Niedziela, 15 stycznia 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Do pobicia rekordowego stycznia 2010 wystarczy, że będę codziennie robił 20 :)
- DST 21.12km
- Czas 01:04
- VAVG 19.80km/h
- VMAX 32.00km/h
- Temperatura -2.0°C
- Podjazdy 56m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Lodowa S14
Celem obejrzenia postępów prac oraz dania się wygwizdać ;) Idea była Borafu, ale skrewił rano ;)
Łódź - Pabianice - Karolew - czerwony Szlak - Mogilno - Dobroń - S14 w budowie - Port - Ksawerów - Łódź
Potem jeszcze do rodziców na mycie roweru (upieprzony był glinobłotem że hej! :) i z powrotem.
Dużo błota, dużo wiatru, bardzo dużo lodu. Raz o mało nie wywinąłem orła, wielokrotnie musiałem bardzo uważać :)
S14 jeszcze bardzo daleko od gotowości. Nie spieszą się chłopaki ;)
Łódź - Pabianice - Karolew - czerwony Szlak - Mogilno - Dobroń - S14 w budowie - Port - Ksawerów - Łódź
Potem jeszcze do rodziców na mycie roweru (upieprzony był glinobłotem że hej! :) i z powrotem.
Dużo błota, dużo wiatru, bardzo dużo lodu. Raz o mało nie wywinąłem orła, wielokrotnie musiałem bardzo uważać :)
S14 jeszcze bardzo daleko od gotowości. Nie spieszą się chłopaki ;)
- DST 85.52km
- Teren 11.50km
- Czas 04:09
- VAVG 20.61km/h
- VMAX 45.00km/h
- Temperatura 0.0°C
- Podjazdy 313m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 stycznia 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 25.25km
- Czas 01:14
- VAVG 20.47km/h
- VMAX 34.50km/h
- Temperatura 1.0°C
- Podjazdy 108m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 stycznia 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 30.09km
- Czas 01:22
- VAVG 22.02km/h
- VMAX 39.50km/h
- Temperatura 5.0°C
- Podjazdy 139m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 stycznia 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 22.31km
- Czas 01:03
- VAVG 21.25km/h
- VMAX 30.50km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 67m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 stycznia 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
Deszcz, nie śnieg :)
- DST 22.64km
- Czas 01:03
- VAVG 21.56km/h
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 3.0°C
- Podjazdy 81m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 stycznia 2012
Kategoria .Schwinn-arch, Użytkowo
Po mieście
- DST 21.30km
- Czas 01:01
- VAVG 20.95km/h
- VMAX 30.50km/h
- Temperatura 2.0°C
- Podjazdy 82m
- Sprzęt Schwinnka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 stycznia 2012
Kategoria Surly-arch, Wypad
Powrót z VII Karnawałowej Wyprawki do Wenecji (dzień 4.)
Z Vagabondem: Wenecja - Żnin - Chomętowo - Łabiszyn - Pęchowo - Krążkowo - Tarnowo Dln. - Tupadły - Rojewo - Ściborze - Więcsławice - Latkowo - Inowrocław (dalej solo) - Dąbrowa Biskupia - Zakrzewo - Koneck - Łowiczek - Ujma Duża - Kolonia Bodzanowska - Bilno - Osięciny - Witowo - Powałkowice (tutaj pobłądziłem i straciłem sporo czasu - gęsta sieć bardzo lokalnych dróg bez oznakowania, których nie ma na mapie, w związku z tym reszta trasy w dużym pośpiechu, żeby zdążyć na pociąg) - Redecz - Lubraniec (tutaj źle skręciłem, miałem jechać przez, nomen omen, Koniec - pospiech jest złym doradcą) - Kłobia - Otmianowo - Kłobia - Ossowo - Kruszynek - Michelin - Włocławek (pociąg) - Łódź.
Na pociąg na szczęście zdążyłem, ale niewiele brakowało ;)
Podsumowanie: 567,4 km w cztery dni. Stwierdzam, że jak na styczeń to sporo i wypad był dość wymagający, chociaż pogoda nie była zła. Gdyby była, to byłby bardzo wymagający ;) Ten deszcz, co padał, to w zasadzie w niczym nie przeszkadzał, za to pierwsze skrzypce znów grał wiatr, ale tym razem przeciwny. Piątkowy dojazd do Wenecji był płynnym koszmarem, przez który brnąłem z zaciśniętymi zębami, a mimo to z pianą na ustach ;)
Za to sobota to świetna przejażdżka w doborowym towarzystwie :)
Wreszcie niedziela, to taki miks: pierwsza połowa trasy poszła jak po maśle, a druga jak po grudzie. Błądziłem w sumie w trzech miejscach, a i planowo kołowałem, więc wiatr (zachodni, dość silny) mnie w sumie nieźle wymęczył, mimo ze w zasadzie był sprzyjający. No i forma już/ jeszcze nie ta: 200 to naprawdę dużo dla mnie o tej porze roku.
