Informacje

  • Wszystkie kilometry: 241183.46 km
  • Km w terenie: 5829.29 km (2.42%)
  • Czas na rowerze: 483d 22h 13m
  • Prędkość średnia: 20.77 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 25 sierpnia 2026 Kategoria !Flinta, .Favero, Wyprawa

Roam2Rome&Beyond, dz. 1

Rano w Bolonii padało, ale jak wysiadłem, to już schło. Po kilkunastu minutach ruszam więc w miasto. Z wizyty w 2014 zapamiętałem je jako urocze i to się potwierdzilo. Portyki, portyki, portyki. Oraz wieże. Musi fajnie wyglądać z góry, ale nie było mi dane.





Posnułem się po centrum, zrobiłem sporo fot, wypiłem cappuccino, zjadłem brioche z ricottą i w drogę!



Wyjazd z miasta słaby, wszędzie remonty. Chwilę jechałem z szosowcem i gadaliśmy, a potem już solo na Modenę. Wiatr początkowo przodoboczny, potem się zmienił na tylny. Na odcinku do Modeny (z jednym sikustopem) miałem więc średnią 28. Niezła ta Flinta! :-) 

Sama Modena nieco rozczarowała. Poza Piazza Grande nic ciekawego.



No chyba, że się jest miłośnikiem motoryzacji. Jakby ktoś chciał kiedyś kupić samochód, ale nie wiedział jaki i chciał odbyć jazdę próbną każdą marką, to zapraszam do Modeny! Jest tu aleja salonów samochodowych, od Hyundaia i Skody, poprzez Mercedesa i Jeepa, po Ferrari (które zresztą właśnie tu jest produkowane). Brać i wybrać! 

Na wyjeździe z miasta zrobiłem drobne zakupy (na duże nie mam miejsca, mocno ograniczyłem bagaż w tym roku ;-) i ruszyłem do Castelvetro, czyli miasteczka na oficjalnej liście I borghi piu belli d'Italia
Ładne, ale wiele takich już widziałem (z listy i spoza ;-) ale sklep przy wytwórni octu balsamicznego fajny. Szkoda, że zamknięty :-P 





Dalej pagórkami wzdłuż rzeki, konsekwentnie łagodne i w górę, to już Apeniny. Trochę mnie zaczęła piec stopa, więc po 20 km zrobiłem sobie postój przy fontannie i wymoczyłem nogi. Przy 32 stopniach to czysta frajda :-) 

Potem jeden trochę ostrzejszy (do 7%) podjazd, trochę falowania i jestem w Fanano. Tu się szykuje fiesta, ale ja tylko po pizzę na kolację i spadam na kemping. Pizza al taglio okazała się bardziej focaccią z dodatkami (bardzo grube ciasto), ale w smaku całkiem całkiem. 

Ale przedtem jeszcze solidna piła na sam kemping, ok 300mb z nachyleniami 14-16%. Na Flincie z bagażem to już na stojąco. Ale jakoś poszło, ośle. 

Kemping spoko. Sama miejscówka wprawdzie krzywa i z gałązkami, ale jest prąd, ciepła woda, dobre ciśnienie, spoko umywalka do prania (też z ciepłą wodą) i niezbyt daleko trza łazić. No i w miarę cicho, chociaż teraz akurat siedzę w pobliżu dokazujących bachoren. Ale w okolice mojego namiotu chyba się nie zapuszczają. Kemping 4/5, cena 27.

A jutro pierwszy big wyprawy i od razu gravelowy... ;-) 
  • DST 118.24km
  • Czas 05:19
  • VAVG 22.24km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • HRmax 141
  • HRavg 117
  • Kalorie 2720kcal
  • Podjazdy 1027m
  • Sprzęt Flinta
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl