Tradycyjnie ponury początek sezonu, czyli setka bez sensu
Nie wiem, po co to trenowanie non stop przez cała zimę, skoro po pierwszej setce jestem z grubsza tak samo padnięty jak co roku :/
Średni, ale upierdliwy wiatr SSE, do połowy drogi przeszkadzał, potem pomagał, ale już byłem trochę zmęczony.
Średni, ale upierdliwy wiatr SSE, do połowy drogi przeszkadzał, potem pomagał, ale już byłem trochę zmęczony.
- DST 102.17km
- Czas 04:05
- VAVG 25.02km/h
- VMAX 42.70km/h
- Temperatura 6.0°C
- HRmax 150
- HRavg 127
- Kalorie 1750kcal
- Podjazdy 430m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!