Po mieście Wiedeń
Poza różne kupy. Bardzo przyjemnie ciepło, ale szalony wiatr, więc odpuściłem konkretniejszą wycieczkę dziś.
- DST 10.33km
- Czas 00:32
- VAVG 19.37km/h
- VMAX 31.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 61m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Stała trasa, przepiękna pogoda - krótki rękawek! :D
Stopniowo poprawiam czas :)
Stopniowo poprawiam czas :)
- DST 15.23km
- Czas 00:41
- VAVG 22.29km/h
- VMAX 60.95km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 388m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Prawdziwe Happy Hours®
Dziś z okazji nareszcie prawdziwie wiosennej pogody skończyłem wcześniej pracę i pojechałem trochę poszaleć. Już w mieście był konkret - waliłem w poprzek kolejnych grzbietów - czechy że hej! A potem tylko lepiej :) Ciepła, wiosenna pogoda, niezbyt silny wiatr z kierunków zachodnich, górzysty teren i ogólnie Happy Hours indeed! :)
W Purkersdofie prawie mnie odcięło, ale na szczęście trafił się Hofer, gdzie nabyłem bułkę w typie "pizzowatym" plus miałem na wszelki przy sobie małą tabliczkę gorzkiej czekolady, więc dotankowałem i jakoś poszło ośle. Aczkolwiek na ostatnim podjeździe na Jubuilaeumswarte miałem wrażenie, że za chwile będę miał ciężkie skurcze w łydkach. Wszelako zanim przyszły skurcze, to przyszedł szczyt :)



Ten taki ogonek w zachodniej części trasy, to miejsce, gdzie musiałem zawrócić, bo okazało się, że znów nieświadomie poprowadziłem trasę szutrem, a przy obecnym błocie, to raczej słaby pomysł :P
W Purkersdofie prawie mnie odcięło, ale na szczęście trafił się Hofer, gdzie nabyłem bułkę w typie "pizzowatym" plus miałem na wszelki przy sobie małą tabliczkę gorzkiej czekolady, więc dotankowałem i jakoś poszło ośle. Aczkolwiek na ostatnim podjeździe na Jubuilaeumswarte miałem wrażenie, że za chwile będę miał ciężkie skurcze w łydkach. Wszelako zanim przyszły skurcze, to przyszedł szczyt :)



Ten taki ogonek w zachodniej części trasy, to miejsce, gdzie musiałem zawrócić, bo okazało się, że znów nieświadomie poprowadziłem trasę szutrem, a przy obecnym błocie, to raczej słaby pomysł :P
- DST 68.91km
- Czas 03:14
- VAVG 21.31km/h
- VMAX 58.04km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 1284m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Ciut cieplej, ale za to zanosiło się na deszcz. Na szczęście się nie zaniosło, zanim wróciłem. Dawać tę wiosnę!
- DST 15.27km
- Czas 00:42
- VAVG 21.81km/h
- VMAX 62.88km/h
- Temperatura 8.0°C
- Podjazdy 396m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Start w wersji łagodniejszej. Zimno jak pieron i przenikający, porywisty wiatr NW.
- DST 15.16km
- Czas 00:43
- VAVG 21.15km/h
- VMAX 60.48km/h
- Temperatura 5.0°C
- Podjazdy 397m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście Wiedeń
Zwiedzanie, oglądanie, snucie się. Odkurzanie starych kątów i łącznie ich nową kreską. Fajnie :)
Gdyby jeszcze tak okrutnie zimno nie było...! Plus wiatr i trochę śniegu. No, ale gdyby była w miarę pogoda, to byłbym w górach, a nie w mieście :P
Stare kąty: (niektóre naprawdę stare ;)

Pałac Schoenbrunn

Karlskirche

Schloss Belvedere

Ogrody Belwederu z widokiem na Stephansdom
Nowa kreska:
Gdyby jeszcze tak okrutnie zimno nie było...! Plus wiatr i trochę śniegu. No, ale gdyby była w miarę pogoda, to byłbym w górach, a nie w mieście :P
Stare kąty: (niektóre naprawdę stare ;)

Pałac Schoenbrunn

Karlskirche

Schloss Belvedere

Ogrody Belwederu z widokiem na Stephansdom
Nowa kreska:
- DST 25.80km
- Czas 01:36
- VAVG 16.12km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 2.0°C
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście Wiedeń
Zimno dziś jak pieron, a w nocy padał śnieg, więc nie chciało mi się jechać nigdzie dalej :(
Ale norweskie wróbelki z Yr ćwierkają, że od przyszłego weekendu wiosna! :)
Ale norweskie wróbelki z Yr ćwierkają, że od przyszłego weekendu wiosna! :)
- DST 10.49km
- Czas 00:32
- VAVG 19.67km/h
- VMAX 30.00km/h
- Temperatura 1.0°C
- Podjazdy 51m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes
Stała trasa z nowym, bardziej stromym początkiem obczajonym wczoraj. Tym razem bez przygód. Spinka od łańcucha ukradziona z Cube'a. Musze się rozejrzeć za sklepem rowerowym ;)
- DST 15.24km
- Czas 00:45
- VAVG 20.32km/h
- VMAX 59.57km/h
- Temperatura 6.0°C
- Podjazdy 414m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Happy Minutes; niedoszła Jubilaumswarte
Wyruszyłem na moje tradycyjne już Happy Minutes i stałą trasę (choć z lekką modyfikacją, na dzień dobry podjazd do 13% :) gdy wtem, prawie na Jubilaumswarte strzelił mi łańcuch! :D
Całe szczęście, że na pierwszym podjeździe, a nie na drugim, bo bym pchał rower i to spory kawał. A tak, to zjechałem kulturalnie do domu :P Co prawda wkręciłem sobie na początku zjazdu, że w jakiś sposób hamulce też mam uszkodzone i przed pierwszym zakrętem przeżyłem mały horror, ale na szczęście, to była tylko wkrętka :)
Gorzej, że po powrocie okazało się, że co prawda pękła spinka, a nie inne ogniwo (dobrze), ale nowe spinki, które kupiłem przed wyjazdem, nie dają się założyć (źle). Zdają się być ciut za wąskie, jakby były wadliwie wykonane! Mimo, że to najzwyczajniejsze złote Sram, których używam od lat. Nie mam pojęcia, co jest grane. Na razie się poddałem, jutro spróbuję jeszcze raz, a jak nie pójdzie, to chyba skuję na stałe, trudno. No chyba, że przemontuję spinkę z Cuba, a zanim przyjdzie pora jeździć na Cubie, to gdzieś tu zdobędę nowe.
Całe szczęście, że na pierwszym podjeździe, a nie na drugim, bo bym pchał rower i to spory kawał. A tak, to zjechałem kulturalnie do domu :P Co prawda wkręciłem sobie na początku zjazdu, że w jakiś sposób hamulce też mam uszkodzone i przed pierwszym zakrętem przeżyłem mały horror, ale na szczęście, to była tylko wkrętka :)
Gorzej, że po powrocie okazało się, że co prawda pękła spinka, a nie inne ogniwo (dobrze), ale nowe spinki, które kupiłem przed wyjazdem, nie dają się założyć (źle). Zdają się być ciut za wąskie, jakby były wadliwie wykonane! Mimo, że to najzwyczajniejsze złote Sram, których używam od lat. Nie mam pojęcia, co jest grane. Na razie się poddałem, jutro spróbuję jeszcze raz, a jak nie pójdzie, to chyba skuję na stałe, trudno. No chyba, że przemontuję spinkę z Cuba, a zanim przyjdzie pora jeździć na Cubie, to gdzieś tu zdobędę nowe.
- DST 7.42km
- Czas 00:24
- VAVG 18.55km/h
- VMAX 51.81km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 206m
- Sprzęt Surlier
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście Wiedeń
Od kilku dni zimno jak pieron, popaduje i lodowaty wiatr wieje. Aż się nie chce wyjść z domu :/
- DST 10.02km
- Czas 00:34
- VAVG 17.68km/h
- VMAX 25.50km/h
- Temperatura 5.0°C
- Podjazdy 61m
- Sprzęt Batavus
- Aktywność Jazda na rowerze




















