Poraha na Flincie
Miało być 165 km i 2,5k przewyższeń, ale po prostu musiałem skrócić. Kompletnie nie miałem siły na podjazdy już ok 80. kilometra i byłem bliski skurczów :/ :/
Albo to dlatego, że od kilku dni jestem przetrenowany albo (co bardziej prawdopodobne), że od połowy czerwca jestem niedotrenowany :p Kontuzja też nie pomogła we wznowieniu treningów w miarę w porę...
Albo to dlatego, że od kilku dni jestem przetrenowany albo (co bardziej prawdopodobne), że od połowy czerwca jestem niedotrenowany :p Kontuzja też nie pomogła we wznowieniu treningów w miarę w porę...
- DST 138.57km
- Teren 1.00km
- Czas 05:53
- VAVG 23.55km/h
- VMAX 62.40km/h
- Temperatura 33.0°C
- HRmax 148
- HRavg 123
- Kalorie 3115kcal
- Podjazdy 1741m
- Sprzęt Flinta
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!





















