Informacje

  • Wszystkie kilometry: 206839.91 km
  • Km w terenie: 5117.90 km (2.47%)
  • Czas na rowerze: 413d 15h 24m
  • Prędkość średnia: 20.84 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl
Jak to drzewiej bywało: button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Zaprzyjaźnione blogi i strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy aard.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 30 grudnia 2015 Kategoria !Batawóz, Użytkowo

Po mieście

Minus kurwa cztery! Pojebało! :(
  • DST 16.42km
  • Czas 00:46
  • VAVG 21.42km/h
  • VMAX 31.00km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Podjazdy 57m
  • Sprzęt Batavus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Czteropalczaste! Czy leci z nami UFOk?

A jak jest zima, to muszą być zimne nóżki. Takie jest odwieczne prawo natury. Dobrze tylko, że psy już się bardzo od swej wilczej natury oddaliły (nawet te wiejskie) i z rzadka się rzucają z zębami na takie smakołyki.
meteor2017
- 22:19 niedziela, 3 stycznia 2016 | linkuj
Stopy mnie przez wiele lat eliminowały z jazdy rowerem zimą, nawet na krótkich odcinkach. W końcu wielowarstwówka dała radę, ale tylko na trochę. No trudno. I tak jestem przeszczęśliwa, że się na tyle zahartowałam, by w ogóle móc jeździć na mrozie.
lavinka
- 17:59 niedziela, 3 stycznia 2016 | linkuj
Do sklepu i z powrotem to generalnie wystarczy wszystko :)
Ja dziś miałem cienkie materiałowe i na wierzch te: http://www.tgstore.co.uk/radiator-gloves-p-3575.html
i było OK. Natomiast stopy nadal są problemem.
aard
- 17:11 niedziela, 3 stycznia 2016 | linkuj
Dopóki szybko jadę, ciepła skarpeta na buty górskie wystarcza, Ty pewnie z spdami, nie da się dogrzewać kolejnymi warstwami. Łapy to rzeczywiście problem przy dużym mrozie, ale na krótkich odcinkach daje radę kombo polarówki z Biedronki plus jednopalczaste wełnianki z materiałowym wkładem. Do sklepu i z powrotem wystarczy.
lavinka
- 12:03 sobota, 2 stycznia 2016 | linkuj
Ja tam bym nawet wolał, żeby mi się pod spód (umiarkowanie) wwiewało, a za to, żeby dłonie i stopy nie marzły.
aard
- 10:33 sobota, 2 stycznia 2016 | linkuj
Chętnie przyjmę. Bo na ostatniej długiej wycieczce byłam niby zapięta pod szyję, niby okutana szalem, a i tak mi wwiewało coś chłodnego pod spód. Fakt, że nie miałam na sobie tej czarnej bluzki, dość opiętej, tylko luźniejsze ciuchy pod XL polarem.
lavinka
- 17:49 czwartek, 31 grudnia 2015 | linkuj
Dobrze, że nie pada... tym czy owym :-)

@lavinka - na pilnuję przynajmniej dwukrotnego uszczelnienia wszelkich szczelin między częściami garderoby (no może poza częścią twarzową) i mi nie wwiewa ;-P Mogę ci dać korepetycje. ;-P
meteor2017
- 17:27 czwartek, 31 grudnia 2015 | linkuj
Przeczytałem "wylewanie za kołnierz" i się zdążyłem zgodzić w spirytu, znaczy - duchu.
huann
- 12:52 czwartek, 31 grudnia 2015 | linkuj
To fakt, wwiewanie w kołnierz średnio robi. Niby jestem okutana od stóp do głów, a coś tam zawsze wwiewa do środka. Na szczęście nie muszę dużych dystansów, a na krótkich to nie przeszkadza.
lavinka
- 12:47 czwartek, 31 grudnia 2015 | linkuj
Minus jak minus, ale ten wiatr to zawsze mógłby wiać od dupy strony jak już taki zimny musi.
huann
- 08:47 czwartek, 31 grudnia 2015 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl