Czwartek, 14 października 2010
Kategoria .Author-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 15.07km
- Czas 00:46
- VAVG 19.66km/h
- VMAX 31.19km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 60m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Dull hours
Do pracy i z powrotem, a potem szwendanie po okolicach Lasu Miejskiego Miasta Pabianic w poszukiwaniu terenu.
Zimno, nudno, beznadziejnie. Nie chce już mi się samemu jeździć dobylegdzie :(
Zimno, nudno, beznadziejnie. Nie chce już mi się samemu jeździć dobylegdzie :(
- DST 53.57km
- Teren 17.50km
- Czas 02:22
- VAVG 22.64km/h
- VMAX 44.50km/h
- Temperatura 6.0°C
- Podjazdy 173m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 października 2010
Kategoria .Author-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 13.85km
- Czas 00:38
- VAVG 21.87km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Podjazdy 52m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 11 października 2010
Kategoria .Author-arch, Użytkowo
Po mieście
Coś podejrzanie długo trwa ta ładna pogoda. Co prawda pieruńsko zimno, ale zero chmur od ponad tygodnia! :o
- DST 10.23km
- Czas 00:27
- VAVG 22.73km/h
- VMAX 31.50km/h
- Temperatura 6.0°C
- Podjazdy 41m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 października 2010
Kategoria Użytkowo, .Author-arch
Po mieście
- DST 20.26km
- Teren 0.10km
- Czas 00:58
- VAVG 20.96km/h
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 86m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Cube, Honor, Ojczyna
Miałem jechać na zielony szlak wzniesień łódzkich, ale na jego początku zauwazyłem żwawo pomykającą grupę kilkunastu terenowców. Pomyślałem, że pewnie trwa jakiś maraton i że nie mam szans dotrzymać im koła, ale nie widziałem numerów. Chwilkę mi zajęło nim ich dogoniłem, a jak już to nastąpiło, to owszem, okazało się, że byli to maratończycy, ale na objeździe trasy przyszłotygodniowych nieoficjalnych zawodów cyklomaniaka. Okazało się, że mogę się przyłączyć. Okazja nie lada - zielony szlak zawsze jeszcze zdążę zrobić, a przejechać trasę maratonu w licznym i ciekawym towarzystwie, które na dodatek się bardzo nie spieszy to fajna gratka.
Pocisnąłem więc z nimi - nie mam pojęcia którędy :) Mignęły mi tylko tabliczki Bartolin i Moskwa oraz niewątpliwie byliśmy w Skoszewach i Lesie Janinowskim, a w drodze powrotnej na Raarach. Poza tym tabula rasa, ale było bardzo fajnie :)
Tempa dotrzymywałem bez większego trudu, chociaż jechaliśmy momentami naprawdę solidnie. Co więcej mam wrażenie, że większość była bardziej zmachana niż ja, ale przyznać też trzeba, że było w składzie kilka osób w wieku - na oko - 45-60. Wszelako i jazda młodszych nie wyglądała na zupełnie poza moim zasięgiem :)
Rano nie wziąłem ze sobą pocia i miałem kupić coś na trasie, w tej sytuacji (brak postojów) nie kupiłem nic, więc dojechałem chyba tylko dzięki gumom do żucia ;) Oczywiście o jedzeniu też nie było mowy, ale to mniej mi doskwierało. W sumie machnąłem z nimi 41 km, cała trasa maratonu (spotkałem ich w trakcie) ma ponoć ok. 50. Luzik, ale fajny luzik :) No i jest szansa jeszcze sobie z nimi pojeździć w przyszłości - zawsze to fajniej niż w pojedynkę :)
Pod koniec przestała mi "łapać" sigma. Włączyłem stoper i poprosiłem jednego z kolegów o zmierzenie dystansu od tego momentu aż do stacji Orlen na Wycieczkowej, przez którą jechaliśmy, stamtąd zaś znałem dokładny dystans do domu, więc w sumie straciłem tylko trochę podjazdów, ale i tak się trochę wkurzyłem. Chyba jednak będę musiał kupić drugie VDO ;)
Mimo nieprzerażającego tempa po powrocie byłem jednak wyraźnie zmęczony.
Pocisnąłem więc z nimi - nie mam pojęcia którędy :) Mignęły mi tylko tabliczki Bartolin i Moskwa oraz niewątpliwie byliśmy w Skoszewach i Lesie Janinowskim, a w drodze powrotnej na Raarach. Poza tym tabula rasa, ale było bardzo fajnie :)
Tempa dotrzymywałem bez większego trudu, chociaż jechaliśmy momentami naprawdę solidnie. Co więcej mam wrażenie, że większość była bardziej zmachana niż ja, ale przyznać też trzeba, że było w składzie kilka osób w wieku - na oko - 45-60. Wszelako i jazda młodszych nie wyglądała na zupełnie poza moim zasięgiem :)
Rano nie wziąłem ze sobą pocia i miałem kupić coś na trasie, w tej sytuacji (brak postojów) nie kupiłem nic, więc dojechałem chyba tylko dzięki gumom do żucia ;) Oczywiście o jedzeniu też nie było mowy, ale to mniej mi doskwierało. W sumie machnąłem z nimi 41 km, cała trasa maratonu (spotkałem ich w trakcie) ma ponoć ok. 50. Luzik, ale fajny luzik :) No i jest szansa jeszcze sobie z nimi pojeździć w przyszłości - zawsze to fajniej niż w pojedynkę :)
Pod koniec przestała mi "łapać" sigma. Włączyłem stoper i poprosiłem jednego z kolegów o zmierzenie dystansu od tego momentu aż do stacji Orlen na Wycieczkowej, przez którą jechaliśmy, stamtąd zaś znałem dokładny dystans do domu, więc w sumie straciłem tylko trochę podjazdów, ale i tak się trochę wkurzyłem. Chyba jednak będę musiał kupić drugie VDO ;)
Mimo nieprzerażającego tempa po powrocie byłem jednak wyraźnie zmęczony.
- DST 70.29km
- Teren 26.30km
- Czas 03:12
- VAVG 21.97km/h
- VMAX 42.78km/h
- Temperatura 14.0°C
- Podjazdy 556m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 października 2010
Kategoria .Author-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 18.34km
- Czas 00:49
- VAVG 22.46km/h
- VMAX 39.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 82m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 października 2010
Kategoria .Author-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 16.25km
- Czas 00:47
- VAVG 20.74km/h
- VMAX 32.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 59m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 października 2010
Kategoria .Author-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 11.81km
- Czas 00:32
- VAVG 22.14km/h
- VMAX 36.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Podjazdy 39m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 5 października 2010
Kategoria .Author-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 14.20km
- Czas 00:43
- VAVG 19.81km/h
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 9.0°C
- Podjazdy 54m
- Sprzęt Author
- Aktywność Jazda na rowerze





















