Informacje

  • Wszystkie kilometry: 217130.97 km
  • Km w terenie: 5295.76 km (2.44%)
  • Suma podjazdów: 1660642 m
  • Czas na rowerze: 436d 08h 00m
  • Prędkość średnia: 20.73 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 28 lipca 2019 Kategoria !Surlier, Wyprawa

Alpaga solo, dz. 16, everestowy

No i podjąłem decyzję: restuję tutaj i pojutrze jadę dalej. Serwecz też podjął: jako że od rana leje i ma lać cały dzień, to odpuszcza zimnego biga bez widoków (wszystko w chmurach) i od razu jedzie na pociąg. Wyruszył po 9 i tyle go widziałem! Aha, jeszcze na odchodnym zostawił mi 40 CHF w gotówce, bo może mi braknąć, a bezpłatna wypłata z bankomatu przysługuje mi dopiero w sierpniu. Dzięki za kasę i przede wszystkim za wspólna wyprawę! Było jak zwykle świetnie i jak zwykle za krótko. A jak kiedyś powiedział mi Jacek Teler: niedosyt zabezpiecza przed znudzeniem ;) Więc musimy to powtórzyć! ;)

Co do mnie, to siedzę pod kempingowym daszkiem, poza obrysem którego leje, i dumam czy jechać na biga czy nie. W końcu jednak ruszam, ok 11:15. Akurat prawie nie pada :P Big dość wymagający (9-11% non stop), ale wciągam na luzaku z zaledwie jednym krótkim postojem na pół tabliczki czekolady. Widać morale mam ok, mimo osamotnienia ;) No i widać też, że problemy ze zdrowiem są już tylko niemiłym wspomnieniem. Pod górę trzymam średnią 9 km/h, forma wraca :)



Zjazd mokry, śliski i zimny, więc niewiele tę średnią podbiłem, ale potem jest gorąca herbata, prysznic i inne kempingowe wygody. Idzie ż(r)yć! :)
Robię jeszcze duże pranie ręczne (akurat pralki tu chyba nie ma) i trochę siebie samego ogarniam po tych dwóch tygodniach (golenie, etc.) i wreszcie mogę w spokoju zasiąść z kompem i zaplanować w szczegółach dalszą część wyprawy. No to do roboty! :)
  • DST 21.92km
  • Czas 01:39
  • VAVG 13.28km/h
  • VMAX 39.50km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Podjazdy 1002m
  • Sprzęt Surlier
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl