Wpisy archiwalne w kategorii
Wycieczka
| Dystans całkowity: | 73633.66 km (w terenie 3016.07 km; 4.10%) |
| Czas w ruchu: | 3179:44 |
| Średnia prędkość: | 23.16 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 75.55 km/h |
| Suma podjazdów: | 438862 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 174 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (0 %) |
| Suma kalorii: | 247009 kcal |
| Liczba aktywności: | 1259 |
| Średnio na aktywność: | 58.49 km i 2h 31m |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 23 września 2012
Kategoria Wycieczka, Surly-arch
Obwodnica Pabianic
Z N.: Łódź - Pabianice - Chechło - S14 - Łódź.
Fajna ta obwodnica Pabianic. Chyba będę częściej nią jeździł :)
Fajna ta obwodnica Pabianic. Chyba będę częściej nią jeździł :)
- DST 44.64km
- Czas 01:49
- VAVG 24.57km/h
- VMAX 46.50km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 147m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 września 2012
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Nareszcie wycieczka, i to z N.! :)
Z lekkim wiatrem w plecy: Łódź - Eufieminów - Brzeziny - Jeżów - Rawa Maz. - Regnów - Sadkowice - Trębaczew - Kłopoczyn - Pawłowice - Mogielnica - Dylew - Rykały - Lisów - Goszczyn - Długowola - Jasieniec - Warka (tu N. postanowiła zaczekać, aż ustrzelę jeszcze dwie gminy) - Zakrzew - Warka - (pociągi) - Łódź
Nareszcie wpadło kilka (7) nowych gmin :)
Tylko pekape jak zwykle przegięło, ale co będę przynudzał ;)
Nareszcie wpadło kilka (7) nowych gmin :)
Tylko pekape jak zwykle przegięło, ale co będę przynudzał ;)
- DST 163.45km
- Teren 2.90km
- Czas 06:27
- VAVG 25.34km/h
- VMAX 57.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 531m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 września 2012
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Służbowy powrót via Tuszyn
Bronisławów - Golesze - Wolbórz - Baby - Srock - Tuszyn - Lódź
Rano do Tuszyna pod średni wiatr NW. Po południu do Łodzi już konkretny wmordewind, ale nieraz udało się załapać za TIRa na kilka chwil :)
Lubię to: formalnie jestem w pracy, a praktycznie mam Happy Hours ;)
Rano do Tuszyna pod średni wiatr NW. Po południu do Łodzi już konkretny wmordewind, ale nieraz udało się załapać za TIRa na kilka chwil :)
Lubię to: formalnie jestem w pracy, a praktycznie mam Happy Hours ;)
- DST 60.21km
- Teren 0.10km
- Czas 02:17
- VAVG 26.37km/h
- VMAX 67.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 200m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 września 2012
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Służbowo do Bronisławowa
Łódź - Wola Rakowa - Dalków - Czarnocin - Baby - Wolbórz - Golesze - Bronisławów.
Niby słaby, ale męczący wiatr SW. Ale ogólnie fajna taka wycieczka w ramach pracy :)
Niby słaby, ale męczący wiatr SW. Ale ogólnie fajna taka wycieczka w ramach pracy :)
- DST 56.29km
- Czas 02:05
- VAVG 27.02km/h
- VMAX 48.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 187m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Odkurzanie Kjuba
po opłotkach Wiskitna i Feliksina aż po Wiśniową Górę. Az wstyd było patrzeć, jaki zakurzony stał...
- DST 40.19km
- Teren 26.10km
- Czas 01:52
- VAVG 21.53km/h
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 143m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 sierpnia 2012
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Po Wzniesieniach
Pożegnalna wycieczka z Serweczem i udało się ściągnąć jeszcze Frojda :)
Łódź - Janów - Andrzejów - Gałków - Gałkówek - Tworzyjanki - Wągrów - Rogów - Ognisko Miłości

jakieś chynchy nad Mrogą - Rogów - Mroga Dolna - Kołacin - Niesułków - Lipka - takie fajne mini-czechy koło Boginii - Plichtów - Nowosolna - Ofiary - Łódź.
Tempo średnio przeciętne, ale jazda raczej interwałowa polegająca na idiotycznym nakurwianiu pod górę i późniejszym odczekiwaniu na Frojda, więc wróciłem nieźle zmachany ;)
Łódź - Janów - Andrzejów - Gałków - Gałkówek - Tworzyjanki - Wągrów - Rogów - Ognisko Miłości

jakieś chynchy nad Mrogą - Rogów - Mroga Dolna - Kołacin - Niesułków - Lipka - takie fajne mini-czechy koło Boginii - Plichtów - Nowosolna - Ofiary - Łódź.
Tempo średnio przeciętne, ale jazda raczej interwałowa polegająca na idiotycznym nakurwianiu pod górę i późniejszym odczekiwaniu na Frojda, więc wróciłem nieźle zmachany ;)
- DST 102.17km
- Teren 2.30km
- Czas 03:45
- VAVG 27.25km/h
- VMAX 60.50km/h
- Temperatura 26.0°C
- Podjazdy 581m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 sierpnia 2012
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Ze Stamperem po rubieżach
Stamper zaproponował trasę taką, żeby było niedaleko (start dopiero o godz. 18) możliwie dużo podjazdów. Udało się - całkiem fajne czechy ;)
Kraków - Kopiec Kościuszki - Kopiec Piłsudskiego - Kryspinów - Cholerzyn - Brzoskwinia - Rudawa - Kochanów - Balice - Kraków.
Coraz bardziej mi się tu podoba...
Kraków - Kopiec Kościuszki - Kopiec Piłsudskiego - Kryspinów - Cholerzyn - Brzoskwinia - Rudawa - Kochanów - Balice - Kraków.
Coraz bardziej mi się tu podoba...
- DST 64.13km
- Teren 0.70km
- Czas 02:50
- VAVG 22.63km/h
- VMAX 71.50km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 617m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 sierpnia 2012
Kategoria Wycieczka, Surly-arch
Podkrakowo
Kraków - Skała - Minoga - Wysocice - Iwanowice - Żerkowice - Zielonki - Kraków oraz trochę po mieście.
Strasznie fajne te północne rubieże Krakowa. Pagórki, rzeczki, ładne i jak na polskie warunki zadbane wsie... No i wreszcie znowu jest sens się wybrać na krótką wycieczkę :)
Strasznie fajne te północne rubieże Krakowa. Pagórki, rzeczki, ładne i jak na polskie warunki zadbane wsie... No i wreszcie znowu jest sens się wybrać na krótką wycieczkę :)
- DST 101.06km
- Czas 04:15
- VAVG 23.78km/h
- VMAX 57.50km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 662m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 kwietnia 2012
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Po gminy wyścig z burzami
Gminowycieczka przy okazji wyjazdu służbowego. Przez pierwsze 50 km słaby wiatr mniej-więcej w plecy i piękna pogoda. Potem zaczęły się burze. Z pierwszą ścigałem się do Miłakowa. Złapała mnie tuż przed, na szczęście była wiata przystankowa. Spod daszku obserwowałem jak kompletnie przemacza dwójkę motorowerzystów, którym nawaliła maszyna. Potem pchali ją do Miłakowa...
Druga dopadła mnie raptem 10 km dalej. Znów trafiła się wiata przystankowa, więc ogólnie miałem więcej szczęścia niż rozumu, bo z samochodu nie zabrałem ochraniaczy na buty (przecież taka piękna pogoda) i trochę mi podmoczyło stopy, ale nie tyle, żebym przemarzł, zwłaszcza, że nawet po deszczu było 12 stopni. Potem się rozpogodziło i natychmiast zrobiło się 20. Pociągnąłem więc do Dobrego Miasta, ale przez to przeczekiwanie kompletnie wypadłem z rytmu i jechało mi się fatalnie. Chyba też mnie odcięło, bo miałem ze sobą tylko dwie małe kanapeczki.
W Dobrym mieście kupiłem ciastka, ale było już za późno, czułem, że jestem "do umycia". A tymczasem zrobił się wiatr. Silny, południowo-wschodni. Czując się bardzo zmęczony, postanowiłem skrócić zaplanowaną trasę i odpuścić gminy Jeziorany, Biskupiec, Barczewo i Purda. Trudno, innym razem, przynajmniej dziura nie została ;)
Mimo to powrót przez Olsztyn był koszmarem. Wiatr mnie najpierw bardzo spowalniał, a potem, jak skręciłem lekko na SSW, zaczął mną miotać w prawo. Za Olsztynem znów zaczęła mi grozić burza. Przycisnąłem, ile mogłem (czyli niewiele) i jakoś się dotoczyłem na leśny parking, gdzie zostawiłem auto, akurat jak zaczynało padać.
Burze wygrały 2:1, ale ja pozostałem suchy, czyli tak naprawdę 3:0 dla mnie. Masakra ;)
Wymój - Mańki - Łukta - Boguchwały - Miłakowo - Dobre Miasto - Olsztyn - Stawiguda - Wymój
PS. Piąty megametr wyszedł niby sam, ale jego ostatni akord mnie nieco ogłuszył ;)
Druga dopadła mnie raptem 10 km dalej. Znów trafiła się wiata przystankowa, więc ogólnie miałem więcej szczęścia niż rozumu, bo z samochodu nie zabrałem ochraniaczy na buty (przecież taka piękna pogoda) i trochę mi podmoczyło stopy, ale nie tyle, żebym przemarzł, zwłaszcza, że nawet po deszczu było 12 stopni. Potem się rozpogodziło i natychmiast zrobiło się 20. Pociągnąłem więc do Dobrego Miasta, ale przez to przeczekiwanie kompletnie wypadłem z rytmu i jechało mi się fatalnie. Chyba też mnie odcięło, bo miałem ze sobą tylko dwie małe kanapeczki.
W Dobrym mieście kupiłem ciastka, ale było już za późno, czułem, że jestem "do umycia". A tymczasem zrobił się wiatr. Silny, południowo-wschodni. Czując się bardzo zmęczony, postanowiłem skrócić zaplanowaną trasę i odpuścić gminy Jeziorany, Biskupiec, Barczewo i Purda. Trudno, innym razem, przynajmniej dziura nie została ;)
Mimo to powrót przez Olsztyn był koszmarem. Wiatr mnie najpierw bardzo spowalniał, a potem, jak skręciłem lekko na SSW, zaczął mną miotać w prawo. Za Olsztynem znów zaczęła mi grozić burza. Przycisnąłem, ile mogłem (czyli niewiele) i jakoś się dotoczyłem na leśny parking, gdzie zostawiłem auto, akurat jak zaczynało padać.
Burze wygrały 2:1, ale ja pozostałem suchy, czyli tak naprawdę 3:0 dla mnie. Masakra ;)
Wymój - Mańki - Łukta - Boguchwały - Miłakowo - Dobre Miasto - Olsztyn - Stawiguda - Wymój
PS. Piąty megametr wyszedł niby sam, ale jego ostatni akord mnie nieco ogłuszył ;)
- DST 121.90km
- Teren 7.00km
- Czas 04:52
- VAVG 25.05km/h
- VMAX 48.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 800m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
O co cały ten szum, czyli Rospuda
Dolina środkowej Rospudy (górnej? W terenie wyglądała jak górna, ale z mapy raczej wychodzi, ze dolna, więc augustowskim targiem - środkowa ;) ) - Dowspuda - Raczki - Cimochy - Wierzbowo i z powrotem.
Popatrzyłem troszkę na tę słynną dolinę. Trudno "na oko" orzec, o co był ten cały dym. No ładnie tam, owszem, ale...

