Wpisy archiwalne w kategorii
Wycieczka
| Dystans całkowity: | 73633.66 km (w terenie 3016.07 km; 4.10%) |
| Czas w ruchu: | 3179:44 |
| Średnia prędkość: | 23.16 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 75.55 km/h |
| Suma podjazdów: | 438862 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 174 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (0 %) |
| Suma kalorii: | 247009 kcal |
| Liczba aktywności: | 1259 |
| Średnio na aktywność: | 58.49 km i 2h 31m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 3 marca 2015
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Wienerstaedtische Happy Hours dz. 6
Prosto z pracy na Kahlenberg (prawie 500 m npm) zobaczyć panorame miasta. Panoramy nie było widać, ale podjazd zacny - głowna część trzymała 9-12 procent :)
Szkoda, że zjazd po kostce (niezłej) i słabiutkim asfalcie. Nie szło się rozpędzić. ale i tak było fajnie :)
Powrót do firmy po zostawiony tam komputer i z kompem do hotelu. Uff, troche to skomplikowane ;)
Szkoda, że zjazd po kostce (niezłej) i słabiutkim asfalcie. Nie szło się rozpędzić. ale i tak było fajnie :)
Powrót do firmy po zostawiony tam komputer i z kompem do hotelu. Uff, troche to skomplikowane ;)
- DST 37.88km
- Czas 01:53
- VAVG 20.11km/h
- VMAX 45.98km/h
- Temperatura 6.0°C
- Podjazdy 434m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 lutego 2015
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Nabigowywanie w ramach window dressing
Najpierw do firmy po auto, potem:
- Reichenau and der Rax - Preiner Gscheid i z powrotem. Łatwy, dobry na rozgrzewkę, a i tak mnie zmęczył. Widać forma nie sługa ;)
- Sioło bez nazwy przy drodze 72 - Fischbach - Schanzsattel i z powrotem. Trudniejszy, większość czasu trzymał 9-11%, ale o dziwo lepiej mi się jechało. Chyba dlatego, że się ociepliło i na starcie miałem 9 stopni a na górze 5 :)
- Birkfeld - Haslau - Gasen - Strassegg i z powrotem. Jak ruszałem, to do zachodu słońca zostały 2h 15 min (za tę informację dziękuję firmie Garmin ;) a ja jak głupek zostawiłem przednią lampkę w aucie (co sobie uświadomiłem w połowie podjazdu) . W związku z tym starałem się cisnąć, ale forma nie pozwoliła na wiele. Na dodatek na podjeździe czechy, więc w drodze powrotnej ok 150m dodatkowego podjazdu. Ale zdążyłem przed panem zmrokiem, więc w sumie fajnie było :)
Pierwsze tegoroczne bigi za płoty - może nie jakoś rewelacyjnie mi poszło, ale jednak całkiem okej. Co prawda dwa bigi zostawiłęm nietknęte - na jednym na 99% jest śnieg (droga tylko w jedną stronę, ponad 1 500m wysokości i na szczycie nic, do czego warto by przetrzeć drogę), a drugi prawdopodobnie odśnieżony, bo na szczycie jest stacja narciarska, ale kolejne 1 000m podjazdów było dziś poza moim zasięgiem, a poza tym stwierdziłem, że i tak muszę przyjechać na ten pierwszy, a drugi jest zaraz obok, więc wszystko jedno czy latem zrobię tu jeden czy dwa ;)
Zdjęć nie robiłem, bo nie chciało mi się zatrzymywać :P
Na koniec powrót z firmy po zostawieniu auta.
PS. Bardzo podoba mi się robienie bigów z GPSem. Ten spokój, że na pewno dobrze jadę - bezcenne :)
- Reichenau and der Rax - Preiner Gscheid i z powrotem. Łatwy, dobry na rozgrzewkę, a i tak mnie zmęczył. Widać forma nie sługa ;)
- Sioło bez nazwy przy drodze 72 - Fischbach - Schanzsattel i z powrotem. Trudniejszy, większość czasu trzymał 9-11%, ale o dziwo lepiej mi się jechało. Chyba dlatego, że się ociepliło i na starcie miałem 9 stopni a na górze 5 :)
- Birkfeld - Haslau - Gasen - Strassegg i z powrotem. Jak ruszałem, to do zachodu słońca zostały 2h 15 min (za tę informację dziękuję firmie Garmin ;) a ja jak głupek zostawiłem przednią lampkę w aucie (co sobie uświadomiłem w połowie podjazdu) . W związku z tym starałem się cisnąć, ale forma nie pozwoliła na wiele. Na dodatek na podjeździe czechy, więc w drodze powrotnej ok 150m dodatkowego podjazdu. Ale zdążyłem przed panem zmrokiem, więc w sumie fajnie było :)
Pierwsze tegoroczne bigi za płoty - może nie jakoś rewelacyjnie mi poszło, ale jednak całkiem okej. Co prawda dwa bigi zostawiłęm nietknęte - na jednym na 99% jest śnieg (droga tylko w jedną stronę, ponad 1 500m wysokości i na szczycie nic, do czego warto by przetrzeć drogę), a drugi prawdopodobnie odśnieżony, bo na szczycie jest stacja narciarska, ale kolejne 1 000m podjazdów było dziś poza moim zasięgiem, a poza tym stwierdziłem, że i tak muszę przyjechać na ten pierwszy, a drugi jest zaraz obok, więc wszystko jedno czy latem zrobię tu jeden czy dwa ;)
Zdjęć nie robiłem, bo nie chciało mi się zatrzymywać :P
Na koniec powrót z firmy po zostawieniu auta.
PS. Bardzo podoba mi się robienie bigów z GPSem. Ten spokój, że na pewno dobrze jadę - bezcenne :)
- DST 91.45km
- Czas 04:49
- VAVG 18.99km/h
- VMAX 61.91km/h
- Temperatura 3.0°C
- Podjazdy 2136m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 lutego 2015
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Wienerstaedtische Happy Hours dz. 5
Do pracy i z powrotem, a potem zupełnie na pałę do Moedling. Na pałę, to
znaczy za wskazaniami GPS, który postanowił umilić mi życie z 17 km w
jedną stronę zrobić 29. Trochę go naprostowałem, zwłąszcza w drodze
powrotnej, ale jakżeż on potwornie bronił się przed jazdą krajówką! No
niewiarygodnie! Wręcz mnie na parkingi hipermarketów wysyłał, bylebym
tylko zjechał z tej ohydnej, RUCHLIWEJ drogi, przy której nawet - O
ZGROZO - ścieżki rowerowej nie ma! Wreszcie przeszedłem na tryb
"bezdroża" i się uspokoił. Nagle się okazało, że ta krajówka prowadzi
prościusieńko do celu...
Chyba będę musiał poszukać mapy z innymi priorytetami, bo ja rozumiem, żeby jechać w miarę spokojnymi ulicami jeśli to możliwe, ale z tymi parkingami hipermarketów to jednak przesada... :)
Wymiana baterii w GPS. Wystarczyły na 405 km jazdy plus sporo zabawy w domu.
Chyba będę musiał poszukać mapy z innymi priorytetami, bo ja rozumiem, żeby jechać w miarę spokojnymi ulicami jeśli to możliwe, ale z tymi parkingami hipermarketów to jednak przesada... :)
Wymiana baterii w GPS. Wystarczyły na 405 km jazdy plus sporo zabawy w domu.
- DST 53.74km
- Czas 02:16
- VAVG 23.71km/h
- VMAX 53.98km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 304m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 lutego 2015
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Wienerstaedtische Happy Hours dz. 4
Wien - Doebling - Weidling - Scheiblingstein - Mauerbach - Wienerwald - Wien.
Bardzo fajna wycieczka mi wyszła. Góry normalnie, z dolinami, przełęczami ,serpentynami, olbrzymią wieżą przekaźnikową na szczycie... Jak na bigach, normalnie :)
Coraz bardziej mi się tu podoba! :)
Bardzo fajna wycieczka mi wyszła. Góry normalnie, z dolinami, przełęczami ,serpentynami, olbrzymią wieżą przekaźnikową na szczycie... Jak na bigach, normalnie :)
Coraz bardziej mi się tu podoba! :)
- DST 68.14km
- Czas 03:04
- VAVG 22.22km/h
- VMAX 59.69km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 1005m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 lutego 2015
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Wienerstaedtische Happy Hours dz. 2
Padało, więc dziś tylko nieco po mieście. Śladu nie wrzucę, bo komputer służbowy nie widzi garmina :/
EDIT: Po powrocie, więc już wrzucam ;)
EDIT: Po powrocie, więc już wrzucam ;)
- DST 21.05km
- Czas 01:02
- VAVG 20.37km/h
- VMAX 35.10km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 125m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 lutego 2015
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Wienerstaedtische Happy Hours dz. 1
Czyimś bardzo pokręconym śladem z centrum Wiednia, przez jakieś pagórki i opłotki aż na jakąś przełęcz, w jakichś górkach normalnie! :) Szkoda, że praktycznie całość po ciemku, więc niewiele kojarzę ;) Ale fajny ten Wiedeń, naprawdę. Coraz bardziej mi się podoba :)
Musze obejrzeć na mapie, gdzie to ja też byłem :) Śladu nie wrzucę, bo nie mam tu BC, a zapomniałem na starcie wyzerować i ślad zaczyna się... w Łodzi :P No chyba że wymyślę, jak obrobić ślad w GPSies :)
EDIT: nie wymyśliłem, ale obrobiłem po powrocie ;)
PS. Wyjazd z Surlym, bo w KTMie poszły łozyska w suporcie :/
Musze obejrzeć na mapie, gdzie to ja też byłem :) Śladu nie wrzucę, bo nie mam tu BC, a zapomniałem na starcie wyzerować i ślad zaczyna się... w Łodzi :P No chyba że wymyślę, jak obrobić ślad w GPSies :)
EDIT: nie wymyśliłem, ale obrobiłem po powrocie ;)
