Wpisy archiwalne w kategorii
Wypad
Dystans całkowity: | 44218.08 km (w terenie 1117.89 km; 2.53%) |
Czas w ruchu: | 2009:12 |
Średnia prędkość: | 22.01 km/h |
Maksymalna prędkość: | 82.50 km/h |
Suma podjazdów: | 359495 m |
Maks. tętno maksymalne: | 157 (0 %) |
Maks. tętno średnie: | 140 (0 %) |
Suma kalorii: | 15395 kcal |
Liczba aktywności: | 386 |
Średnio na aktywność: | 114.55 km i 5h 12m |
Więcej statystyk |
Szczecinę da się Lubusz! dz. 4
Kochlice - Grzymalin - Chojnów - Bolesławiec - Zgorzelec - Goerlitz - Zgorzelec - (pociąg) - Łódź.

Bolesławiecki Rynek - prawie jak Zamość! :)
Wiatr karnie zmienił się na wschodni, a i słoneczko wyjrzało, więc bardzo przyjemnie się jechało, chociaż mocno już było czuć nóżki ;)
Dobrze, że powrót pociągiem. Była w nim nawet

konduktołska ;)

Bolesławiecki Rynek - prawie jak Zamość! :)
Wiatr karnie zmienił się na wschodni, a i słoneczko wyjrzało, więc bardzo przyjemnie się jechało, chociaż mocno już było czuć nóżki ;)
Dobrze, że powrót pociągiem. Była w nim nawet

konduktołska ;)
- DST 105.49km
- Teren 5.50km
- Czas 04:33
- VAVG 23.18km/h
- VMAX 44.82km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 611m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Szczecinę da się Lubusz! dz. 3
Dąbrówka Wielkopolska - Zbąszyń - Babimost - Sława - Głogów - Polkowice - Lubin - Kochlice.

Bohaterom! ;)

Piękny choć zrujnowany kościół w Krzepielowie
Od okolic Głogowa wiatr zrobił się slabu boczny i zaczęły się deszcze. Do Lubina z przerwami, końcówka już non stop. Nic fajnego ;-)

Bohaterom! ;)

Piękny choć zrujnowany kościół w Krzepielowie
Od okolic Głogowa wiatr zrobił się slabu boczny i zaczęły się deszcze. Do Lubina z przerwami, końcówka już non stop. Nic fajnego ;-)
- DST 163.27km
- Czas 07:03
- VAVG 23.16km/h
- VMAX 42.05km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 594m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Szczecinę da się Lubusz! dz. 2
Jezioro Binowskie - Pyrzyce - Gorzów Wielkopolski - Skwierzyna - Międzyrzecz - Brójce - gmina Szczaniec - Lutol Suchy - Dąbrówka Wielkopolska.


Pyrzyce
Wiatr nadal bardzo sprzyjający, ale długa trasa dała mi w kość. Pod koniec trochę podłamała mnie informacja, że przede mną jeszcze...

W Dąbrówce świetny pałac na wodzie, a tuż obok bardzo przyjemna i tania kwatera :-)



Pyrzyce
Wiatr nadal bardzo sprzyjający, ale długa trasa dała mi w kość. Pod koniec trochę podłamała mnie informacja, że przede mną jeszcze...

W Dąbrówce świetny pałac na wodzie, a tuż obok bardzo przyjemna i tania kwatera :-)

- DST 178.68km
- Czas 07:13
- VAVG 24.76km/h
- VMAX 44.07km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 648m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Szczecinę da się Lubusz! dz. 1
Szczecin - Police - gmina Nowe Warpno - Police - gmina Kolbaskowo - Szczecin - Chlebowo - jezioro Binowskie.
Dość silny wiatr NW. Start dopiero o 16, bo tyle jedzie pociąg z Lodzi do Szczecina ;-)

Szczecin

Odra Wschodnia na południowych rubieżach Szczecina

Świetna miejscówka na dziko, z myciem w jeziorze i koncertem żab teraz :-)
Dość silny wiatr NW. Start dopiero o 16, bo tyle jedzie pociąg z Lodzi do Szczecina ;-)

Szczecin

Odra Wschodnia na południowych rubieżach Szczecina

Świetna miejscówka na dziko, z myciem w jeziorze i koncertem żab teraz :-)
- DST 102.92km
- Teren 4.20km
- Czas 04:30
- VAVG 22.87km/h
- VMAX 43.83km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 472m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziadowo, dz. 2
Podmarszczyn - Kępa Polska - Płock - Góry Małe -

Mount Piachest i Mount Żwirest*
- Gąbin - Żychlin - Piątek - Łódź.
Pochmurno, czasem pokropywało. Wiatr nadal sprzyjający, aczkolwiek na odcinku Piątek-Emilia była taka nawała TIRów z naprzeciwka, że wiatr miałem praktycznie w pysk.
* (c) Meteor2017

Mount Piachest i Mount Żwirest*
- Gąbin - Żychlin - Piątek - Łódź.
Pochmurno, czasem pokropywało. Wiatr nadal sprzyjający, aczkolwiek na odcinku Piątek-Emilia była taka nawała TIRów z naprzeciwka, że wiatr miałem praktycznie w pysk.
* (c) Meteor2017
- DST 151.21km
- Teren 5.00km
- Czas 06:07
- VAVG 24.72km/h
- VMAX 45.85km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 600m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziadowo, dz. 1
Gminnie: Działdowo - Niegocin - Żurominek - Raciąż - Góra - Podmarszczyn.

