Piekielna dolina, dz. 2
Dzisiaj faktycznie było piekielnie, a to za sprawa wiatru N. Niby nie jakiś bardzo silny, ponoć 6-7 m/s, ale kierunek - fatalny. Ogólnie miałem raczej czechy i tak wychodziło, że na podjazdach (jak na złość bardzo łagodnych, więc nie osłaniały) był centralnie w ryj, a na zjazdach zazwyczaj boczny i rzucał rowerem. Dojechałem kompletnie wypluty, no masakra! Nawet zdjęć mi się za bardzo nie chciało robić :/

Hoellental

Raz jeszcze Schneeberg-Raxalpe

Idylla

Kwiecień czy wrzesień?
No, ale pierwszy wypad w tym roku zaliczony i od razu alpejski! W tym dwa bigi :)

Hoellental

Raz jeszcze Schneeberg-Raxalpe

Idylla

Kwiecień czy wrzesień?
No, ale pierwszy wypad w tym roku zaliczony i od razu alpejski! W tym dwa bigi :)
- DST 117.36km
- Czas 05:43
- VAVG 20.53km/h
- VMAX 59.35km/h
- Temperatura 15.0°C
- Podjazdy 1482m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Piekielna dolina, dz. 1
Wiedeń - Baden - Neunkirchen - Gloggnitz - Semmering (przełęcz 980m) - Murzzuschlag - Preiner Gscheid (big 1070m) - Hirschwang - Kaiserbrunn.
Przepiękny dzień. Pogodowo i widokowo. Impresje:





Śpię na dziko w Hoellentalu, w miejscu, gdzie kiedyś było obozowisko łojantów, a teraz niestety jest zakaz. Jak wynika z tabliczki, robili bydło, więc miejscówka out. Słabo, bo nie mam żadnej innej opcji. Jest tu nawet Gasthaus, ale nie wolno, bo lockdown. Trudno, może się żaden filanc nie napatoczy...
Ale pięknie tu jest! A jeszcze prawie pełnia i skały świecą na biało w świetle księżyca...
Przepiękny dzień. Pogodowo i widokowo. Impresje:





Śpię na dziko w Hoellentalu, w miejscu, gdzie kiedyś było obozowisko łojantów, a teraz niestety jest zakaz. Jak wynika z tabliczki, robili bydło, więc miejscówka out. Słabo, bo nie mam żadnej innej opcji. Jest tu nawet Gasthaus, ale nie wolno, bo lockdown. Trudno, może się żaden filanc nie napatoczy...
Ale pięknie tu jest! A jeszcze prawie pełnia i skały świecą na biało w świetle księżyca...
- DST 142.53km
- Teren 0.50km
- Czas 06:32
- VAVG 21.82km/h
- VMAX 55.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 1701m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście Wiedeń
Po pracy pojechałem troszkę pozwiedzać okolicę pod kątem topograficznym. Wattgasse dojechałem do Hutteldorferstrasse i potem w dół aż do Stadthalle i ringu. Powrót oczywiście Hasnerem, Hasner zawsze na propsie :)
- DST 10.30km
- Czas 00:33
- VAVG 18.73km/h
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 64m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Trasa trochę zmodyfikowana, za co zapłaciłem wredną kostką. Ale przynajmniej obejrzałem odcinek Hoehenstrasse, na którym jeszcze nie byłem. I już wiem, ze nie ma co się tam pchać: kostka non stop. Za to dzięki temu więcej kilometrów, podjazdów i (happy) minut :)
Poza tym przepiękna pogoda, 25 stopni, aczkolwiek silny wiatr W.
Poza tym przepiękna pogoda, 25 stopni, aczkolwiek silny wiatr W.
- DST 26.58km
- Teren 4.00km
- Czas 01:16
- VAVG 20.98km/h
- VMAX 60.95km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 646m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście Wiedeń
Same czerwone światła ;)
- DST 11.11km
- Czas 00:37
- VAVG 18.02km/h
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 13.0°C
- Podjazdy 56m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Stała trasa ze startem Wilhelminami. Pod koniec lekko kropiło, ale dojechałem z grubsza na sucho :)
- DST 15.60km
- Czas 00:44
- VAVG 21.27km/h
- VMAX 60.95km/h
- Temperatura 13.0°C
- Podjazdy 402m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Irenental od góry
Trasa bardzo podobna to poprzedniego Irenentalu, tylko w drugą stronę, a powrót jeszcze dodatkowo przez Untermauerbach, Sophienalpe, Exelbeg i Nowego Waldka. Śladu nie wrzucam, bo mi bateria padła, dłuższy czas nie chciało mi się stawać na wymianę (bo zimno!), więc 1/4 śladu to prosta krecha ;)
Słaby wiatr W, ale za to jaka średnia! 8-)
Słaby wiatr W, ale za to jaka średnia! 8-)
- DST 78.24km
- Czas 03:17
- VAVG 23.83km/h
- VMAX 52.30km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 1233m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Nieudana wycieczka MTB
Miała być wycieczka po górach Lainzer Tiergarten, ale okazało się, że cały teren jest okolony murem i zamknięty. Wejść można, ale na bramie wielki zakaz rowerów, a za bramą w domku siedzi cieć, więc nawet nie próbowałem się wbić ;) Zamiast tego wróciłem przez Rosental, wielki park na Baumgartner Hoehe i okolice Galitzinbergu. Też fajnie, aczkolwiek krótko i mało terenu. No i sporo błota już na ścieżkach, chyba Cube musi znów poczekać na dłuższy okres suchej pogody ;)
- DST 15.03km
- Teren 2.80km
- Czas 00:51
- VAVG 17.68km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 254m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście Wiedeń
Nadal brzydko i silny wiatr, więc po pracy wybrałem się tylko na zwiedzanie pobliskiego wzgórza Baumgartner Hoehe, bo coś mi tam "wystawało". I faktycznie - wystaje taki oto paskudny święty Pietrek z Lichenia.

Zdjęcie nie oddaje rozmiaru tego monstrum
Ale oprócz tego jest tam przyjemny parki i olbrzymi teren zielony szpitala/ sanatorium, więc ogólnie okolica się broni :)


Zdjęcie nie oddaje rozmiaru tego monstrum
Ale oprócz tego jest tam przyjemny parki i olbrzymi teren zielony szpitala/ sanatorium, więc ogólnie okolica się broni :)

- DST 10.82km
- Teren 1.50km
- Czas 00:38
- VAVG 17.08km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 143m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście Wiedeń
- DST 10.78km
- Czas 00:33
- VAVG 19.60km/h
- VMAX 31.50km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 71m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze





















