Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234750.18 km
  • Km w terenie: 5557.21 km (2.37%)
  • Czas na rowerze: 471d 20h 29m
  • Prędkość średnia: 20.73 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Surly-arch

Dystans całkowity:80462.30 km (w terenie 1049.48 km; 1.30%)
Czas w ruchu:3886:08
Średnia prędkość:20.70 km/h
Maksymalna prędkość:82.50 km/h
Suma podjazdów:763770 m
Liczba aktywności:991
Średnio na aktywność:81.19 km i 3h 55m
Więcej statystyk
Niedziela, 23 maja 2010 Kategoria Surly-arch, Wycieczka, czasówka

Z braku czasu - czasówka ;)

Stała trasa. Silny wiatr z NW. Z formą nie jest chyba tak źle - druga średnia w życiu :)
  • DST 61.27km
  • Czas 01:54
  • VAVG 32.25km/h
  • VMAX 53.87km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Podjazdy 220m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 maja 2010 Kategoria Surly-arch, Wycieczka

Powodziowa przejażdżka (rowerem niewodnym)

Łódź - Pabianice - Dłutów - Bełchatów - Szczerców - Widawa - Sieradz - Zduńska Wola - Łask - Pabianice - Łódź

Słonecznie, pochmurno i wietrznie. Dość silny wiatr z N i NW. Najpierw pomagał, potem przeszkadzał i wreszcie znów pomagał. Parę razy też pokropiło, ale nie na tyle, by mnie zatrzymać ;)

Wszystkie przecinane rzeki bardzo wezbrane. Widawka w Szczercowie nieco rozlała, Warta w Burzeninie też, ale dopiero w Sieradzu pokazała pazury - wielkie tereny na wschód od miasta zostały zalane. Na szczęście były puste - widać przynajmniej tutaj nie wybudowano nic na terenach zalewowych. Wygląda naprawdę groźnie, nawet DK12 została lekko podmyta, ale póki co niegroźnie, aczkolwiek poziom wody jest niższy od szosy o maksymalnie metr, a nawet miejscami mniej. Trochę ilustracji:

Warta w Burzeninie:




Rozlewisko Warty pod Sieradzem:




Podmyta szosa pod Sieradzem:


Zachód słońca nad Łodzią:
  • DST 176.62km
  • Teren 1.00km
  • Czas 06:52
  • VAVG 25.72km/h
  • VMAX 45.05km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 530m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 8 maja 2010 Kategoria Surly-arch, Wycieczka

Jeden BIG na pożegnanie ;)

Pischeldorf - Magdalensberg - Pischeldorf
  • DST 24.82km
  • Teren 0.20km
  • Czas 01:13
  • VAVG 20.40km/h
  • VMAX 61.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 635m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 maja 2010 Kategoria Surly-arch, Wycieczka

2 BIGi do kolekcji

Bad Eisenkappel - Seebergsattel - Bad Eisenkappel - Eisenkappler Hütte - Bad Eisenkappel
  • DST 64.10km
  • Teren 0.50km
  • Czas 03:46
  • VAVG 17.02km/h
  • VMAX 49.50km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Podjazdy 1742m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 maja 2010 Kategoria Surly-arch, Wycieczka

BIG z rana jak śmietana ;)

Lölling - Klippitztörl - Lölling
  • DST 22.19km
  • Czas 01:23
  • VAVG 16.04km/h
  • VMAX 47.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Podjazdy 824m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 maja 2010 Kategoria Surly-arch, Wypad

12 BIGs, dzień 8 - sprint z deszczu pod pociąg ;)

Zawoja - Maków Podhalański - Sułkowice - Mogilany - Kraków (dotąd prawwdziwy sprint poranny - wyjechałem o 5, by zdązyć na pociąg o 10:15. W krakowie byłem o 8 (średnia z jazdy 30,1 km/h) i całe szczęscie, bo pociąg był jak się okazało o 9:12 - (pociąg) - Łódź.

Podsumowując: Bardzo ciężki, ale i BARDZO udany wypad. Nareszcie udało się dotknąć granicy własnych możliwości. Zaliczyłem wszystkie zaplanowane BIGi, ale niektóre inne zaplanowane podjazdy (w Polsce) musiałem pominąć z braku czasu/ sił lub ochoty. Nie wróciłem też rowerem do Łodzi, ale to już wyłącznie z braku ochoty do samotnej jazdy - jednak w grupie jedzie się świetnie i pozostanie samemu mnie zdemotywowało. Mimo to plan uważam za wykonany w 100%, a jedyne czego nie udało się zrealizować, to nadróbki. Nic to, jeszcze będize okazja wybrać się w Polskie góry, natomiast Słowacja i Węgry zostały wyczyszczone ;)
Statystyka:
Łączna długość wypadu: 1.896,92 km (włącznie z dojazdem na zlot)
Łączny czas: 11 dni (średnio 172,45 km dziennie)
Łączna suma podjazdów: 19.705 m (średnio 1.791 m dziennie i 1.039 m/100 km)
  • DST 100.25km
  • Czas 03:36
  • VAVG 27.85km/h
  • VMAX 62.50km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 484m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 maja 2010 Kategoria Surly-arch, Wypad

12 BIGs, dzień 7 - samotny biały żagiel

Głodówka - Zakopane (i dalej już niestety solo - dzięki Wam, Chłopaki, za FANTASTYCZNY wypad!!) - Chochołów - Oravice - Zuberec - Tatliakovo Jezero (BIG, ostra koncówka - przez niemal 2 km trzymało 11%!) - Zuberec - Trstena (stąd dostałem potężny wiatr w pysk - co się odwlecze to nie uciecze? ;) - Chyżne - Jabłonka - Zubrzyca - Krowiarki (BIG, łatwy) - Zawoja.
Zjazd z Krowiarek w burzy i ulewie. Nocleg na kwaterze za 25 zł. Miło :)
  • DST 156.05km
  • Teren 1.00km
  • Czas 07:18
  • VAVG 21.38km/h
  • VMAX 63.67km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 1935m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 kwietnia 2010 Kategoria Surly-arch, Wypad

12 BIGs, dzień 6

Gemerska Horka - Roznava (ten odcinek przeleciałem za kombajnem z prędkością 41 km/h pod wiatr - chłopaki niestety nie zdążyli się załapać, czekałem na nich ponad 20 minut ;) - Dobsina - Stratena - Poprad (na tym odcinku mocny choć krótki podjazd na przełęcz z pięknym widokiem najpierw na Kralovą Holę, a potem na całe Tatry Wysokie od Łomnicy do Kryvania) - (tu - ze względu na silny zachodni wiatr nastąpiła zmiana planów - zamiast walczyć z wichurą aż do Liptovskiego Mikulasza, polecieliśmy na północ) - Tatranska Lomnica - Tatranska Kotlina - Podspady - Łysa Polana - Głodówka (BIG) - i już po ciemku: Morskie Oko - Głodówka.

Kolejny dzień fantastycznych widoków i pogody. Zagranie ze zmianą trasy okazało się strzałem w dziesiątkę - nie było sensu kopać się z koniem - następne dwa bigi zaliczyłem nazajutrz, zresztą tak chyba nawet wyszło nieco krócej.

Podjazd na Morskie oko zaczęliśmy z Danielem (Waxmunda bolały kolana) o 21:30 i szczerze mówiąc jedyne czego się obawiałem (jazda rowerami po tej drodze jest zabroniona, więc trzeba się wkradać, a jest to najwyżej położona szosa w Polsce choć nie BIG), to niedźwiedź. Na szczęście się nie pokazał. Podjazd w sumie łatwy, ale wieczorem szóstego dnia takiego zapieprzania już nic nie wydaje się łatwe. Zwyciężyła jednak siła woli ;)

Nocleg w schronisku na Głodówce za 25 zł od łba (jeśli się ma własny śpiwór).
  • DST 186.61km
  • Czas 09:11
  • VAVG 20.32km/h
  • VMAX 63.67km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 2807m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 kwietnia 2010 Kategoria Surly-arch, Wypad

12 BIGs, dzień 5

Kekesteto - Matrahaza - Galyateto (BIG) - Parad - Sirok - Eger - Belapatfalva - Malyinka - Balvany (BIG, na stronie BIGs zaznaczony jako Felso-Borovnyak - nie udało nam siuę na mapie ani w terenie znaleźć czegokolwiek o takiej nazwie, ale podjazd był dość solidny, tylko nawierzchnia fatalna, po prostu koszmarna - drugi mój najgorszy zjazd w życiu po Kralovej Holi) - Nagybarca - Putnok - [SK] - Tornala (tu bezskutecznie poszukiwaliśmy noclegu - wszystko zajęte!) - Gemerska Horka (już po ciemku)

Piękna pogoda i widoki przez cały dzień. Chyba najciekawszy krajobrazowo dzien jazdy. Okazało się, ze na Węgrzech też są dość poważne górki (oba bigi naprawdę rzetelne), a przy tym pod koniec świetnie nam się kręciło i odcinek spod BIGa do granicy przelecieliśmy w szyku ze średnią dobrze ponad 30 km/h :)

Nocleg w noclegowni w Gemerskiej Horce (tuż obok papierni) na świetlicy. Nie było nikogo z obsługi i nie odbierano podanego przy wejściu telefonu, więc co prawda nie mieliśmy łózek tylko nierozkładane kanapy, albo rozkładany fotel, ale za to gratis (wpuścili nas inni goście) :)
Z wodą ciepłą też były problemy, więc w sumie warunki spartańskie. Cena (której nie zapłaciliśmy) miała wynieść 6 EUR od osoby.
  • DST 204.58km
  • Teren 1.00km
  • Czas 08:57
  • VAVG 22.86km/h
  • VMAX 65.13km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 2248m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 kwietnia 2010 Kategoria Surly-arch, Wypad

12 BIGs, dzień 4

Bajna (bajna morena! ;) - Estergom - Dobogoko (BIG, niezbyt trudny, ale jedyny, na którym czekałem na obu chłopaków - tego przedpołudnia bardzo dobrze mi się jechało) - Pomaz - północne przedmieścia Budapesztu - kawałek autostradą :D - Fot - Mogyrod - Hatvan - Gyongyos - Matrahaza - Kekestetö (BIG, już po ciemku).

Później tego dnia wszystkim nam się kiepsko jechało. Nocleg w hoteliku/ pensjonacie na samym szczycie. Cena 3800 Ft. Nadal drogo, zwłaszcza, że warunki kiepskie, ale my w sumie potrzebowaliśmy tylko prysznica i łóżka, a dostaliśmy jeszcze niezły gulasz ;)
  • DST 170.94km
  • Teren 1.00km
  • Czas 08:04
  • VAVG 21.19km/h
  • VMAX 63.67km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Podjazdy 2201m
  • Sprzęt arch-Surly
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl