Wpisy archiwalne w kategorii
Wycieczka
| Dystans całkowity: | 73633.66 km (w terenie 3016.07 km; 4.10%) |
| Czas w ruchu: | 3179:44 |
| Średnia prędkość: | 23.16 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 75.55 km/h |
| Suma podjazdów: | 438862 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 174 (0 %) |
| Maks. tętno średnie: | 152 (0 %) |
| Suma kalorii: | 247009 kcal |
| Liczba aktywności: | 1259 |
| Średnio na aktywność: | 58.49 km i 2h 31m |
| Więcej statystyk | |
Alpi mio amore, dz. 63, niemal restowy
Po mieście Mediolan. Obejrzałem chyba wszystko, co chciałem, tj.:
- Parco Nord (nic specjalnego, takie łódzkie "Zdrowie")

- Bosco Verticale - świetne! I ponoć samowystarczalne energetycznie. Rewelacja!

- Piazza Gae Aulenti - centrum nowych technologii


- Cimitero Monumentale - fajny cmentarz, ale rzymskie Campo Verano ma jakby lepszy klimat, tutaj strasznie "porządnicko", no i nie widziałem, żeby była część żydowska, jak tam. Chyba też nie jest tak stary (sądząc po datach na nagrobkach)




- Stadion San Siro - moje marzenie z czasów nastolęctwa - oczywiście jak nie ma meczu, to każdy stadion wygląda jakoś tak smutno...

- Navigli (dzielnicę kanałów i nocnych klubów) - bez szału

- Circo Romano i kościół św. Maurycego - niestety Circo (stadion rzymski z IV wieku) praktycznie nie istnieje (obszar, na którym był, jest od stuleci zabudowany, a do fundamentów dostęp mają chyba tylko archeolodzy), a kościół (z freskami ponoć dorównującymi Kaplicy Sykstyńskiej) zamknięty z powodu COVID :/

- Castello Sforzesco (zamek Sforzów) - całkiem imponujący


- Arco della Pace (Łuk Pokoju, a nie tryumfalny jak w innych miastach - brawo!)

- Teatro alla Scala (budynek z zewnątrz nie dorównuje sławie wnętrza ;)

- Galleria Vittoria Emmanuele - super "posh" galeria handlowa w samym centrum - tu widać, że Mediolan jest jedną ze światowych stolic mody


- Duomo di Milano (katedra) - przesłynna i warta swej sławy.

No, solidny dzień mi wyszedł, zwłaszcza jak na rest :)
Ale miasto dość przyjemne, na rowerze jeździ się zaskakująco dobrze. Ścieżki poprowadzone z głową, a tam gdzie ich nie ma, to nawet lepiej. Na pewno lepsze od rzymskich. Ruch oczywiście chaotyczny, jak to we Włoszech, ale po kilkudziesięciu minutach człowiek się przyzwyczaja i potem aż się chce płynąć z tym ruchem i troszkę z nim zmagać. Przynajmniej ja tak mam :)
Jedyny minus to spora ilość brukowanych ulic, jest to bardzo wielkogabarytowy bruk (coś jak neapolitańskie bazalty, ale kolor jaśniejszy, taki piaskowo-rdzawy, nie wiem, co to za skała) i trzęsie na sztywniaku niemożebnie ;)
PS. Te piki na profilu to jakaś bzdura, miasto jest płaskie jak stół :P
- Parco Nord (nic specjalnego, takie łódzkie "Zdrowie")

- Bosco Verticale - świetne! I ponoć samowystarczalne energetycznie. Rewelacja!

- Piazza Gae Aulenti - centrum nowych technologii


- Cimitero Monumentale - fajny cmentarz, ale rzymskie Campo Verano ma jakby lepszy klimat, tutaj strasznie "porządnicko", no i nie widziałem, żeby była część żydowska, jak tam. Chyba też nie jest tak stary (sądząc po datach na nagrobkach)




- Stadion San Siro - moje marzenie z czasów nastolęctwa - oczywiście jak nie ma meczu, to każdy stadion wygląda jakoś tak smutno...

- Navigli (dzielnicę kanałów i nocnych klubów) - bez szału

- Circo Romano i kościół św. Maurycego - niestety Circo (stadion rzymski z IV wieku) praktycznie nie istnieje (obszar, na którym był, jest od stuleci zabudowany, a do fundamentów dostęp mają chyba tylko archeolodzy), a kościół (z freskami ponoć dorównującymi Kaplicy Sykstyńskiej) zamknięty z powodu COVID :/

- Castello Sforzesco (zamek Sforzów) - całkiem imponujący


- Arco della Pace (Łuk Pokoju, a nie tryumfalny jak w innych miastach - brawo!)

- Teatro alla Scala (budynek z zewnątrz nie dorównuje sławie wnętrza ;)

- Galleria Vittoria Emmanuele - super "posh" galeria handlowa w samym centrum - tu widać, że Mediolan jest jedną ze światowych stolic mody


- Duomo di Milano (katedra) - przesłynna i warta swej sławy.

No, solidny dzień mi wyszedł, zwłaszcza jak na rest :)
Ale miasto dość przyjemne, na rowerze jeździ się zaskakująco dobrze. Ścieżki poprowadzone z głową, a tam gdzie ich nie ma, to nawet lepiej. Na pewno lepsze od rzymskich. Ruch oczywiście chaotyczny, jak to we Włoszech, ale po kilkudziesięciu minutach człowiek się przyzwyczaja i potem aż się chce płynąć z tym ruchem i troszkę z nim zmagać. Przynajmniej ja tak mam :)
Jedyny minus to spora ilość brukowanych ulic, jest to bardzo wielkogabarytowy bruk (coś jak neapolitańskie bazalty, ale kolor jaśniejszy, taki piaskowo-rdzawy, nie wiem, co to za skała) i trzęsie na sztywniaku niemożebnie ;)
PS. Te piki na profilu to jakaś bzdura, miasto jest płaskie jak stół :P
- DST 38.36km
- Teren 1.00km
- Czas 02:16
- VAVG 16.92km/h
- VMAX 37.61km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 53m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Ruda od przodu
czyli Surlierem na myjnię, ale naokoło :)
- DST 22.65km
- Czas 00:57
- VAVG 23.84km/h
- VMAX 41.18km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 114m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Ruda od przodu
Upał! :o
- DST 25.84km
- Czas 01:04
- VAVG 24.23km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 126m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Ruda bardzo od tyłu
Dom - DK91 - Rzgów - Gospodarz - Ruda - Raduński Big - Ksawerów - DK14 - dom.
Bardzo ciepło i parno.
Bardzo ciepło i parno.
- DST 31.42km
- Czas 01:14
- VAVG 25.48km/h
- VMAX 46.50km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 130m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Ruda od przodu
z Raduńskim Bigiem i powrót przez Zenitową. Duszno i parno.
- DST 24.25km
- Czas 00:58
- VAVG 25.09km/h
- VMAX 45.50km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 113m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście
Do Rudzkiego Lasu i z powrotem. Silny wiatr N.
- DST 13.48km
- Teren 0.40km
- Czas 00:33
- VAVG 24.51km/h
- VMAX 40.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 59m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Ruda od przodu
plus Raduński Big raz. Dość silny wiatr NE.
- DST 24.09km
- Teren 0.40km
- Czas 00:57
- VAVG 25.36km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 103m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Szosowo
DK 91 do Kruszowa i Górek i nazad. Słaby wiatr N. Max za TIRem :)
Niestety w drodze powrotnej pierwsza od bardzo dawna guma. Dziwna, bo znalazłem szkiełko w oponie, ale nie znalazłem dziury w dętce po szkiełku, za to znalazłem snejka. Pewnie uszło z powodu dziurki, a snejk powstał, jak już nieświadomie jechałem na flaku... (magawyn rowerowy ;)
Niestety w drodze powrotnej pierwsza od bardzo dawna guma. Dziwna, bo znalazłem szkiełko w oponie, ale nie znalazłem dziury w dętce po szkiełku, za to znalazłem snejka. Pewnie uszło z powodu dziurki, a snejk powstał, jak już nieświadomie jechałem na flaku... (magawyn rowerowy ;)
- DST 44.38km
- Czas 01:16
- VAVG 35.04km/h
- VMAX 75.55km/h
- Temperatura 21.0°C
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Colnago
- Aktywność Jazda na rowerze
Ruda od tyłu
w tym Raduński big raz.
- DST 20.67km
- Czas 00:51
- VAVG 24.32km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 79m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście
- DST 25.03km
- Czas 01:00
- VAVG 25.03km/h
- VMAX 33.50km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 66m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze





















