Wpisy archiwalne w kategorii
Wyprawa
| Dystans całkowity: | 63796.44 km (w terenie 1125.52 km; 1.76%) |
| Czas w ruchu: | 3550:39 |
| Średnia prędkość: | 17.97 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.01 km/h |
| Suma podjazdów: | 900660 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 154 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 133 (0 %) |
| Suma kalorii: | 43238 kcal |
| Liczba aktywności: | 751 |
| Średnio na aktywność: | 84.95 km i 4h 43m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 8 kwietnia 2017
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Grajmy panu na Cyprze, dz. 6, hardkorowy
Lakatamia - Kato Moni - Polistipos - Adelphi (big) - Chandria - Troodos - Olimpos (big) - Pedoulas.
Pochmurno, mgliście, zimno, porywisty wiatr z kierunków niesprzyjających. Hardkorowo ☺
Pochmurno, mgliście, zimno, porywisty wiatr z kierunków niesprzyjających. Hardkorowo ☺
- DST 88.44km
- Teren 1.10km
- Czas 06:28
- VAVG 13.68km/h
- VMAX 56.52km/h
- Temperatura 3.0°C
- Podjazdy 2474m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 kwietnia 2017
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Grajmy panu na Cyprze, dz. 5, restowy
Zwiedzanie Nikozji. Kompletnie tego niewarta, ale akurat mieliśmy wolny dzień :p
Ale przynajmniej znleźliśmy przyjemniesze trasy z i do kwatery niż głowną ulicą ;)
Ale przynajmniej znleźliśmy przyjemniesze trasy z i do kwatery niż głowną ulicą ;)
- DST 37.91km
- Teren 7.00km
- Czas 02:23
- VAVG 15.91km/h
- VMAX 45.20km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 225m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 kwietnia 2017
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Grajmy panu na Cyprze, dz. 4
Catalkoy - Kirenia - Bellapais (big) - Kirenia - Nicosia - Lakatamia.
Okropny ruch i gorąco, nieprzyjemny dzień. Końcówka przez Nikozję też nie nastraja optymistycznie do tego miasta. Dobrze że chociaż jest Lidl, a w nim cośtam w miarę sensownego do jedzenia. Tzn. z grubsza to, co w Polsce :P
Okropny ruch i gorąco, nieprzyjemny dzień. Końcówka przez Nikozję też nie nastraja optymistycznie do tego miasta. Dobrze że chociaż jest Lidl, a w nim cośtam w miarę sensownego do jedzenia. Tzn. z grubsza to, co w Polsce :P
- DST 57.94km
- Czas 03:25
- VAVG 16.96km/h
- VMAX 63.94km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 682m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 kwietnia 2017
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Grajmy panu na Cyprze, dz. 3
Sweet Water Bay - Tatlisu - Esentepe - Catalkoy - Besmarpak (big) - Catalkoy
Mnostwo nadmorskich osiedli domkow/ bunglowów. Większość jeszcze zamknięta przed sezonem, ale znaczna część po prostu opuszczona. Wygladają wręcz jakby je wybudowano i zaraz potem zapomniano. Mnóstwo też na sprzedaż, każdy developer wystawia reklamę, że "zostało ostatnie 5 domków", chociaż wyraźnie widać, że w większości nawet nie opłaca sie kończyć budowy. A mimo to wciąż powstają nowe. Po co?! Pralnia...? Ale jak by to miało działać...?
Mnostwo nadmorskich osiedli domkow/ bunglowów. Większość jeszcze zamknięta przed sezonem, ale znaczna część po prostu opuszczona. Wygladają wręcz jakby je wybudowano i zaraz potem zapomniano. Mnóstwo też na sprzedaż, każdy developer wystawia reklamę, że "zostało ostatnie 5 domków", chociaż wyraźnie widać, że w większości nawet nie opłaca sie kończyć budowy. A mimo to wciąż powstają nowe. Po co?! Pralnia...? Ale jak by to miało działać...?
- DST 57.86km
- Teren 0.50km
- Czas 03:00
- VAVG 19.29km/h
- VMAX 59.71km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 969m
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 kwietnia 2017
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Grajmy panu na Cyprze, dz. 2
Agia Napa - Paralimni - Deryneia - Frenaros - Famagusta - Kalecik - Kaplica - Kantara Castle (big) - Sweet Water Bay.
Upierdliwy wiatr NE, aczkolwiek w samej końcówce przyjemnie pomagał. Poza Famagustą (hałasliwą i okropną) dzień dość przyjemny i nawet wytężający. W koncu pierwsza setka w tym roku :P
Upierdliwy wiatr NE, aczkolwiek w samej końcówce przyjemnie pomagał. Poza Famagustą (hałasliwą i okropną) dzień dość przyjemny i nawet wytężający. W koncu pierwsza setka w tym roku :P
- DST 121.30km
- Czas 06:33
- VAVG 18.52km/h
- VMAX 60.39km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 1396m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Grajmy panu na Cyprze, dz. 1
Larnaca - Capo Greco - Agia Napa
Dość nudno przez większość dnia, ale Cao Greco ładne i Agia Napa dość urokliwa. Aczkolwiek niełatwo jest kupić coś dobrego do jedzenia, chleb niesłony, wędliny na razie mamy z Polaski :P Na kolację wylądowalismy z zamrożoną paellą do podgrzania, typowo cypryjskie jedzienie...
Zjaraliśmy sie na truskawy :-\
Dość nudno przez większość dnia, ale Cao Greco ładne i Agia Napa dość urokliwa. Aczkolwiek niełatwo jest kupić coś dobrego do jedzenia, chleb niesłony, wędliny na razie mamy z Polaski :P Na kolację wylądowalismy z zamrożoną paellą do podgrzania, typowo cypryjskie jedzienie...
Zjaraliśmy sie na truskawy :-\
- DST 68.04km
- Teren 1.00km
- Czas 03:48
- VAVG 17.91km/h
- VMAX 46.80km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 374m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 kwietnia 2017
Kategoria Wyprawa, Surly-arch
Grajmy panu na Cyprze* dz. 0
Na lotnisko w Warszawie i z lotniska w Larnace. Cały dzień w podróży. Męczące ;-)
* (c) Huann
* (c) Huann
- DST 27.59km
- Czas 01:29
- VAVG 18.60km/h
- VMAX 30.42km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 82m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 października 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa, podsumowania
Udana Grecja dzień 21, dzień powrotu
W Warszawie z lotniska na dworzec i w Łodzi z dworca do domu. Masakra jak zimno w tym kraju!!
Podsumowanie
Całkowity dystans wyprawy: 1 761,45 km, średnio dziennie bez dni -1 i 0 oraz dnia powrotu 84,7 - starzejemy się ;)
Łączna suma podjazdów: 27 018 m, średnio 1 572 m / 100 km (bez dni j.w.) - tutaj nie ma wstydu przed Ryśkiem ;)
Zaliczone bigi: 13, czyli wszystkie zaplanowane :)
Wrażenia: przede wszystkim fantastyczna pogoda. Dni deszczowych: 0,5, nocy deszczowych: jedna, dni mocno wietrznych: 2. Ewidentnie fajna pora na wyprawę w okolice śródziemnomorskie: ciepło, nawet bardzo, ale już nie upały, a nadal stabilnie w kwestii opadów. No miodzio! Powrót do Polski był szokiem, powiem więcej: był błędem. Jest tu pieruńsko zimno, wietrznie, ponuro i okropnie.
Grecja, to piękny kraj, bez dwóch zdań. Ale jest duża dysproporcja między Kretą o kontynentem. Kreta sucha jak pieprz, półpustynna ruda od żelazisto-ziemnego pyłu i z bardzo nielicznymi urokliwymi miejscami. Dla kontrastu Peloponez piękny. Może nie jak Majorka, ale zbliża się momentami do klasy okolic Sorrento, a już na pewno dorównuje południowej Francji. Zarówno wybrzeże jak i interior. Szczególnie piękny był dzień zakończony noclegiem na dziko oraz dwa kaniony na wschód od Kalamaty i Sparty. No i wschodnie wybrzeże między Leonidio a Nafplio.
Natomiast Grecy ewidentnie mają problem z ekonomicznym prowadzeniem dróg: jest sporo niepotrzebnych zjazdów na podjazdach i vice versa. Stąd spora średnia podjazdów na 100 km. Chyba rekordowa dla naszych wypraw, mimo niepowalającej liczby bigów jako takich.
Ogólnie wyprawa bardzo udana, długość w sam raz, powrót w momencie, gdy zmęczenie zaczynało już przeważać nad frajdą, czyli super. Szkoda tylko, że powrót w taką chujnię, jaką mamy tutaj. A będzie tylko gorzej...
Podsumowanie
Całkowity dystans wyprawy: 1 761,45 km, średnio dziennie bez dni -1 i 0 oraz dnia powrotu 84,7 - starzejemy się ;)
Łączna suma podjazdów: 27 018 m, średnio 1 572 m / 100 km (bez dni j.w.) - tutaj nie ma wstydu przed Ryśkiem ;)
Zaliczone bigi: 13, czyli wszystkie zaplanowane :)
Wrażenia: przede wszystkim fantastyczna pogoda. Dni deszczowych: 0,5, nocy deszczowych: jedna, dni mocno wietrznych: 2. Ewidentnie fajna pora na wyprawę w okolice śródziemnomorskie: ciepło, nawet bardzo, ale już nie upały, a nadal stabilnie w kwestii opadów. No miodzio! Powrót do Polski był szokiem, powiem więcej: był błędem. Jest tu pieruńsko zimno, wietrznie, ponuro i okropnie.
Grecja, to piękny kraj, bez dwóch zdań. Ale jest duża dysproporcja między Kretą o kontynentem. Kreta sucha jak pieprz, półpustynna ruda od żelazisto-ziemnego pyłu i z bardzo nielicznymi urokliwymi miejscami. Dla kontrastu Peloponez piękny. Może nie jak Majorka, ale zbliża się momentami do klasy okolic Sorrento, a już na pewno dorównuje południowej Francji. Zarówno wybrzeże jak i interior. Szczególnie piękny był dzień zakończony noclegiem na dziko oraz dwa kaniony na wschód od Kalamaty i Sparty. No i wschodnie wybrzeże między Leonidio a Nafplio.
Natomiast Grecy ewidentnie mają problem z ekonomicznym prowadzeniem dróg: jest sporo niepotrzebnych zjazdów na podjazdach i vice versa. Stąd spora średnia podjazdów na 100 km. Chyba rekordowa dla naszych wypraw, mimo niepowalającej liczby bigów jako takich.
Ogólnie wyprawa bardzo udana, długość w sam raz, powrót w momencie, gdy zmęczenie zaczynało już przeważać nad frajdą, czyli super. Szkoda tylko, że powrót w taką chujnię, jaką mamy tutaj. A będzie tylko gorzej...
- DST 11.34km
- Czas 00:34
- VAVG 20.01km/h
- VMAX 24.24km/h
- Temperatura 3.0°C
- Podjazdy 20m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 października 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Udana Grecja dz. 20 i ostatni
Epidavros - Isthmia - Kineta - pociag - lotnisko. W nocy odlot do Warszawy, chlip chlip...
Proste linie na śladzie wynikają z tego, że kończyły się baterie, nie mieliśmy już zapasowych,. więc oszczędzałem, żeby nie brakło, wyłączając urządzenie na dłuższych, łatwych nawigacyjnie, odcinkach.
Proste linie na śladzie wynikają z tego, że kończyły się baterie, nie mieliśmy już zapasowych,. więc oszczędzałem, żeby nie brakło, wyłączając urządzenie na dłuższych, łatwych nawigacyjnie, odcinkach.
- DST 81.26km
- Czas 04:30
- VAVG 18.06km/h
- VMAX 63.53km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 1116m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 października 2016
Kategoria Surly-arch, Wyprawa
Udana Grecja dz. 19
Rano zimno, 12 st, ale słonecznie. Przebijamy się przez bardzo rolnicze okolice Irii, potem przełączka, zjazd i jest początek skoku w boku na biga. N. jedzie dalej sama na odległy o 12 km kemping w Epidavros, a ja zostawiam bety w krzakach i jadę 1000 m na Mount Didima. Ze szczytu widoki nieziemskie, wyspy, półwyspy, zatoki, laguny, a w oddali nawet Ateny. Przy takich widokach jakoś mniej żal, ze to ostatni pełny dzień wakacji...
Potem zjazd, jeszcze jedna ostra przełączka, już z bagażem i ostro na dół do Epidavros, gdzie w ramach zielonej nocy wreszcie zjedliśmy coś smacznego w tawernie (małe smażone w całości rybki z frytkami i sałatka pomidorową - 2 osoby 30 EUR). Jutro ostatni dzień jazdy i pociąg na lotnisko... :-(
Potem zjazd, jeszcze jedna ostra przełączka, już z bagażem i ostro na dół do Epidavros, gdzie w ramach zielonej nocy wreszcie zjedliśmy coś smacznego w tawernie (małe smażone w całości rybki z frytkami i sałatka pomidorową - 2 osoby 30 EUR). Jutro ostatni dzień jazdy i pociąg na lotnisko... :-(
- DST 90.57km
- Teren 0.50km
- Czas 05:23
- VAVG 16.82km/h
- VMAX 60.97km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 1877m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















