, bo 15 EUR, ale przy takich warunkach, to ja wolę za darmo na dziko. Podziękowaliśmy grubym słowem i pojechaliśmy dalej. Po 2 km był niegdyś kemping na farmie, ale okazał zamknięty na stałe (mimo kilku tabliczek, które kierowały na niego z szosy!), a przy próbie wjazdu zaatakował nas pies. Bardzo namolny i duży. Udało się obronić, ale pochlapał nas błotem właśnie.

Wreszcie dotarliśmy na kemping Vidaresse w St. Anastasie. Też bez rewelacji, obsługa jakaś oschła i niezbyt miła, a net za darmo tylko przez pierwszą godzinę, ale za to czysto i miejsce pod namiot przyzwoite. No, ale lepiej wspominałem francuskie kempingi, mam nadzieje, że to tylko jakaś pechawa okolica ;)

Trasa.
  • DST 94.14km
  • Czas 05:06
  • VAVG 18.46km/h
  • VMAX 57.18km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 1060m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa

Amici di Bici, dz.253

La Roquette - Carros - St. Jeannet - Vence - Pont du Loup - Grasse - Montagne de Doublier (BIG, porachunek z 2010 roku ;) - Grasse. Trasa.
Gorge du Loup ładny, ale widzieliśmy tylko dolną część i z nóg nie zwalił. Wyżej trzeba by się zapuścić jako skok w bok, a przy tej pogodzie (i zaplanowanym na popołudnie bigu) nam się nie chciało :P

Pochmurno i chłodno cały dzień, ale przylało dopiero, jak wróciłem z biga do hotelu. Fart :)


  • DST 78.44km
  • Czas 04:41
  • VAVG 16.75km/h
  • VMAX 52.28km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Podjazdy 1521m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka

Amici di Bici, dz.252, everestowy*

Dziś od rana piękna pogoda, więc przyszła pora zmierzyć się z drugim bigiem w okolicy. Miało być ciężkawo, bo dojazd z licznymi czechami, potem big i powrót przez te same czechy. Łącznie 1900 metrów podjazdów. Ale jakoś nie wyszło :P

Dojazd prowadził pięknym Gorge du Vesubie, gdzie szosa wspinała się ultrałagodnie i równomiernie, z ok 1% nachyleniem.


Gorge du Vesubie

Nie wiem, skąd na profilu te czechy, bo nawet tunele były tylko dwa i króciutkie, a czech miało być znacznie wiecej. Na 300 metrach zaczynał się big, który też nie powalał trudnością, trzymał 6-7% cały czas. Wciągnąłem go nosem ;) Za to widoki ze szczytu kapitalne: z jednej strony rzad ośnieżonych trzytysięczników, a z drugiej morze. Szkoda tylko, że sporo chmur i nie wszystko było dobrze widać. Ale i tak rewelacja! :)





La Roquette - Plan du Var - St. Jean la Riviere - Utelle - Madone d'Utelle (big) i z powrotem.
  • DST 58.37km
  • Czas 02:48
  • VAVG 20.85km/h
  • VMAX 48.16km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 1128m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 maja 2018 Kategoria Surly-arch, AdB, Użytkowo

Amici di Bici, dz. 251, restowy

Tylko do St. Martin. Po zakupy i odebrać z poczty system nosny przedniej sakwy, który uszkodziłem ok 2 tygodnie temu i teraz dotarł na poste restante. Prawie cały dzień lało, w tamtą stronę pojechalismy, jak był spokój, ale powrót już w deszczu ;)
  • DST 4.00km
  • Czas 00:15
  • VAVG 16.00km/h
  • VMAX 25.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 13m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl