Środa, 13 kwietnia 2016
Kategoria Wypad
Majorka, dz. 6
Dzień dość przelotowy, ale Cala Falco i skalny most pod koniec po prostu wymiotły!


Fragment śladu między 72. a 75. kilometrem - pieszo.


Fragment śladu między 72. a 75. kilometrem - pieszo.
- DST 90.37km
- Teren 9.20km
- Czas 05:02
- VAVG 17.95km/h
- VMAX 51.25km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 938m
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 kwietnia 2016
Kategoria Wypad
Majorka, dz. 5
Na Cap Formentor i z powrotem, a potem do Port d'Alcudia.
Widoki - klasa światowa! Aż dziw, ze tylko jeden film z tymi widokami widziałem ("Atlas chmur" - polecam!)


kurwa forfiter! ;)
Widoki - klasa światowa! Aż dziw, ze tylko jeden film z tymi widokami widziałem ("Atlas chmur" - polecam!)


kurwa forfiter! ;)
- DST 60.58km
- Czas 03:27
- VAVG 17.56km/h
- VMAX 51.52km/h
- Temperatura 26.0°C
- Podjazdy 941m
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Kategoria Wypad
Majorka, dz. 4
Najbardziej górski dzień, niestety (bo ostatni taki - nawet N. wydawał się żałować, że to "już" ;).
Soller - Puig Maior (BIG, oczywiście nie szczyt, tylko przełęcz pod, ale tak się nazywa big, a nazwy przełęczy nie znam) - Lluc (nawet nie podjechaliśmy do klasztoru - nie nasza bajka) - Pollenca - Cala St. Vincenc (ciekawe groty grobowe Fenicjan, aczkolwiek główną atrakcją było to, że w grotach chłodniej :P) - Port de Pollenca.
Przepiękna i niemal bezwietrzna pogoda. Nieziemskie widoki!
Soller - Puig Maior (BIG, oczywiście nie szczyt, tylko przełęcz pod, ale tak się nazywa big, a nazwy przełęczy nie znam) - Lluc (nawet nie podjechaliśmy do klasztoru - nie nasza bajka) - Pollenca - Cala St. Vincenc (ciekawe groty grobowe Fenicjan, aczkolwiek główną atrakcją było to, że w grotach chłodniej :P) - Port de Pollenca.
Przepiękna i niemal bezwietrzna pogoda. Nieziemskie widoki!
- DST 71.74km
- Teren 0.20km
- Czas 04:05
- VAVG 17.57km/h
- VMAX 56.63km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 1248m
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 kwietnia 2016
Kategoria Wypad
Majorka, dz. 3
Dzień rowerowy solo - N. zostawiła rower w hostelu, bo nie było sensu wozić go łodzią w dwie strony i za to płacić, a zostawić na cały dzień przypięty w porcie - strach)
Soller - Port de Soller - (łódź, nieźle nas wywiało i trochę wybujało) - Sa Calobra - piesza wycieczka po wąwozie Torrent de Pareis - La Corbata (BIG, znów trochę szosowców się wyprzedziło :) - Gorg Blau - Soller.
Ślad częściowo obejmuje płynięcie łodką, bo nie mogłem się powstrzymać przed zmierzeniem jak szybko płynie. Do 30 km/h! :)
Bardzo silny wiatr S. Fantastyczne widoki! :)

Soller - Port de Soller - (łódź, nieźle nas wywiało i trochę wybujało) - Sa Calobra - piesza wycieczka po wąwozie Torrent de Pareis - La Corbata (BIG, znów trochę szosowców się wyprzedziło :) - Gorg Blau - Soller.
Ślad częściowo obejmuje płynięcie łodką, bo nie mogłem się powstrzymać przed zmierzeniem jak szybko płynie. Do 30 km/h! :)
Bardzo silny wiatr S. Fantastyczne widoki! :)

- DST 42.59km
- Czas 02:21
- VAVG 18.12km/h
- VMAX 51.43km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 1099m
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 kwietnia 2016
Kategoria Wypad
Majorka, dz. 2
Can Pastilla - Palma - Valdemossa - Deia - Soller (dalej już solo) - Coll de Soller (BIG) - Soller. Na podjeździe wyprzedziłem więcej szosowców (jadąć na MTB) niźli ich wyprzedziło mnie :)
Rano pochmurno, potem piękna pogoda. Mnóstwo szosowcow! ☺
Rano pochmurno, potem piękna pogoda. Mnóstwo szosowcow! ☺
- DST 73.06km
- Czas 04:17
- VAVG 17.06km/h
- VMAX 50.27km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 1217m
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 kwietnia 2016
Kategoria Wypad
Majorka, dz. 1
W deszczu do Palmy i z powrotem w poszukiwaniu górek do testowania wypożyczonej na jeden dzień elektriczki. Nieźle daje czadu - 25 km/h pod pięcioprocentowa górkę ;-)
Niestety całodzienny deszcz pokrzyżował nam plany zrobienia dziś pierwszego biga. Na szczęście od jutra ma być już ładnie, a biga powinniśmy zdążyć sieknąć w ostatnim dniu :-)
Potem jeszcze trochę na elektriczce bez GPSa i bez zliczania podjazdów. Wróciłem przemoczony od pasa w dół - mimo ochraniaczy. Jakoś wybitnie mocno chlapało z przedniego koła, moczyło spodnie powyżej ochraniaczy, skąd wciekało do butów ;)
Potem jeszcze trochę na elektriczce bez GPSa i bez zliczania podjazdów. Wróciłem przemoczony od pasa w dół - mimo ochraniaczy. Jakoś wybitnie mocno chlapało z przedniego koła, moczyło spodnie powyżej ochraniaczy, skąd wciekało do butów ;)
- DST 47.69km
- Czas 02:15
- VAVG 21.20km/h
- VMAX 33.30km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 95m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 kwietnia 2016
Kategoria Użytkowo, Surly-arch
Po mieście
Ostatnie sprawunki :-)
- DST 1.02km
- Czas 00:03
- VAVG 20.40km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 2m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście
- DST 10.91km
- Czas 00:27
- VAVG 24.24km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 43m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście
- DST 17.33km
- Czas 00:47
- VAVG 22.12km/h
- VMAX 34.50km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 50m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście
Lato, panie! :)))
- DST 12.62km
- Czas 00:31
- VAVG 24.43km/h
- VMAX 33.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 44m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze





