Tak, tak, słyszałem o terenach lęgowych rzadkich ptaków czy coś, ale ja tam żadnych ptaków nie widziałem :P

Aczkolwiek Augustów sobie doskonale radzi bez obwodnicy, więc wszystko jedno :P
Znów zajebisty wiatr NW, ale tym razem cztery gminy :)
Edit: A nie, właśnie że nie! W domu się przyjrzałem układowi granic gmin i okazało się, że w tym kręceniu się po Rospudzie ominąłem gminę Nowinka! Shit! :(
Popatrzyłem troszkę na tę słynną dolinę. Trudno "na oko" orzec, o co był ten cały dym. No ładnie tam, owszem, ale...

Tak, tak, słyszałem o terenach lęgowych rzadkich ptaków czy coś, ale ja tam żadnych ptaków nie widziałem :P

Aczkolwiek Augustów sobie doskonale radzi bez obwodnicy, więc wszystko jedno :P
Znów zajebisty wiatr NW, ale tym razem cztery gminy :)
Edit: A nie, właśnie że nie! W domu się przyjrzałem układowi granic gmin i okazało się, że w tym kręceniu się po Rospudzie ominąłem gminę Nowinka! Shit! :(
- DST 30.14km
- Teren 6.00km
- Czas 01:15
- VAVG 24.11km/h
- VMAX 43.50km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 145m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze





















