Niedziela, 22 maja 2011
Kategoria Surly-arch, Wycieczka
Przedburz
Z N.: Łódź - Łaskowice - Gorzew - Górka Pabianicka - Porszewice - Konin - Petrykozy - Piątkowisko - Pabianice - Czyryczyn - Ksawerów - Łódź
Ostatnie kilometry wśród grzmotów, ostatnie metry w ulewie :)
Ostatnie kilometry wśród grzmotów, ostatnie metry w ulewie :)
- DST 55.74km
- Teren 0.30km
- Czas 02:18
- VAVG 24.23km/h
- VMAX 39.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 196m
- Sprzęt arch-Surly
- Aktywność Jazda na rowerze
Na pociąg do Grybowa
Radocyna - Zdynia - Uście Gorlickie - Florynka - Grybów - (pociąg) - Łódź
Wypad potwornie ciężki. Dość powiedzieć, że zrobiliśmy zaledwie ok. 1/3 planowanej trasy, tj. Głownego Szlaku Beskidzkiego. W Bieszczadach zatrzymała nas kombinacja naszego stylu (na lekko, nawet bez śpiworów) i faktu, że schroniska i w ogóle miejscowości występują tak rzadko. Przykładowo z Cisnej dalibyśmy radę przejechać jeszcze z 15 km tego dnia, ale nie 35, jakie dzieliły nas od Komańczy. Tymczasem przed Komańczą nie było żadnego noclegu, więc jechać nie było dokąd.
Z kolei w Beskidzie Niskim problemem było wszechobecne błoto, które bardzo utrudniało i spowalniało jazdę. Siły odbierała też "wyspowatość" tych gór (bardzo mały procent trasy prowadził graniami), głownie wyglądało to tak: podjazd/ podprowadzanie - zjazd, kawałeczek asfaltu i tak w kółko. Każdy medal ma jednak dwie strony i tutaj możliwości noclegów występowały częściej właśnie dlatego, że nie było graniówek. Z reguły dobrze wykorzystywaliśmy czas, wyjątkiem był dzień do Chyrowej, kiedy po prostu ok. godz. 16 stwierdziliśmy, że dalej nam się nie chce jechać i że mamy to gdzieś ;)
Ogólnie byliśmy zaskakująco dobrze przygotowani sprzętowo, omijały nas tez awarie, a na dokończenie szlaku zabrakło po prostu czasu (widać, że trzeba by jednak mieć ze dwa tygodnie), a gdy już wiedzieliśmy, że nie mamy szans zrobić całości to i w tej części, którą przebyliśmy nie chciało się cisnąć na absolutnego maksa.
Mimo to wypad bardzo udany - sprzęt się sprawdził, umiejętności nieco przybyło, a szlak kiedyś dokończymy. Było dobrze! :)
Relacja Serwecza
Opony Hurricane przy stanie Cube 3.110 km
Wypad potwornie ciężki. Dość powiedzieć, że zrobiliśmy zaledwie ok. 1/3 planowanej trasy, tj. Głownego Szlaku Beskidzkiego. W Bieszczadach zatrzymała nas kombinacja naszego stylu (na lekko, nawet bez śpiworów) i faktu, że schroniska i w ogóle miejscowości występują tak rzadko. Przykładowo z Cisnej dalibyśmy radę przejechać jeszcze z 15 km tego dnia, ale nie 35, jakie dzieliły nas od Komańczy. Tymczasem przed Komańczą nie było żadnego noclegu, więc jechać nie było dokąd.
Z kolei w Beskidzie Niskim problemem było wszechobecne błoto, które bardzo utrudniało i spowalniało jazdę. Siły odbierała też "wyspowatość" tych gór (bardzo mały procent trasy prowadził graniami), głownie wyglądało to tak: podjazd/ podprowadzanie - zjazd, kawałeczek asfaltu i tak w kółko. Każdy medal ma jednak dwie strony i tutaj możliwości noclegów występowały częściej właśnie dlatego, że nie było graniówek. Z reguły dobrze wykorzystywaliśmy czas, wyjątkiem był dzień do Chyrowej, kiedy po prostu ok. godz. 16 stwierdziliśmy, że dalej nam się nie chce jechać i że mamy to gdzieś ;)
Ogólnie byliśmy zaskakująco dobrze przygotowani sprzętowo, omijały nas tez awarie, a na dokończenie szlaku zabrakło po prostu czasu (widać, że trzeba by jednak mieć ze dwa tygodnie), a gdy już wiedzieliśmy, że nie mamy szans zrobić całości to i w tej części, którą przebyliśmy nie chciało się cisnąć na absolutnego maksa.
Mimo to wypad bardzo udany - sprzęt się sprawdził, umiejętności nieco przybyło, a szlak kiedyś dokończymy. Było dobrze! :)
Relacja Serwecza
Opony Hurricane przy stanie Cube 3.110 km
- DST 52.51km
- Teren 7.66km
- Czas 02:15
- VAVG 23.34km/h
- VMAX 56.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 476m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Powrót rowerzystów marnotrawnych
Chyrowa - Dania - Łysa Góra - Kąty - Kamień (koszmarnie strome podejście z rowerami na plecach) - Przeł. Hałbowska - Kolanin - Świerzowa - Magura Wątkowska (fajna graniówka) - Bartne (potworne, śmierdzące bagno) - Wołowiec - Krzywa - Jasionka - Radocyna
Relacja Serwecza
Relacja Serwecza
- DST 56.90km
- Teren 50.55km
- Czas 05:25
- VAVG 10.50km/h
- VMAX 56.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 1707m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Krempowaliśmy się ;)
Puławy Grn - Wisłoczek - Dział - Rymanów Zdrój - Iwonicz Zdrój - Cergowa - DK 9 (fantastyczny zjazd do szosy, chyba najlepszy na całym wypadzie) - Pustynia błotna Jana ;) - Chyrowa (góra) - Chyrowa (wieś) - po zakupy do Iwli i z powrotem
Relacja Serwecza
Relacja Serwecza
- DST 51.23km
- Teren 30.24km
- Czas 04:52
- VAVG 10.53km/h
- VMAX 61.00km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 1579m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
ComeOnCza i dalej ;)
Bacówka pod Honem - Wołosań - Chryszczata - Komańcza - Kamień (błądzenie w błocie po piasty) - Tokarnia - Bukowica (fajna graniówka) - Puławy Górne.
Relacja Serwecza
Relacja Serwecza
- DST 64.63km
- Teren 61.50km
- Czas 07:03
- VAVG 9.17km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 1947m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Ciśnięcie do Cisnej
Ustrzyki Wielka Rawka Kremenaros Okrąglik Cisna Bacówka pod Honem.
Bardzo ciezki teren,ale widać postępy ;)
Mieliśmy jechac dalej,ale do Komanczy nie zdążylibyśmy przed zmrokiem,a nigdzie wczesniej nie ma noclegu :-S
Relacja Serwecza
Bardzo ciezki teren,ale widać postępy ;)
Mieliśmy jechac dalej,ale do Komanczy nie zdążylibyśmy przed zmrokiem,a nigdzie wczesniej nie ma noclegu :-S
Relacja Serwecza
- DST 46.25km
- Teren 37.50km
- Czas 05:11
- VAVG 8.92km/h
- VMAX 65.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 1956m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Szeroki Wierch
Ustrzyki Szeroki Wierch Wołosate Ustrzyki. Od rana do 15 deszcz. Potem Zajebiscie silny boczny wiatr na grani i słaba widoczność zniechęciły nas do Halicza. Ale i tak bylo super! B-)
Relacja Serwecza
Relacja Serwecza
- DST 20.91km
- Teren 11.10km
- Czas 01:58
- VAVG 10.63km/h
- VMAX 43.50km/h
- Temperatura 4.0°C
- Podjazdy 664m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Ku GSB :)
Radocyna - Krempna - Komańcza - Cisna - Ustrzyki grn.
Relacja Serwecza
Relacja Serwecza
- DST 145.46km
- Teren 6.00km
- Czas 06:38
- VAVG 21.93km/h
- VMAX 59.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 1682m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Zlot 3
okolice Radocyny, a konkretnie: Radocyna - Zdynia - Małastów - Jasionka - Radocyna
Opony Nobby NIC zwijane przystanie Cube 2.670 km
Opony Nobby NIC zwijane przystanie Cube 2.670 km
- DST 47.95km
- Teren 24.20km
- Czas 02:11
- VAVG 21.96km/h
- VMAX 60.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 890m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 maja 2011
Kategoria !Cube, .extrawheel, Wypad
Zlot 2
Kielce Szczucin Tarnów Ciężkowice Gorlice Radocyna
- DST 220.50km
- Teren 9.00km
- Czas 09:50
- VAVG 22.42km/h
- VMAX 58.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 1859m
- Sprzęt HyperCube
- Aktywność Jazda na rowerze





















