Srocka poraha
Celowałem w rekordowy czas na segmencie 40 km (średnia musiałaby być powyżej 30,5). Do Ptaka (liczne światła) rozgrzewka, potem start ostry ;)
Kawałek za Srockiem miałem średnią 30,6 i wyglądało, że jest szansa, bo teraz więcej w dół (choć mniej korzystny wiatr, ale generalnie słaby). Niestety za Czarnocinem zerwał się dość silny przeciwny wiatr, a po chwili wręcz krótka zamieć i w kilkanaście minut zostałem pozbawiony złudzeń :-P
Jeszcze próbowałem się ratować ucieczką w bok od trasy (z wiatrem), ale to była pomyłka, bo wydawało mi się, że jest bliżej do końca segmentu (pomyliłem punkty). Finalnie zabrakło ok 2,5 minuty. Dużo. Złej baletnicy przeszkodziła zamieć i brak szosówki :-P
Kawałek za Srockiem miałem średnią 30,6 i wyglądało, że jest szansa, bo teraz więcej w dół (choć mniej korzystny wiatr, ale generalnie słaby). Niestety za Czarnocinem zerwał się dość silny przeciwny wiatr, a po chwili wręcz krótka zamieć i w kilkanaście minut zostałem pozbawiony złudzeń :-P
Jeszcze próbowałem się ratować ucieczką w bok od trasy (z wiatrem), ale to była pomyłka, bo wydawało mi się, że jest bliżej do końca segmentu (pomyliłem punkty). Finalnie zabrakło ok 2,5 minuty. Dużo. Złej baletnicy przeszkodziła zamieć i brak szosówki :-P
- DST 73.20km
- Teren 0.50km
- Czas 02:38
- VAVG 27.80km/h
- VMAX 40.30km/h
- Temperatura 2.0°C
- HRmax 154
- HRavg 142
- Kalorie 1522kcal
- Podjazdy 337m
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!