Piątek, 1 czerwca 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amigi di Bigi, dz. 269
Od rana lało i jeszcze okazało się, że mam z tyłu gumę, więc wyjechaliśmy dopiero w południe, na szczęście nie musieliśmy się spieszyć - dziś krótki dzień. Aczkolwiek cały mniej lub bardziej w deszczu.
Eys - Simpelveld - Oude Huls (BIG) - Vijlen - Vijlenbos (BIG) - Vaals - Drielandenpunt (BIG, ledwo wjechałem, bo były zawody kolarskie i nie wpuszczali żadnych pojazdów, nawet rowerów, ale się przedarłem w przebraniu uczestnika :P) - Vaals - Aachen. Trasa dla wzrokowców.
Tu mamy dwa dni restowe - należy nam się :)
Eys - Simpelveld - Oude Huls (BIG) - Vijlen - Vijlenbos (BIG) - Vaals - Drielandenpunt (BIG, ledwo wjechałem, bo były zawody kolarskie i nie wpuszczali żadnych pojazdów, nawet rowerów, ale się przedarłem w przebraniu uczestnika :P) - Vaals - Aachen. Trasa dla wzrokowców.
Tu mamy dwa dni restowe - należy nam się :)
- DST 38.12km
- Teren 1.00km
- Czas 02:18
- VAVG 16.57km/h
- VMAX 47.32km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 563m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 31 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amigi di Bigi, dz. 268
Dziś trochę lżej. Najpierw dłuuugo po płaskim, z pokropieniem raz czy dwa i dalszym wkurzaniem się na ścieżki, w tym osobistym atakiem fizycznym na mnie (dwukrotnym) przez robotników drogowych, którzy nie chcieli nas puścić przez wahadło o długości kurwa może 20 metrów, bo gdzieś tam daleko jest objazd ścieżką! I najpierw jeden, a potem drugi wyraźnie mnie szturchnęli, kiedy ich zignorowaliśmy i przejeżdżałem. Wydarłem się, że wzywam policję i się chyba przestraszyli, bo odpuścili.
Potem zaś to, co tygrysy lubią najbaardziej, czyli dużo łatwych bigów - konkretnie cztery. Do tego piękna pogoda (poza porannym kropieniem) i świetny kemping Trintelen (na wzgórzu, w spokojnej okolicy, z super milutką trawką i przyzwoitym zapleczem) na koniec. Żyć nie umierać! Poza tym oczywiście (słaby) wiatr w ryj:)
Trasa dla wzrokowców.
Potem zaś to, co tygrysy lubią najbaardziej, czyli dużo łatwych bigów - konkretnie cztery. Do tego piękna pogoda (poza porannym kropieniem) i świetny kemping Trintelen (na wzgórzu, w spokojnej okolicy, z super milutką trawką i przyzwoitym zapleczem) na koniec. Żyć nie umierać! Poza tym oczywiście (słaby) wiatr w ryj:)
Trasa dla wzrokowców.
- DST 89.72km
- Teren 1.00km
- Czas 04:53
- VAVG 18.37km/h
- VMAX 59.32km/h
- Temperatura 31.0°C
- Podjazdy 590m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici de Bici, dz. 267, nienawidzę jeździć po Holandii! :P
Ścieżki, ścieżki, wszędzie jebane ścieżki. Wcale nie takie znów lepsze niż w Polsce (czasami owszem, ale zazwyczaj podobne), ale za to WSZĘDZIE! Wystarczy zahaczyć kołem o drogę (bo ścieżka się nie nadaje do płynnej jazdy, a co najwyżej na przejażdżkę z bachorem lub do pracy), a te debile zaraz trąbią. Wszystkie. Masakra!
De Steeg - Velp - Bemmen - Beek - Oude Holleweg (BIG) - Groesbeek - Gennep - Well - Venlo - Baarlo.
Znów wiatr w ryj, bo się odwrócił. Słaby, ale jednak.
De Steeg - Velp - Bemmen - Beek - Oude Holleweg (BIG) - Groesbeek - Gennep - Well - Venlo - Baarlo.
Znów wiatr w ryj, bo się odwrócił. Słaby, ale jednak.
- DST 104.90km
- Teren 2.00km
- Czas 05:14
- VAVG 20.04km/h
- VMAX 49.43km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 340m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 266, nareszcie znów bigi! :)
Amsterdam - Hilversum - Amersfoot - Ede - Renkum (nie nogum?) - Itaalianse Weg (BIG) - Arnhem (wymawia się "Ekhem!" ;) - Posbank (BIG) - De Steeg.
Miał być kemping pod Posbank, ale okazało się, że są tylko domki i to po 100 EUR (!). Na szczęście do De Steeg było niedaleko, a tu kemping za 15 :)
Saharyjski upał i wilgotno jak w saunie. Średni wiatr NE (boczny). A wieczorem burza. Trasa dla wzrokowców ;)
Miał być kemping pod Posbank, ale okazało się, że są tylko domki i to po 100 EUR (!). Na szczęście do De Steeg było niedaleko, a tu kemping za 15 :)
Saharyjski upał i wilgotno jak w saunie. Średni wiatr NE (boczny). A wieczorem burza. Trasa dla wzrokowców ;)
- DST 119.44km
- Czas 05:55
- VAVG 20.19km/h
- VMAX 52.80km/h
- Temperatura 32.0°C
- Podjazdy 406m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wycieczka
Amici di Bici, dz. 265, Amsterdam
Zwiedzanie miasta. Tutaj nawet te ścieżki tak bardzo nie drażnią, ale jest zdecydowanie za dużo rowerzystów i za dużo świateł.
Nemo Science Museum - Plac Dam - Muzea Prostytucji i Seksu, Jordaan - Rijksmuseum i inne. Upał w tej Holandii ;)
Nemo Science Museum - Plac Dam - Muzea Prostytucji i Seksu, Jordaan - Rijksmuseum i inne. Upał w tej Holandii ;)
- DST 34.19km
- Czas 02:27
- VAVG 13.96km/h
- VMAX 28.64km/h
- Temperatura 32.0°C
- Podjazdy 62m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 264, kolejny dzień wiatru w ryj
Lisse - Haarlem - Zaanse Schans - Amsterdam. Trzeci (czwarty?) dzień z rzędu wiatr w ryj. Reszta też taka sama jak wszędzie indziej. Nie cierpię Holandii.
W skansenie Zaanse Schans (dla mnie nic specjalnego, ale N. się podobało) wywaliłem się na szynach (skąd się tam wzięły?). Na szczęście obyło się bez kontuzji ;)
Ale za to pod koniec dnia stuknęło 10 000 km wyprawy Amici di Bici :)
W skansenie Zaanse Schans (dla mnie nic specjalnego, ale N. się podobało) wywaliłem się na szynach (skąd się tam wzięły?). Na szczęście obyło się bez kontuzji ;)
Ale za to pod koniec dnia stuknęło 10 000 km wyprawy Amici di Bici :)
- DST 69.18km
- Czas 03:53
- VAVG 17.81km/h
- VMAX 30.51km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 100m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 263, męcząco z nudów
Rotterdam - Delft (ładny pereł Holandii ;) - Haga - Lejda (mamy stamtąd 3 butelki! :) - Lisse. Trasa dla wzrokowców.
Generalnie w życiu nie chciałbym mieszkać w Holandii - za dużo rowerzystów :P
PS. Jak w Tourcoing po wysiąściu z pociągu skręcałem mostek, to złamałem jedną ze śrub. Od tego czasu jeździłem na trzech, ale kiera skrzypiała i trochę mnie to niepokoiło. Dziś udało mi się wykręcić tę złamaną przy pomocy pożyczonej żabki i znów mam normalnie wszystkie cztery! :)
Generalnie w życiu nie chciałbym mieszkać w Holandii - za dużo rowerzystów :P
PS. Jak w Tourcoing po wysiąściu z pociągu skręcałem mostek, to złamałem jedną ze śrub. Od tego czasu jeździłem na trzech, ale kiera skrzypiała i trochę mnie to niepokoiło. Dziś udało mi się wykręcić tę złamaną przy pomocy pożyczonej żabki i znów mam normalnie wszystkie cztery! :)
- DST 70.40km
- Teren 0.50km
- Czas 04:17
- VAVG 16.44km/h
- VMAX 33.38km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 78m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 262, czyli nudy ciąg dalszy
Znów płasko jak stół (nawet bardziej), a oprócz tego lasy, pola, kanały, pola, łąki, kanały...
Ale przynajmniej ładny Dordrecht po drodze, no i niesamowite wiatraki w Kinderdijk. Śpimy na miejskim kempingu w Rotterdamie - nawet niezły.
Putte - Rosendaal - Oudenbosch - Dordrecht - Kinderdijk - Rotterdam
Ale przynajmniej ładny Dordrecht po drodze, no i niesamowite wiatraki w Kinderdijk. Śpimy na miejskim kempingu w Rotterdamie - nawet niezły.
Putte - Rosendaal - Oudenbosch - Dordrecht - Kinderdijk - Rotterdam
- DST 112.40km
- Teren 0.50km
- Czas 06:05
- VAVG 18.48km/h
- VMAX 36.17km/h
- Temperatura 27.0°C
- Podjazdy 136m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz. 261, czyli nuuuda
Na początku kilka pagórków, potem aż się nie chce pisać: płasko, płasko, ścieżki, płasko, ścieżki, telepanie, ścieżki, telepanie, ścieżki, ścieżki. Rowerowy czyściec. Jedyny jasny punkt: Gandawa*. Ale nie oślepiał :P
Brakel - Gant - Lokeren - Sint Niklaas - Antwerp - [NL] - Putte.
Kemping tani, fajny i dobry net, ale jak tylko się oporządziliśmy, to przyszła burza. Siedzimy pod daszkiem domku kempingowego i czekamy aż przestanie lać :P
* A nie, jeszcze tunel w Antwerpii ciekawy: zjeżdża się olbrzymią windą wraz z innymi rowerzystami i motorynkami, potem wyścig w tunelu do kolejnej windy, którą się wyjeżdża z powrotem na powierzchnię :) Zdaje się, że było to nawet bezpłatne :)
Brakel - Gant - Lokeren - Sint Niklaas - Antwerp - [NL] - Putte.
Kemping tani, fajny i dobry net, ale jak tylko się oporządziliśmy, to przyszła burza. Siedzimy pod daszkiem domku kempingowego i czekamy aż przestanie lać :P
* A nie, jeszcze tunel w Antwerpii ciekawy: zjeżdża się olbrzymią windą wraz z innymi rowerzystami i motorynkami, potem wyścig w tunelu do kolejnej windy, którą się wyjeżdża z powrotem na powierzchnię :) Zdaje się, że było to nawet bezpłatne :)
- DST 115.73km
- Teren 0.50km
- Czas 06:15
- VAVG 18.52km/h
- VMAX 45.68km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 266m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 maja 2018
Kategoria Surly-arch, AdB, Wyprawa
Amici di Bici, dz.259, czyli Big Bang
Lille - Baisieux - Turnai (Belgia) - Mont Saint Aubert (BIG) - Celles - Kluisberg (BIG) - Oude Kwaremont (BIG) - Paterberg (BIG) - Koppenberg (BIG) - Oudenaarde - Brakel - Geraardsbergen - Muur van Geraardsbergen (BIG) - Brakel. Trasa dla wzrokowców ;)
Dziś znów byliśmy zmuszeni trochę skrócić, a to dlatego, że przed godz. 16 zaczęło lać. Z Brakel na biga Muur i z powrotem pojechałem już sam, na lekko i w deszczu. Śpimy w AirBnB, dość drogim (41 EUR), ale chyba najtańszym w Belgii (generalnie poniżej 90 EUR prawie nic nie ma! :( i to niestety widać po standardzie. Ale za to jest wreszcie super wifi - już nie pamiętam, kiedy ostatnio było naprawdę dobre. Chyba w San Pietro d'Olba, czyli jeszcze przed Genuą...
PS. Jestem w domu - pełno aardów tutaj! Są nawet aardappelen, czyli ziemniaki! :)
Dziś znów byliśmy zmuszeni trochę skrócić, a to dlatego, że przed godz. 16 zaczęło lać. Z Brakel na biga Muur i z powrotem pojechałem już sam, na lekko i w deszczu. Śpimy w AirBnB, dość drogim (41 EUR), ale chyba najtańszym w Belgii (generalnie poniżej 90 EUR prawie nic nie ma! :( i to niestety widać po standardzie. Ale za to jest wreszcie super wifi - już nie pamiętam, kiedy ostatnio było naprawdę dobre. Chyba w San Pietro d'Olba, czyli jeszcze przed Genuą...
PS. Jestem w domu - pełno aardów tutaj! Są nawet aardappelen, czyli ziemniaki! :)
- DST 109.10km
- Teren 3.50km
- Czas 06:08
- VAVG 17.79km/h
- VMAX 50.53km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 1034m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze





