PS. Wyjazd z Surlym, bo w KTMie poszły łozyska w suporcie :/
- DST 41.17km
- Czas 02:02
- VAVG 20.25km/h
- VMAX 54.26km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 396m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Freudowska pomyłka
Ściągnąłem czyjś ślad z GPSies. Ślad był po Wzniesieniach Łódzkich, długość ok 60 km i ok 500m podjazdów. Tyle o nim wiedziałem, bo cały fun miał polegać na tym, żeby dać się zaskakiwać, o co naprawdę niełatwo po 7 latach jeżdżenia po okolicach Łodzi i natrzaskaniu tu 33 Mm ;)
Ślad się zaczynał w pobliżu skrzyżowania Dąbrowskiego i Rydza, był sprzed 1,5 roku i tak mi się coś widzi, że to może Freud go zrobił...? :) Wpisane wprawdzie "grzesio", ale kto tam Frojda wie ;) W każdym razie dzięki :)
No i zaskoczył mnie parę razy, nie powiem. Zwłaszcza, jak mnie wpakował w błoto na budowie A1. Rower uwalany jak nieboskie, buty też, bo oczywiście nie ujechałęm w tym kopnym błocie. Musiałem zawrócić i jeszcze parę razy korygować asfaltami zamiast terenem - jednak luty to nie czerwiec ;)
Ale i tak fajnie było :)
Ślad się zaczynał w pobliżu skrzyżowania Dąbrowskiego i Rydza, był sprzed 1,5 roku i tak mi się coś widzi, że to może Freud go zrobił...? :) Wpisane wprawdzie "grzesio", ale kto tam Frojda wie ;) W każdym razie dzięki :)
No i zaskoczył mnie parę razy, nie powiem. Zwłaszcza, jak mnie wpakował w błoto na budowie A1. Rower uwalany jak nieboskie, buty też, bo oczywiście nie ujechałęm w tym kopnym błocie. Musiałem zawrócić i jeszcze parę razy korygować asfaltami zamiast terenem - jednak luty to nie czerwiec ;)
Ale i tak fajnie było :)
- DST 68.38km
- Teren 3.50km
- Czas 02:45
- VAVG 24.87km/h
- VMAX 50.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Podjazdy 547m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Cyfrowe dobylegdzie vol. 2
Z Serweczem: Łódź - Kolumny - Tadzin - Kalino - Tuszyn - Górki - Szczukwin (tu nas wyprowadziły losowo wybrane współrzędne :) - Górki - Wola Kozubowa - Bądzyń - Prawda - Czyryczyn - Ksawerów - Łódź. Żeby nie było, że nie umiem wrzucać śladu :P
Dystans z domu na Pl. Wolności nieco okrężną drogą bez GPS.
Silny wiatr E. Rano ciepło jak wczoraj, ale potem gwałtownie się ochłodziło.
Dystans z domu na Pl. Wolności nieco okrężną drogą bez GPS.
Silny wiatr E. Rano ciepło jak wczoraj, ale potem gwałtownie się ochłodziło.
- DST 81.59km
- Czas 03:07
- VAVG 26.18km/h
- VMAX 47.00km/h
- Temperatura 1.0°C
- Podjazdy 389m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Cyfrowe dobylegdzie
Testowanie Garmin eTrex 20. Gra i bucy. Tylko defaultowa mapa "Topo Poland Light" z deczka nieaktualna. Już się ciągnie nowa UMP ;)
Wrzuciłbym ślad, ale mi się nie chce, więc analogowy opis trasy: Dom - Kolumny - Bronisin - Kalino - Modlica - Tuszyn - DK1 - Trasa Górna - JP2 - dom. Po drodze mnóstwo kółek i kóleczek, żeby zbaczyć, co nawigacja powie, jak się zboczy ze śladu czy z nawigowanej trasy. Nie mówi nic, ale pisze co trzeba -gitara! :)
Wrzuciłbym ślad, ale mi się nie chce, więc analogowy opis trasy: Dom - Kolumny - Bronisin - Kalino - Modlica - Tuszyn - DK1 - Trasa Górna - JP2 - dom. Po drodze mnóstwo kółek i kóleczek, żeby zbaczyć, co nawigacja powie, jak się zboczy ze śladu czy z nawigowanej trasy. Nie mówi nic, ale pisze co trzeba -gitara! :)
- DST 51.98km
- Czas 01:52
- VAVG 27.85km/h
- VMAX 51.50km/h
- Temperatura 8.0°C
- Podjazdy 196m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Klasyczne dobylegdzie z Serweczem
Czyli tak jak zawsze wylądowalismy w Brzezinach i żadna z tras nie wyglądała zachęcająco na powrót, ale jakoś wróciliśmy i to nawet ciut nietypowo, bo ulicą Rejtana :P
- DST 68.77km
- Teren 5.00km
- Czas 02:50
- VAVG 24.27km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 339m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze





