Zdjęcia może będą, jak ktoś podeśle ;)
Edit: heh, po tygodniu stycznia mam natrzaskane więcej kaemów niż w całym styczniu 2011 ;D
Na pociąg na szczęście zdążyłem, ale niewiele brakowało ;)
Podsumowanie: 567,4 km w cztery dni. Stwierdzam, że jak na styczeń to sporo i wypad był dość wymagający, chociaż pogoda nie była zła. Gdyby była, to byłby bardzo wymagający ;) Ten deszcz, co padał, to w zasadzie w niczym nie przeszkadzał, za to pierwsze skrzypce znów grał wiatr, ale tym razem przeciwny. Piątkowy dojazd do Wenecji był płynnym koszmarem, przez który brnąłem z zaciśniętymi zębami, a mimo to z pianą na ustach ;)
Za to sobota to świetna przejażdżka w doborowym towarzystwie :)
Wreszcie niedziela, to taki miks: pierwsza połowa trasy poszła jak po maśle, a druga jak po grudzie. Błądziłem w sumie w trzech miejscach, a i planowo kołowałem, więc wiatr (zachodni, dość silny) mnie w sumie nieźle wymęczył, mimo ze w zasadzie był sprzyjający. No i forma już/ jeszcze nie ta: 200 to naprawdę dużo dla mnie o tej porze roku.
Zdjęcia może będą, jak ktoś podeśle ;)
Edit: heh, po tygodniu stycznia mam natrzaskane więcej kaemów niż w całym styczniu 2011 ;D
- DST 205.64km
- Teren 8.00km
- Czas 08:28
- VAVG 24.29km/h
- VMAX 42.50km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 391m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 stycznia 2012
Kategoria Wypad, Surly-arch
VII Karnawałowa Wyprawka, dzień 3. - Wenecja, Rzym, Paryż
Najpierw w dużej grupie, a potem w doborowej piątce (Podjazdy, Hose Morales, Pająk Gdynia, Vagabond i ja): Wenecja - Gąsawa - Rogowo - Janowiec Wlkp. - Rzym (w zasadzie przejechaliśmy kilometr od niego, ale to przecież przedmieścia ;) - Wągrowiec (skrzyżowanie Wełny i Nielby bardzo mi się podobało. Jeszcze miesiąc temu nie wiedziałem, ze na świecie istnieją takie miejsca, a tutaj proszę: już sam jedno widziałem! :) - Łękno - Mokronosy - Paryż - Żnin - Wenecja
- DST 103.92km
- Teren 4.50km
- Czas 04:47
- VAVG 21.73km/h
- VMAX 41.50km/h
- Temperatura 3.0°C
- Podjazdy 316m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 stycznia 2012
Kategoria Surly-arch, Wypad
VII Karnawałowa Wyprawka do Wenecji, dzień 2. - koszmar
Sokołowo - Izbica Kujawska - Topólka - Bycz - Walerianowo - Skulsk - Strzelno - Pakość - Barcin - Żnin - Wenecja
Cały dzień pieruński wiatr w mordę (ponoć średnio miał 10 m/s!!). Wiele odcinków pełzłem ze średnią ok. 15 km/h a może i mniejszą. Nadrabiałem w lasach (których było wyjątkowo mało, łącznie może z 10 km?) oraz w końcówce, kiedy wiatr trochę osłabł, a ja skręciłem na SW (wiało z NW-NNW). Sam się sobie dziwię, ze nie rzuciłem tej trasy w cholerę i nie pojechałem z powrotem do Łodzi. Walnąłbym trzysetkę z rekordową średnią :P
Cały dzień pieruński wiatr w mordę (ponoć średnio miał 10 m/s!!). Wiele odcinków pełzłem ze średnią ok. 15 km/h a może i mniejszą. Nadrabiałem w lasach (których było wyjątkowo mało, łącznie może z 10 km?) oraz w końcówce, kiedy wiatr trochę osłabł, a ja skręciłem na SW (wiało z NW-NNW). Sam się sobie dziwię, ze nie rzuciłem tej trasy w cholerę i nie pojechałem z powrotem do Łodzi. Walnąłbym trzysetkę z rekordową średnią :P
- DST 144.78km
- Czas 07:52
- VAVG 18.40km/h
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura 3.0°C
- Podjazdy 410m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