O mały wrzos bym nie zdążył! (czy cokolwiek to są za kwiatki)
Start dopiero o 15:15, bo ktoś wpadł pod pociąg (!) i ten spóźnił się o blisko 2 godziny.
Do ok godz. 18 średni, a potem słaby wiatr NNE. Zazwyczaj pomagał :-)
Nocleg na dziko niestety w słabej miejscówce (bo widoczne z szosy), ale przynajmniej nie pada ;-)

Miejscówka widziana z szosy

O mały wrzos bym nie zdążył! (czy cokolwiek to są za kwiatki)
Start dopiero o 15:15, bo ktoś wpadł pod pociąg (!) i ten spóźnił się o blisko 2 godziny.
Do ok godz. 18 średni, a potem słaby wiatr NNE. Zazwyczaj pomagał :-)
Nocleg na dziko niestety w słabej miejscówce (bo widoczne z szosy), ale przynajmniej nie pada ;-)

Miejscówka widziana z szosy
- DST 129.78km
- Teren 5.00km
- Czas 05:09
- VAVG 25.20km/h
- VMAX 50.64km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 474m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Wschodnia ściana strachu, dz. 5 i ostatni
Wreszcie jednoznacznie ładna pogoda i nawet w miarę ciepło, ale bardzo silny wiatr NW, czasem pomagał, a czasem przeszkadzał.
Oleszyce - Radymno - Przemyśl - Prałkowice - Przemyśl oraz po miastach Krakowo i Łódź.
W Przemyślu nie zabawiłem długo, bo o 13:30 miałem pociąg powrotny, ale centrum w sumie nawet ładne, no i twierdzą, że mają twierdzę :)

Twierdza Przemyśl
A w Krakowie pustki, w przeciwieństwie do Piotrkowskiej wieczorem. Widać, gdzie na miasto wychodzą miejscowi, a gdzie głownie turyści ;)

Chyba po tym wszystkim muszę się zastanowić, czy by nie pójść do lekarza...*

*inspiracja: Huann.
Oleszyce - Radymno - Przemyśl - Prałkowice - Przemyśl oraz po miastach Krakowo i Łódź.
W Przemyślu nie zabawiłem długo, bo o 13:30 miałem pociąg powrotny, ale centrum w sumie nawet ładne, no i twierdzą, że mają twierdzę :)

Twierdza Przemyśl
A w Krakowie pustki, w przeciwieństwie do Piotrkowskiej wieczorem. Widać, gdzie na miasto wychodzą miejscowi, a gdzie głownie turyści ;)

Chyba po tym wszystkim muszę się zastanowić, czy by nie pójść do lekarza...*

*inspiracja: Huann.
- DST 73.33km
- Czas 03:21
- VAVG 21.89km/h
- VMAX 49.61km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 373m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Wschodnia ściana strachu, dz. 4
W pierwszej połowie dnia solidne czechy, w drugiej mocny, przeszkadzający wiatr z boku (NW).
Uchanie - Tomaszów Lubelski - Cieszanów - Oleszyce.
Jak się można domyślić, przez cały wypad zaliczałem gminy. Dzisiaj udało się zaliczyć również

Uchanie - Tomaszów Lubelski - Cieszanów - Oleszyce.
Jak się można domyślić, przez cały wypad zaliczałem gminy. Dzisiaj udało się zaliczyć również

- DST 126.28km
- Teren 0.10km
- Czas 05:31
- VAVG 22.89km/h
- VMAX 60.09km/h
- Temperatura 13.0°C
- Podjazdy 1010m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Wschodnia ściana strachu, dz. 3
Kodeń - Sławatycze - Włodawa - Chełm - Wojsławice - Uchanie.
Wiatr N, znów pomagał, ale słabszy dziś. Pod koniec już zauważalne pagórki, o takie:

Pogórze...? ;)
Wiatr N, znów pomagał, ale słabszy dziś. Pod koniec już zauważalne pagórki, o takie:

Pogórze...? ;)
- DST 146.31km
- Teren 0.10km
- Czas 05:58
- VAVG 24.52km/h
- VMAX 52.99km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 668m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Wschodnia ściana strachu, dz. 2
Trzebieszów - Radzyń Podlaski - Ossowa - Kozły - Biała Podlaska - Terespol - Kodeń.
Wiatr nadal dość silny i sprzyjający, ale czasem pokropywało, a przez ostatnie 10 km regularnie siąpiło. Nocleg tym razem pod dachem (50 zł w "Gościńcu", polecam!) , bo trzeba się podładować i uprać.
Ostrzyłem sobie zęby na ładną okolicę, nadbużańskie łąki, wschodnie klymaty, etc, ale tak naprawdę była nuda jak cholera. Sam Kodeń w miarę zadbany, ale nic na kolana nie rzuca, jedyny godny uwagi budynek to cerkiewka.

A w Kodniu sam się wbija białoruski zasięg! Trzeba uważać jak cholera, żeby się nie naciąć na wysoki rachunek za telefon i net!
Wiatr nadal dość silny i sprzyjający, ale czasem pokropywało, a przez ostatnie 10 km regularnie siąpiło. Nocleg tym razem pod dachem (50 zł w "Gościńcu", polecam!) , bo trzeba się podładować i uprać.
Ostrzyłem sobie zęby na ładną okolicę, nadbużańskie łąki, wschodnie klymaty, etc, ale tak naprawdę była nuda jak cholera. Sam Kodeń w miarę zadbany, ale nic na kolana nie rzuca, jedyny godny uwagi budynek to cerkiewka.

A w Kodniu sam się wbija białoruski zasięg! Trzeba uważać jak cholera, żeby się nie naciąć na wysoki rachunek za telefon i net!
- DST 145.57km
- Teren 1.20km
- Czas 05:55
- VAVG 24.60km/h
- VMAX 34.52km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 196m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze