Wpisy archiwalne w kategorii
!Colnago
Dystans całkowity: | 9218.26 km (w terenie 5.00 km; 0.05%) |
Czas w ruchu: | 317:30 |
Średnia prędkość: | 29.03 km/h |
Maksymalna prędkość: | 75.55 km/h |
Suma podjazdów: | 73054 m |
Maks. tętno maksymalne: | 174 (0 %) |
Maks. tętno średnie: | 152 (0 %) |
Suma kalorii: | 20893 kcal |
Liczba aktywności: | 144 |
Średnio na aktywność: | 64.02 km i 2h 12m |
Więcej statystyk |
Happy Minutes short
Już wychodziłem ok 11, jak zaczęło padać! Już myślałem, że nic z tego dziś nie będzie (praca), ale jednak o 13 znalazło się 45 minut, a i pogoda się (chwilowo) poprawiła, więc w te pędy skoczyłem, niestety tylko na skróconą wersję (bez Exelberga). Ale i tak fajnie :)
- DST 15.77km
- Czas 00:39
- VAVG 24.26km/h
- VMAX 64.20km/h
- Temperatura 18.0°C
- HRmax 170
- HRavg 146
- Kalorie 476kcal
- Podjazdy 388m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes standard
Wszystkie podjazdy na granicy stref 4 i 5, a ich końcówki na absolutnego maxa. Nie udało mi się przebić dotychczasowego tętna maksymalnego, ale i tak efekt powinien być zacny. Zresztą, spróbuję następnym razem :)
PS. O, 100 000m podjazdów w tym roku! :)
PS. O, 100 000m podjazdów w tym roku! :)
- DST 26.61km
- Czas 01:06
- VAVG 24.19km/h
- VMAX 64.77km/h
- Temperatura 23.0°C
- HRmax 174
- HRavg 152
- Kalorie 777kcal
- Podjazdy 621m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Strefan Tętnowski padł! ;)
Pojechałem zobaczyć, jak się jeździ wg stref tętna. No i znam odpowiedź: ciężko :p
Ale i tak fajnie było i powtórzę to :)
A poza tym rano pochmurnie, ale potem się ładnie wyklarowało i nawet momentami w słońcu ciepło było :) Wiatr umiarkowany N, w zasadzie ani przez chwilę go nie czułem :)
Ale i tak fajnie było i powtórzę to :)
A poza tym rano pochmurnie, ale potem się ładnie wyklarowało i nawet momentami w słońcu ciepło było :) Wiatr umiarkowany N, w zasadzie ani przez chwilę go nie czułem :)
- DST 90.20km
- Czas 03:34
- VAVG 25.29km/h
- VMAX 56.57km/h
- Temperatura 14.0°C
- HRmax 170
- HRavg 141
- Kalorie 2053kcal
- Podjazdy 1625m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Baden
Nie miałem dziś ochoty naparzać samych podjazdów jak ostatnio, więc trochę łatwiejsza trasa. Okazuje się, że na takiej bardzo ciężko wyżyłować tętno blisko maksa :)
ale pogada dziś nie bardzo, zimno i dość silny wiatr W. Na postojach zakładałem już kurtkę :/
Przy okazji sprawdziłem, że punkty kursu ładnie się wyświetlają na Edżu, z dystansem i szacowanym czasem jazdy (który zmienia się w oparciu o jakąś prędkość średnią, a nie chwilową - sensowniej chyba niż w eTrexie). Tylko ten jeden OLBRZYMI minus, ze każdy punkt śladu trzeba dodawać ręcznie i każdy osobno. Do turystyki w moim stylu to się kompletnie nie nadaje :/
Za to można zmienić skalę, w jakiej wyświetlany jest profil. Dotychczas widziałem tylko najbliższych kilkaset metrów (kompletnie bezużyteczne na bigach), ale już znalazłem opcję, że można zrobić oddalenie i widzieć większość/ całość danego podjazdu.
Jutro będę testował widoczność "lokalizacji" (które nie są punktami kursu) na mapie podczas jazdy po śladzie. Może da się żyć bez wiedzy, jak daleko do danego punktu, ale MUSI być je widać podczas jazdy, żeby nie przegapić! No i potestuję też nawigowanie. Wyłączyłem "popularity routing", bo idiotyczne trasy proponował. Zobaczymy, jak sobie będzie radził bez tego.
No i EWIDENTNIE zaniża dystans. O ok 0,4%. Już nawet wiem dlaczego. Na zbliżeniu śladu z przejazdu widać częstotliwość próbkowania. Każdy zakręt "ścina", a jak droga jest kręta, to całkiem sporo dystansu kradnie
ale pogada dziś nie bardzo, zimno i dość silny wiatr W. Na postojach zakładałem już kurtkę :/
Przy okazji sprawdziłem, że punkty kursu ładnie się wyświetlają na Edżu, z dystansem i szacowanym czasem jazdy (który zmienia się w oparciu o jakąś prędkość średnią, a nie chwilową - sensowniej chyba niż w eTrexie). Tylko ten jeden OLBRZYMI minus, ze każdy punkt śladu trzeba dodawać ręcznie i każdy osobno. Do turystyki w moim stylu to się kompletnie nie nadaje :/
Za to można zmienić skalę, w jakiej wyświetlany jest profil. Dotychczas widziałem tylko najbliższych kilkaset metrów (kompletnie bezużyteczne na bigach), ale już znalazłem opcję, że można zrobić oddalenie i widzieć większość/ całość danego podjazdu.
Jutro będę testował widoczność "lokalizacji" (które nie są punktami kursu) na mapie podczas jazdy po śladzie. Może da się żyć bez wiedzy, jak daleko do danego punktu, ale MUSI być je widać podczas jazdy, żeby nie przegapić! No i potestuję też nawigowanie. Wyłączyłem "popularity routing", bo idiotyczne trasy proponował. Zobaczymy, jak sobie będzie radził bez tego.
No i EWIDENTNIE zaniża dystans. O ok 0,4%. Już nawet wiem dlaczego. Na zbliżeniu śladu z przejazdu widać częstotliwość próbkowania. Każdy zakręt "ścina", a jak droga jest kręta, to całkiem sporo dystansu kradnie
- DST 113.81km
- Czas 04:13
- VAVG 26.99km/h
- VMAX 52.81km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 2053kcal
- Podjazdy 1163m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes standard
Garmin kazał odpoczywać, więc zrobiłem kolejny rekordowy czas :p
- DST 26.15km
- Czas 01:03
- VAVG 24.90km/h
- VMAX 68.32km/h
- Temperatura 24.0°C
- HRmax 170
- HRavg 144
- Kalorie 673kcal
- Podjazdy 636m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Standardowa trasa, ale rekordowy czas :D
- DST 26.14km
- Czas 01:05
- VAVG 24.13km/h
- VMAX 69.58km/h
- Temperatura 24.0°C
- HRmax 170
- HRavg 146
- Kalorie 653kcal
- Podjazdy 632m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
W pogoni za podjazdAmy
Postawiłem sobie za cel zrobić dziś 2000 m podjazdów szosą w jak najkrótszym dystansie/ czasie. Nie było łatwo, ale jak widać w okolicach Wiednia jest to możliwe :)
Chociaż oczywiście trochę na siłę, bo co smakowitsze kawałki robiłem po dwa razy. Ale i tak fajnie było :)
Przy okazji testowania garmina ciąg dalszy. Z funkcjami już sobie radze dość sprawnie. Porównania dziś nie mam, bo zapomniałem przestawić rower w VDO, więc pomiar kontrolny został zrąbany :D Oczywiście mógłbym przeliczyć, ale impulsywnie zmieniłem w trakcie dnia, więc już przeliczyć się nie da. Zatem dane z Garmina za wyjątkiem sumy podjazdów, którą znów konsekwentnie zaniżył.
Chociaż oczywiście trochę na siłę, bo co smakowitsze kawałki robiłem po dwa razy. Ale i tak fajnie było :)
Przy okazji testowania garmina ciąg dalszy. Z funkcjami już sobie radze dość sprawnie. Porównania dziś nie mam, bo zapomniałem przestawić rower w VDO, więc pomiar kontrolny został zrąbany :D Oczywiście mógłbym przeliczyć, ale impulsywnie zmieniłem w trakcie dnia, więc już przeliczyć się nie da. Zatem dane z Garmina za wyjątkiem sumy podjazdów, którą znów konsekwentnie zaniżył.
- DST 80.96km
- Czas 03:51
- VAVG 21.03km/h
- VMAX 64.90km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1948kcal
- Podjazdy 2086m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy minutes
To samo co ostatnio, tylko na szosówce i bez lidla.
- DST 41.93km
- Czas 01:53
- VAVG 22.26km/h
- VMAX 65.60km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 999m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Ostatni raz w tym miesiącu ;)
- DST 26.17km
- Czas 01:08
- VAVG 23.09km/h
- VMAX 70.36km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 525m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Oglądanie skał
Tak mnie naszło, żeby obejrzeć inne rejony wspinaczkowe, w których jeszcze nie byłem przy okazji wycieczki rowerowej. Więc obejrzałem Roter Ofen, Efeugrat, Gumpodskirchen (z dość daleka, bo nie chciało mi się polną drogą podjeżdżać) i kilka skał w Baden. Wszędzie tyle łojenia... :)

Roter Ofen

Ktoś łoi na Czerwonym Piecu
W drodze powrotnej wypadek za Hochroterd. Jakiś gruby, bo cała szosa zablokowana i nawet rowerzystów zawracali :o Więc nieplanowany powrót przez Breitenfurt i Rodaun (miał być przez Wofsgraben i Purkersdorf).

Roter Ofen

Ktoś łoi na Czerwonym Piecu
W drodze powrotnej wypadek za Hochroterd. Jakiś gruby, bo cała szosa zablokowana i nawet rowerzystów zawracali :o Więc nieplanowany powrót przez Breitenfurt i Rodaun (miał być przez Wofsgraben i Purkersdorf).
- DST 113.43km
- Czas 04:50
- VAVG 23.47km/h
- VMAX 51.41km/h
- Temperatura 28.0°C
- Podjazdy 1277m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze